W 2019 roku firma Logitech zaprezentowała Logitech G Powerplay, swoją pierwszą podkładkę pod mysz do gier z systemem bezprzewodowego ładowania myszy. Urządzenie zostało dobrze przyjęte przez opinię publiczną, zwłaszcza wśród właścicieli myszy Logitech z kompatybilnym wsparciem. Teraz, sześć lat później, na rynek trafiła zaktualizowana wersja, Logitech G Powerplay 2. Nowa podkładka pod mysz została niedawno wydana, ale miałem okazję zapoznać się z nią wcześniej i przetestować urządzenie.
Szczerze mówiąc, korzystam z Logitech G Powerplay 2 od prawie dwóch miesięcy i w tym czasie ani razu nie musiałem ładować myszki. Co więc sprawia, że nowa wersja jest interesująca? Jak działa? Czym różni się od poprzedniego modelu? Jak długo trwa ładowanie myszy? Jakie modele myszy są obsługiwane? Czy można jej używać z innymi powierzchniami? Wszystko to omówię szczegółowo w mojej recenzji.
Charakterystyka techniczna
Jak zawsze, zacznijmy recenzję od krótkiego spojrzenia na specyfikację techniczną urządzenia. Najpierw jednak kilka słów o tym, czym nowy Logitech G Powerplay 2 różni się od swojego poprzednika. Mówiąc najprościej, Powerplay 2 to bardziej opływowa wersja oryginalnego Powerplaya. Nowy model ma nieco mniejszą szerokość i grubość, usunięto podświetlenie logo na module sterującym i wyeliminowano funkcję odbiornika bezprzewodowego dla myszy. Dodatkowo w zestawie znajduje się teraz tylko jeden rodzaj powierzchni – tekstylna. I chyba najważniejsza zmiana – cena. Nowy Powerplay 2 jest o 39 USD / 36 EUR tańszy od swojego poprzednika.
Moim zdaniem jest to mądre posunięcie. Zasadniczo Logitech usunął niektóre z mniej istotnych funkcji w nowej wersji podkładki pod mysz, czyniąc ją bardziej przystępną cenowo, zachowując jednocześnie najważniejszą i podstawową funkcję – bezprzewodowe ładowanie. Jeśli chodzi o obsługiwane modele myszy, lista tylko się rozszerzyła, ponieważ firma wydała wiele nowych modeli na przestrzeni lat.
Szczegółowe specyfikacje i inne informacje na temat pierwszej wersji Powerplay można znaleźć na oficjalnej stronie Logitech. Tutaj przedstawię jedynie krótką charakterystykę nowego modelu Logitech G Powerplay 2.
- Materiał powierzchni do gry: tkanina
- Wymiary powierzchni do grania (dł.×szer.×wys.): 344,0 × 284,0 × 3,2 mm
- Wymiary modułu sterującego (wysokość): 10,5 mm
- Kabel: USB-A, długość 1,85 m
- Kompatybilne myszy: PRO X SUPERLIGHT 2 DEX, PRO 2 LIGHTSPEED, PRO X SUPERLIGHT 2, PRO X SUPERLIGHT, PRO WIRELESS, G903 LIGHTSPEED, G703 LIGHTSPEED, G502 X PLUS, G502 X LIGHTSPEED, G502 LIGHTSPEED, G309 LIGHTSPEED
- Zawartość opakowania: Podstawa Powerplay 2, materiałowa podkładka pod mysz do gier, wymienna bateria do myszy Powercore, instrukcja obsługi
Pozycjonowanie i cena
Na początek warto zauważyć, że w tej chwili Logitech jest prawie jedyną firmą wypuszczającą na rynek podkładki pod mysz z bezprzewodowym ładowaniem. Podczas pisania tej recenzji sprawdziłem, jakie alternatywy oferują inne znane marki i nie znalazłem nic porównywalnego. Oczywiście istnieje kilka modeli z ładowaniem indukcyjnym od mniej znanych marek, ale sklasyfikowałbym je jako „no name”. Specyfikacje i zdjęcia jasno pokazują, że ich podkładki pod mysz nie zbliżają się do modeli Powerplay. Co zaskakujące, żaden z dużych i naprawdę znanych producentów urządzeń peryferyjnych do gier nie oferuje obecnie żadnych alternatyw. Dlatego też Logitech może być słusznie uważany za pioniera w tej dziedzinie.
Jeśli chodzi o ceny, oryginalny Logitech G Powerplay jest wymieniony na oficjalnej stronie producenta w cenie 152 USD / 141 EUR. Nowy Logitech G Powerplay 2, jak wspomniano wcześniej, jest wyceniony niżej na 114 USD / 105 EUR. Moim zdaniem cena nowej wersji jest całkiem uzasadniona. Miałem okazję osobiście zapoznać się z podkładką, ocenić jej jakość wykonania i zobaczyć, jak działa w akcji. Dlatego mogę śmiało powiedzieć, że jest tego warta. A jeśli weźmiesz pod uwagę brak prawdziwych konkurentów na rynku, jest to jeszcze bardziej przekonujące.
Zawartość opakowania
Logitech G Powerplay 2 jest dostarczany w markowym kartonowym pudełku z dość szczegółowym i wyczerpującym opisem urządzenia. Z opisu możesz od razu dowiedzieć się, jaki rozmiar ma podkładka, jak działa i które myszy są z nią kompatybilne.
Jeśli chodzi o zawartość, jest ona tak prosta, jak to tylko możliwe. Pakiet zawiera tylko:
- bazę ładującą z modułem sterującym i nieodłączanym kablem USB-A
- materiałowa powierzchnia do grania
- wymienną baterię Powercore dla myszy
- instrukcja obsługi
Baza ładująca jest dostarczana z małą jednostką sterującą, która jest podłączona do nieodłączalnego kabla USB-A. Na jednostce znajduje się logo Logitech. W pierwszej wersji Powerplay logo było podświetlane i można je było dostosować za pomocą oprogramowania Logitech G HUB. W nowej wersji podświetlenie logo, wraz z funkcją odbiornika, zostało usunięte. W rezultacie podkładka pod mysz nie pojawia się w oprogramowaniu i nie ma dla niej osobnych ustawień.
Kabel jest standardowy, gumowany o długości 1,85 metra. Na jego końcu znajduje się filtr ferrytowy. Naprawdę nie ma wiele więcej do powiedzenia na ten temat. Po prostu podłączasz bazę do komputera za pomocą tego kabla i natychmiast rozpoczyna się ładowanie myszy.
Technicznie rzecz biorąc, dokładniej jest powiedzieć, że baza nie ładuje myszy bezpośrednio, ale raczej odłączaną baterię Powercore, która jest wkładana do myszy Logitech z kompatybilną obsługą. Jest to rdzeń zastrzeżonej technologii bezprzewodowego ładowania firmy Logitech.
Materiałowa powierzchnia do gier jest umieszczona na górze podstawy ładującej. Przyjrzymy się bliżej tej powierzchni w następnej sekcji. Tutaj wspomnę tylko, że pierwszy Powerplay miał dwie powierzchnie: materiałową i twardą. W nowej wersji twarda powierzchnia została usunięta z opakowania, co moim zdaniem jest całkowicie uzasadnioną decyzją.
Czytaj także:
- Recenzja Anker Soundcore Liberty 4 Pro: Flagowy zestaw słuchawkowy TWS z unikalnymi funkcjami
- Recenzja ASUS Zenbook A14 (UX3407): Do czego zdolny jest ultrabook oparty na architekturze ARM
Konstrukcja, ergonomia, jakość wykonania
Konstrukcja Logitech G Powerplay 2 jest prosta i elegancka. Dzięki temu urządzenie idealnie pasuje do każdego miejsca pracy lub konfiguracji do gier. Dostępna jest tylko jedna opcja kolorystyczna – czarna. Podstawowy kolor zależy jednak od powierzchni do grania, którą, jak wspomnę później, można zmienić.
Jak już zdążyliście się zorientować, system Logitech G Powerplay 2 składa się z dwóch części: bazy ładującej (z modułem sterującym), którą podłącza się do komputera, oraz powierzchni do gier, po której porusza się mysz. Cała podstawa jest gumowana, z wyjątkiem modułu sterującego, który jest wykonany ze standardowego plastiku. Materiałowa powierzchnia do gier ma również gumowaną podstawę, dzięki czemu pozostaje bezpiecznie na miejscu na podstawie Powerplay 2.
Powierzchnia do gier jest bardzo łatwa do usunięcia z podstawy. Jednak po całkowitym umieszczeniu jej na podstawie, prawie niemożliwe jest jej przesunięcie. Tak więc, dla każdego, kto obawia się, że mata zsunie się z podstawy ładującej podczas intensywnych sesji gamingowych, mogę śmiało powiedzieć: nie zsunie się.
Wymiary zarówno podstawy ładującej, jak i powierzchni do gier są takie same – 344×284 mm. Wysokość podstawy, łącznie z powierzchnią, wynosi zaledwie 3,2 mm. Sprawia to, że mata jest ogólnie dość cienka, więc twoja ręka nie odczuje żadnego dyskomfortu podczas korzystania z niej. Każdy, kto korzystał z grubszych mat, prawdopodobnie zgodzi się, że mogą one czasami wywierać lekki nacisk na dłoń, gdy jej część znajduje się na macie, a druga część na biurku. W przypadku Logitech G Powerplay 2 nie jest to jednak problemem.
Sama powierzchnia do gier jest bardzo przyjemna w dotyku. Nie jest zbyt gładka, ale jednocześnie nie jest też zbyt przyczepna. Powierzchnia zapewnia doskonały poślizg myszy, zapewniając jednocześnie lekkie tarcie, które zwiększa kontrolę. Logitech nie określa typu powierzchni, ale powiedziałbym, że skłania się bardziej w kierunku typu Speed / Control. Osobiście bardzo podoba mi się ta mata i chętnie korzystałbym z niej nawet bez funkcji bezprzewodowego ładowania.
Jedynym małym zarzutem dotyczącym powierzchni jest to, że krawędzie nie są zszyte, co może prowadzić do utraty schludnego wyglądu po dłuższym użytkowaniu. Jeśli jednak spojrzysz na to z innej perspektywy, takie maty zwykle nie są zszywane. A gdyby tak było, to szew byłby zdecydowanie zauważalny, przez co mata byłaby mniej wygodna dla dłoni. Nie zaliczam więc tego do minusów.
Drugim minusem jest to, że gumowana podstawa i spód maty mają tendencję do przyciągania dużej ilości kurzu, sierści zwierząt domowych i innych drobnych zanieczyszczeń. Niestety, niewiele można na to poradzić. Jednak sama mata (jej górna strona) zaskakująco nie brudzi się tak łatwo. A nawet jeśli coś na niej wyląduje, można to łatwo zetrzeć szczotką lub wytrzeć do czysta. Dzięki temu utrzymanie maty w czystości jest całkiem proste.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, jest ona doskonała. Mata wygląda świetnie, jest starannie wykonana, a jej powierzchnia jest fantastyczna. Ale co najważniejsze, jest bardzo wygodna w użyciu. Naprawdę nie ma tu wiele więcej do dodania, więc przejdźmy dalej.
Przeczytaj również:
- Recenzja HATOR Phoenix 2 Wireless: uniwersalny zestaw słuchawkowy Hi-Res do gier
- Recenzja Tecno Spark 30 Pro: Jeden z najlepszych budżetowych telefonów roku
Jak to działa i obsługiwane modele
Obsługa Logitech G Powerplay 2 jest tak prosta, jak to tylko możliwe. Podłączasz bazę ładującą Powerplay do komputera (lub dowolnego innego urządzenia z portem USB). Następnie wkładasz odłączaną baterię Powercore do kompatybilnej myszy Logitech obsługującej technologię Powerplay. To wszystko – mata zaczyna ładować mysz. Ładowanie odbywa się poprzez płytki indukcyjne wewnątrz podstawy Powerplay 2. Nawiasem mówiąc, bez względu na to, gdzie mysz zostanie umieszczona na macie, będzie ładować się wszędzie. Innymi słowy, nie ma „martwych stref”, w których ładowanie zostałoby zatrzymane.
Warto zauważyć, że w pierwszej wersji Powerplay, oprócz funkcji ładowania indukcyjnego, był również wbudowany odbiornik bezprzewodowy Lightspeed, który pozwalał myszom Logitech łączyć się z nim bezpośrednio. Zasadniczo ten wbudowany odbiornik zastępował dołączony do myszy moduł radiowy RF 2,4 GHz, oszczędzając port USB w komputerze. Funkcja ta została jednak usunięta w nowej wersji Powerplay 2.
Jeśli chodzi o obsługiwane modele myszy, oto pełna lista: PRO X SUPERLIGHT 2 DEX, PRO 2 LIGHTSPEED, PRO X SUPERLIGHT 2, PRO X SUPERLIGHT, PRO WIRELESS, G903 LIGHTSPEED, G703 LIGHTSPEED, G502 X PLUS, G502 X LIGHTSPEED, G309 LIGHTSPEED. Lista ta nie jest bynajmniej ostateczna, ponieważ nowsze modele z serii G prawdopodobnie również będą obsługiwać technologię Powerplay.
Następnie przejdziemy do testów podkładki pod mysz. Powinienem jednak najpierw wyjaśnić, że będę ją testował z nową myszą Logitech PRO 2 LIGHTSPEED.
Przeczytaj również:
- Recenzja bezprzewodowej klawiatury Logitech MX Keys Mini — kompaktowa wersja hitu
- Recenzja słuchawek Logitech G435: bezprzewodowa rozkosz
Podczas testowania Logitech G Powerplay 2 interesowały mnie przede wszystkim następujące kwestie
- ile czasu zajmuje dywanowi pełne naładowanie myszy
- jak dywan utrzymuje ładowanie myszy bezpośrednio podczas długotrwałego aktywnego użytkowania
- czy podstawa Powerplay 2 może być używana z innymi powierzchniami
Aby odpowiedzieć na pierwsze pytanie, całkowicie rozładowałem mysz do 0%, włożyłem Powercore i umieściłem ją na podkładce pod mysz. Podczas testów stwierdziłem, że naładował on mysz od 0 do 50% w około 4 godziny. Pełne naładowanie (do 85-88%) zajmuje około 7-8 godzin. Powinienem zauważyć, że podkładka nie ładuje myszy do 100%. Maksymalny poziom naładowania wynosi 85-88% i nie przekracza go. Nie jestem pewien, czy jest to specyficzne dla modelu PRO 2 LIGHTSPEED, czy też jest to jakaś funkcja oszczędzania energii, podobna do tego, jak niektóre laptopy ładują baterię tylko do 80%, aby przedłużyć jej żywotność.
Następnie byłem ciekawy, jak dobrze podkładka pod mysz utrzymuje ładunek podczas długotrwałego aktywnego użytkowania. W szczególności zastanawiałem się, czy możliwe jest wyczerpanie baterii myszy podczas aktywnego korzystania z niej przez długi czas. Odpowiedź: nie jest to możliwe.
Z moich obserwacji wynika, że bateria myszy zawsze utrzymywała się na poziomie około 85-88%, co jest maksymalnym poziomem naładowania. Nawet jeśli bateria zacznie się rozładowywać podczas użytkowania, podkładka pod mysz zdoła ją uzupełnić i nawet tego nie zauważysz.
Do tego testu zacząłem używać myszy w piątek rano. Pracowałem przez cały dzień i spędziłem większość wieczoru grając online w COD BO6. Pod koniec dnia poziom naładowania baterii myszy nadal wynosił 85-88%, czyli dokładnie tyle, ile na początku. Gdyby była podłączona bez Powerplay 2, bateria straciłaby około 7-12%. Testowałem również mysz z podkładką przez większość weekendu, podczas którego głównie grałem w gry, a poziom naładowania pozostawał na maksymalnym poziomie przez cały czas.
Po tym teście kontynuowałem korzystanie z myszy z podkładką w mojej zwykłej rutynie (praca, gry, regularne przeglądanie stron internetowych), tylko od czasu do czasu sprawdzając procent baterii. Prawie zawsze było to 85-88%. Najniższy odnotowany przeze mnie poziom wynosił około 84%. Jak wspomniałem na początku recenzji, używałem podkładki i myszy w ten sposób przez prawie dwa miesiące i w tym czasie nigdy nie musiałem ładować myszy przez kabel.
Warto wyjaśnić, że korzystałem z myszy z częstotliwością odświeżania 1000 Hz, ponieważ nie mam specjalnego odbiornika PRO LIGHTSPEED, który obsługuje częstotliwość odświeżania 8000 Hz. Być może z częstotliwością odpytywania 8000 Hz sytuacja byłaby inna – mysz mogłaby się szybciej rozładowywać i mogłoby to być zauważalne. Jednak szczerze mówiąc, bardzo wątpię, że nawet przy częstotliwości odpytywania 8000 Hz mysz szybko wyczerpałaby baterię na podkładce.
Nawiasem mówiąc, istnieje również opcja włączenia ładowania USB, gdy komputer jest wyłączony. Dzięki temu ustawieniu twoja mysz będzie ładowana 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, co praktycznie uniemożliwi rozładowanie jej na macie. Krótko mówiąc, dzięki Logitech G Powerplay 2 możesz na dobre zapomnieć o tradycyjnym ładowaniu za pomocą kabla.
Ostatnim pytaniem, jakie miałem, było to, czy możliwe jest użycie bazy ładującej Powerplay 2 z innymi powierzchniami. Na przykład, jeśli z jakiegoś powodu nie chcę rozstać się z moją starą podkładką pod mysz, ale nadal chcę, aby mysz ładowała się bezprzewodowo, lub jeśli standardowy rozmiar Powerplay 2 mi nie odpowiada i chcę mieć większą matę z tymi samymi możliwościami ładowania.
Odpowiedź brzmi: tak. W tym teście po prostu umieściłem kilka własnych podkładek pod mysz na standardowej powierzchni Powerplay 2 i potwierdziłem, że mysz nadal się ładuje. Jednak prędkość ładowania zauważalnie spadła przy „kanapce” z pięciu podkładek. Ale fakt pozostaje faktem – mysz nadal się ładuje. Okazuje się więc, że podstawa Logitech G Powerplay 2 rzeczywiście może być używana z innymi powierzchniami. Nie wpłynie to na szybkość ładowania, o ile nie ułożysz ich w 10 warstwach.
Na przykład, moja mysz ładowała się dobrze z moją zwykłą roboczą podkładką pod mysz, która ma 890×300 mm i 4 mm grubości z grubą gumową podstawą. Jeśli jednak miałbym wymienić standardową powierzchnię, idealnie byłoby wybrać coś podobnego – równie cienkiego. W ten sposób prędkość ładowania z pewnością pozostałaby niezmieniona. Ogólnie rzecz biorąc, fakt, że możesz używać dowolnej powierzchni innej firmy z Logitech G Powerplay 2 był miłą niespodzianką. Zasadniczo sprawia to, że urządzenie jest niezwykle wszechstronne.
Wnioski
Podsumowując, Logitech G Powerplay 2 to naprawdę wyjątkowe urządzenie, którego niewiele odpowiedników jest obecnie dostępnych na rynku. Jest to niezbędne akcesorium dla posiadaczy myszy Logitech i ważny powód, dla którego inni gracze powinni rozważyć przejście na mysz Logitech. Mogę to powiedzieć z własnego doświadczenia. Nigdy wcześniej nie byłem fanem Logitecha, ale po dwóch miesiącach używania Powerplay 2 z PRO 2 LIGHTSPEED, zacząłem ponownie rozważać moje stanowisko.
Dzięki podkładce Powerplay 2 możesz naprawdę zapomnieć o tradycyjnym ładowaniu myszy za pomocą kabla. Myślę, że docenią to szczególnie gracze, którzy używają myszy z częstotliwością odpytywania 8000 Hz, ponieważ mają one tendencję do znacznie szybszego wyczerpywania baterii. Kolejną miłą niespodzianką jest to, że podstawa Powerplay 2 może być z łatwością używana z innymi powierzchniami. Musisz tylko wybrać odpowiedni rozmiar i grubość. Jednak szczerze mówiąc, bardzo podoba mi się dołączona powierzchnia z tkaniny, a po dłuższym użytkowaniu nie chciałbym jej wymieniać. Osobiście nie zauważyłem żadnych znaczących wad lub problemów. Jest to urządzenie najwyższej klasy, które upraszcza życie i zdecydowanie można je polecić.
Przeczytaj również: