Niedrogi i cybersportowy. Dokładnie w ten sposób specjaliści od PR opisali mi model monitora ASUS TUF Gaming VG259QR. I już z tego zdania, mając doświadczenie, zrozumiałem rzecz oczywistą. Monitor nie będzie najtańszym na świecie. ASUS to topowa marka i nie ma sensu oczekiwać od niej konkurencji wśród dumpingowych chińskich marek.
Pozycjonowanie na rynku i cena ASUS TUF Gaming VG259QR
Tutaj zgaduję – za 25 cali będziesz musiał zapłacić około 1300 złotych. A jeśli w komentarzach napiszesz, że są tańsze monitory, z góry się zgodzę. Jest. I będą.
Dane techniczne
Ale oto drugie pytanie. Cybersport. Nie gamingowy – dokładnie to, co jest powiedziane – cybersportowy. Tłumaczy to zarówno częstotliwość odświeżania 165 Hz, która jest cudowna i fajna, jak i matrycę IPS oraz jasność 300 nitów, a rozdzielczość to tylko Full HD.
I tak, jak się okazało, e-sportowcy najczęściej korzystają z monitorów Full HD. Nie 2K, nie 4K. Full HD. Najpopularniejszym monitorem wśród, powiedzmy, weteranów CS:GO jest BenQ XL2540, Full HD 25 cali… 240 Hz. I kosztuje dwa razy więcej niż bohater dzisiejszej recenzji.
Dlatego jeśli jesteś zaskoczony rozdzielczością, przekątną i ceną, pamiętaj, że to NIE jest monitor GAMINGOWY, a monitor CYBERSPORTOWY. Dokładnie tak.
G-Sync czy FreeSync?
ASUS TUF Gaming VG259QR zapewnia sporo udogodnień. Niektóre z nich jeszcze bardziej uzasadniają cenę urządzenia. Na przykład G-Sync.
Ale pytanie brzmi – czy G-Sync jest z chipem? Czy zaprogramowany, czyli bardzo dobra implementacja AMD FreeSync? Zobatrz. Wersja VG259Q jest wyposażona w chip, wersja VG259QM również. Nie widziałem nic o QR. Oznacza to, że albo dane nie są aktualizowane ze względu na świeżość monitora, albo po prostu w Polsce sprzedaje się uproszczona wersja.
I tak – nawet zaprogramowany G-Sync nadal działa dobrze, nie każdy setny monitor to potrafi.
Jeśli chodzi o reakcji, ASUS obiecuje solidną szybkość 1 milisekundy osiągniętą dzięki technologii Extreme Low Motion Blur.
Przeczytaj także: ТОP-10 monitorów dla graczy z częstotliwością 240 Hz na początek roku 2021
Złącza ASUS TUF Gaming VG259QR
Urządzenia peryferyjne są reprezentowane przez dwa złącza HDMI 1.4, jedno DisplayPort 1.2 i mini-jack.
HDMI 1.4 nie obsługuje sprzętowej synchronizacji G-Sync powyżej 60 Hz. Oznacza to, że i tak będziesz potrzebować DisplayPort. I nawet bez G-Sync, HDMI 1.4 nie pociągnie Full HD powyżej 144 Hz.
Monitor nie był dostarczany z HDMI, tylko DisplayPort i zasilacz z kablem. Krótko mówiąc, pod względem efektywności energetycznej VG259QR ma klasę A i zużywa 22 Waty pod obciążeniem.
Pod względem barw – przy kątach widzenia 178 stopni sRGB wynosi prawie 100%, NTSC – 72. A dE jest gdzieś równe 2,5. Można się tego spodziewać – w końcu monitory cybersport wymagają pewnego rodzaju dokładności kolorów.
Nie chcesz, aby Twój AWP za 300 euro wyglądał na fioletowo zamiast na zielono, prawda? A ASUS też tego nie chce.
Inne gabaryty
Monitor zna wszystkie kąty swobody, może się podnosić, obracać i przechylać. A na wsporniku jest nawet wskazówka w rogach!
Jeśli to dla Ciebie za mało, jest też wsparcie dla VESA 100×100, śruby są ukryte pod gumowanymi zaślepkami.
Ramię i statyw w stylu serii ProArt posiadają wycięcia do określenia kąta nachylenia i obrotu.
Przeczytaj też: Recenzja monitora ASUS ProArt Display PA248QV: tylko dla profesjonalistów
Istnieje również mnóstwo wzmacniaczy wizualnych ASUS. Podobnie jak ShadowBoost, Game Plus, Game Visual i Flicker Free. I tak, 99% użytkowników nawet nie pomyśli o włączeniu tego wszystkiego.
Monitorem steruje się za pomocą zestawu przycisków i joysticka. Dwa ostatnie monitory ASUS rozczarowały mnie swoimi stickami, nawet drogie modele, jak choćby ASUS ROG Swift 360 PG259QN.
Tak więc pod tym względem VG259QR… zadowolenie i satysfakcja. Stick jest wysokiej jakości, elastyczny, precyzyjny, przyjemny i ogólnie emocjonujący.
Podsumowanie dla ASUS TUF Gaming VG259QR
Im lepiej rozumiesz, dlaczego i do kogo ten monitor jest skierowany, tym mniej zaczynasz martwić się o cenę. Jak powiedziałem powyżej, analog o bardzo podobnych właściwościach może kosztować dwa razy więcej. Lub nawet trzy, jeśli weźmiesz ten sam ASUS, ale z częstotliwością odświeżania 360 Hz.
Ważne jest zrozumieć, że jeśli nie wyciągniesz rundy w CS:GO z samym AWP, to nie sądzę, aby ten monitor ci się przydał. Jeśli grałeś przynajmniej w jednym turnieju CS, koniecznie przyjrzyj się ASUS TUF Gaming VG259QR. Bo w tym przypadku na pewno będzie ciekawie.
Ceny w sklepach
Autor polskiej wersji artykułu – Julia Pakhomenko
Przeczytaj także: