Czasem urządzenie trafia do testów zupełnie przypadkowo, a czasami sam długo się mu przyglądasz, zanim skontaktujesz się z producentem. To zdecydowanie ten drugi przypadek. Marzyłem o PETRU Sync PRO na długo przed tym, jak wylądował na moim biurku: spodobał mi się sam pomysł wizualizatora dźwięku, który nie tylko miga w rytm muzyki, ale wygląda jak pełnoprawny element wystroju wnętrz. Skontaktowałem się więc bezpośrednio z firmą PETRU i poprosiłem o egzemplarz do recenzji – i oto jest, u mnie w domu, obok gramofonu Qlearsoul SoulBox S1. To zaktualizowana wersja ich wizualizatora dźwięku – Sync PRO. To już druga generacja urządzenia z litewskiego warsztatu PETRU (firma ma siedzibę w Kownie). W porównaniu z oryginalnym PETRU Sync wersja PRO ma większy wyświetlacz, wejścia audio typu line-in oraz mnóstwo nowych trybów wizualnych. Zobaczmy więc, co kryje się w tym cudeńku i czy spełniło moje oczekiwania.
Może Cię też zainteresować: Wszystkie recenzje sprzętu audio na RN

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja i cena
PETRU Sync PRO można kupić bezpośrednio na stronie producenta, petrudesign.com, za 309 dolarów, a cena jest taka sama dla wszystkich opcji wykończenia. Firma oferuje darmową wysyłkę na cały świat (z wyjątkiem krajów objętych sankcjami UE) oraz dożywotnią gwarancję na wizualizator.
Dostałem wersję Black Wood z pokrętłami w kolorze biało-srebrnym. Najważniejsze dane techniczne:
- Materiał obudowy: drewno; dostępne w wersjach: naturalne drewno orzechowe, czarne drewno (moja wersja) i białe drewno
- Kolory pokręteł: czarno-srebrny, czarno-złoty, biało-srebrny (moja wersja), całkowicie czarny, czarno-różowozłoty, biało-złoty
- Wymiary – 33×10×8 cm (szerokość × głębokość × wysokość)
- Zasilanie – USB-C, 5 V, co najmniej 3 A
- Wizualizacja – 27 trybów w czasie rzeczywistym, każdy z własnymi opcjami kolorystycznymi
- Wejście audio – wbudowany mikrofon lub wejście liniowe AUX/RCA
- Wyjście audio – podwójne złącza AUX/RCA na tylnym panelu
- Dodatkowe funkcje – regulowana czułość mikrofonu, wbudowany zegar (format 12/24-godzinny, zachowuje czas do 2 tygodni bez zasilania), tryb przewijającego się tekstu (do 30 znaków), pamięć ostatnio wybranego trybu.
Uchwyt na płyty/CD jest przeznaczony do okładek 2LP i 3LP o grubości do 1,5 cm, a także do pudełek na płyty CD. Metalowe podpórki mają regulowaną wysokość od 5 do 11 cm i w razie potrzeby można je całkowicie zdjąć.
Co znajduje się w pudełku
W pudełku znajdziesz samo urządzenie, dwa metalowe nóżki, kabel USB-C na USB-A o długości 1 metra oraz zestaw pokręteł sterujących wybranych podczas składania zamówienia. Kabel i podpórki są zapakowane w osobną, miękką w dotyku tkaninową torebkę z logo PETRU – taką, którą chętnie zostawisz na widoku, zamiast od razu chować do szuflady. Minimalistyczne, ale wystarczające: żadnych zbędnych kabli ani adapterów.
Może Cię też zainteresować: Recenzja gramofonu Qlearsoul SoulBox S1: Cudowny świat płyt winylowych bez nadwyrężania budżetu

A oto ważna informacja, o której warto wiedzieć przed zakupem: każdy egzemplarz PETRU Sync PRO jest wykonywany ręcznie.
Wygląd i jakość wykonania
Pod tym względem PETRU Sync PRO naprawdę jest wart swojej ceny. Obudowa jest wykonana z jednego kawałka litego drewna, bez żadnych widocznych plastikowych wstawek. W dotyku sprawia wrażenie, jak na drewno najwyższej jakości przystało: jest gęste, ciepłe i nie ma żadnych ostrych łączeń. Metalowe trzpienie pewnie trzymają płyty; nawet przy intensywnym użytkowaniu nie widać żadnego luzu.

Ale dlaczego w ogóle wybrałem model Black Wood? Zamówiłem go, żeby pasował do mojego poprzedniego gramofonu, który – jak pewnie się domyślasz – był czarny. Ale zanim Sync PRO do mnie dotarł, zdążyłem wymienić ten gramofon na dokładnie ten sam model Qlearsoul SoulBox S1. I tak, ma inne wykończenie. Teraz PETRU trochę odstaje od ogólnej kolorystyki zestawu – ale to wcale nie jest problem; to raczej ciekawy szczegół niż dysonans.

Wniosek na przyszłość: zamawiając coś, co ma pasować do konkretnego kąta w pokoju, pamiętaj, że sam ten kąt może się zmienić, zanim paczka dotrze na miejsce.

Oto kolejne osobiste doświadczenie, o którym warto wspomnieć: ostatecznie nie skorzystałem z metalowych podpórek do okładki płyty. Mój telewizor jest zamontowany tuż nad szafką pod telewizor, a podniesiony uchwyt na płyty opiera się o dolną krawędź panelu – po prostu brakuje miejsca w pionie. Oczywiście dotyczy to tylko mojej konfiguracji i nie jest to wada samego urządzenia – po prostu sprawdź wcześniej odległość między stojakiem a tym, co wisi nad nim.
Przeczytaj też: Recenzja słuchawek Razer Blackshark V3: W pełni wciągające wrażenia z grania i świetny dźwięk
Porty i złącza w Qlearsoul SoulBox S1
Dla mnie osobiście to właśnie tutaj robi się najciekawiej. Domyślnie PETRU Sync PRO odbiera dźwięk przez wbudowany mikrofon – wystarczy go podłączyć, ustawić urządzenie obok głośników, a ono zareaguje na wszystko, co usłyszy w pomieszczeniu. Producent wyraźnie zaznacza jednak: bezpośrednie podłączenie przez AUX lub RCA zapewnia czystszy sygnał, a wizualizator nie będzie reagował na hałas otoczenia w pomieszczeniu. A tylne wyjścia audio pozwalają umieścić urządzenie bezpośrednio w łańcuchu audio między komponentami systemu, bez przerywania sygnału do głośników.

Właśnie tak to podłączyłem – bezpośrednio do wyjścia mojego SoulBox S1, a nie przez mikrofon.

Różnica jest od razu zauważalna: żadne zewnętrzne dźwięki w pokoju (rozmowy, kroki, dzieci, szczekanie psa sąsiada za oknem) nie wpływają na działanie; wizualizator reaguje wyłącznie na muzykę z płyty, bez żadnych zbędnych „zakłóceń” w obrazie. Jeśli masz choćby najmniejszy wybór między użyciem mikrofonu a bezpośrednim podłączeniem – wybierz to drugie; nie pożałujesz.
Wrażenia z występu
A co z samym pokazem wizualnym? Wśród 27 trybów znajdziesz klasyczne pełnoekranowe korektory spektralne, delikatne pulsacje ambientowe, dwie opcje „Now Playing” oraz tryb tekstowy z możliwością dostosowania – nie ma sensu opisywać każdego z nich osobno; po prostu musisz to zobaczyć.
Nieuchronnie przypomina to stary, dobry Winamp z jego wizualizacjami – weterani wiedzą, o czym mówię. Wkładasz płytę, włączasz podświetlenie i nagle przenosisz się z powrotem do 2003 roku – tyle że zamiast monitora na stojaku pod telewizorem stoi kawałek ciepłego drewna. Serio, aż łza mi się w oku kręci, jak to piszę.
Szczególnie podoba mi się wbudowany zegar i tryb przewijającego się tekstu – to drobny szczegół, ale od razu rozszerza funkcjonalność urządzenia poza rolę „zwykłego podświetlanego stojaka na płyty”. Kiedy muzyka nie gra, PETRU nie stoi bezczynnie – możesz wyświetlić zegar albo własny tekst.
I jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć, choć producent nie wspomina o tym na swojej stronie. Moje głośniki są podłączone do SoulBox S1 kablem, ale kiedy chcę obejrzeć film, przełączam sam odtwarzacz w tryb Bluetooth – a dźwięk z telewizora jest wtedy kierowany do głośników odtwarzacza. Tymczasem PETRU Sync PRO, podłączony do tego samego wyjścia liniowego, nadal reaguje na każdy dźwięk dochodzący z głośników – niezależnie od tego, czy to płyta winylowa, czy ścieżka dźwiękowa z filmu. Efekt jest zaskakująco dobry! Obraz jest na ekranie, a poniżej niego dynamiczny pokaz świateł pulsuje w rytm dialogów lub muzyki. Nie powiedziałbym, że to radykalnie zmienia sposób, w jaki odbierasz film, ale na pewno dodaje to atmosfery.

Wniosek
PETRU Sync PRO to jedno z tych rzadkich akcesoriów, które nie próbują udawać czegoś więcej, niż są w rzeczywistości. To nie jest głośnik, nie jest wzmacniaczem, nie jest częścią łańcucha audio w tradycyjnym sensie – to dekoracyjne, a jednocześnie zaskakująco przemyślane narzędzie oświetleniowe dla tych, którym zależy nie tylko na brzmieniu muzyki, ale też na wizualnych wrażeniach podczas jej słuchania.

I nie musisz koniecznie ograniczać się do płyt winylowych. Uchwyt jest też przystosowany do trzymania pudełek z płytami CD, a wejście liniowe pozwala umieścić urządzenie gdziekolwiek – obok komputera, odtwarzacza kasetowego czy dowolnego innego źródła dźwięku w pokoju. Jego wszechstronność jest o wiele większa, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
Przeczytaj też: Recenzja słuchawek Kiwi Ears x Z-Reviews Serene Planar: współpraca z Distinct Tuning
Jeśli masz już mniej więcej kompletny zestaw hi-fi, PETRU Sync PRO będzie tym dodatkiem, który nada mu charakter – stanie się prawdziwą atrakcją, a nie tylko czymś, co zajmuje miejsce na półce. Zwłaszcza jeśli możesz podłączyć go bezpośrednio do wyjścia gramofonu lub wzmacniacza, zamiast polegać na mikrofonie. I szczerze mówiąc, w tych burzliwych czasach warto zaszaleć na drobne rzeczy, które po prostu dodają odrobinę radości do twojego wieczoru – bez żadnego praktycznego zastosowania, tylko dla nastroju. Wieczór z płytą wygląda teraz równie dobrze, jak brzmi.









