Miłośnicy płyt winylowych, jesteście tu? Mam dla was coś ciekawego: szczegółową recenzję gramofonu Qlearsoul SoulBox S1. Dopiero niedawno stałem się szczęśliwym właścicielem tego urządzenia i nie mogę się doczekać, żeby podzielić się z wami moimi wrażeniami. Jeśli więc myślisz o ulepszeniu swojego zestawu lub kupnie pierwszego gramofonu, koniecznie przeczytaj ten tekst do końca. To może być właśnie ten model, którego szukasz.
Przeczytaj też: Wszystkie recenzje sprzętu audio na RN
TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja i cena Qlearsoul SoulBox S1
- Typ napędu: paskowy
- Prędkości: 33⅓ i 45 obr./min
- Ramię: 10-calowe w kształcie litery S
- Wkładka: Audio-Technica AT3600L, MM
- Pasmo przenoszenia wkładki: 20 Hz–20 kHz
- Napięcie wyjściowe wkładki: 2,5 mV
- Siła nacisku: 3,5 g
- Antiskating: regulowany
- Przedwzmacniacz gramofonowy: wbudowany, przełączalny (Phono/Line)
- Bluetooth: wersja 5.0
- Wyjścia: RCA (Phono/Line Out), wyjścia głośnikowe
- Głośniki: 2 zewnętrzne pasywne głośniki półkowe
- Głośniki: 4-calowy głośnik niskotonowy, 4 Ω, 30 W + 1-calowy głośnik wysokotonowy, 8 Ω, 10 W
- Stosunek sygnału do szumu: 75 dB
- Konstrukcja: MDF i metal
- Dodatkowe funkcje: automatyczne zatrzymanie; automatyczne wyłączanie
- Wymiary zestawu: 41,5 × 34,0 × 14,0 cm
- Wymiary głośników: po 16,2 × 15,8 × 24,8 cm
- Waga zestawu: 9,55 kg
- Zasilanie: wejście 100–240 V AC, wyjście 15 V DC / 2,4 A
- Pobór mocy: 36 W
- Cena: 225 USD
Co znajdziesz w pudełku
Gramofon przyszedł w dość dużym czarnym pudełku. Wszystko jest świetnie zapakowane, więc nie musisz się martwić, że coś w środku ulegnie uszkodzeniu podczas transportu.

W pudełku znajdziesz dwa kompaktowe głośniki półkowe, sam gramofon, osłonę przeciwpyłową, filcową podkładkę pod talerz, przeciwwagę ramienia, adapter do płyt 45 RPM, pasek napędowy, wszystkie niezbędne kable, instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną.

A najlepsze jest to, że nie musisz kupować osobnego wzmacniacza ani przedwzmacniacza gramofonowego, bo ten ostatni jest już wbudowany w Qlearsoul SoulBox S1. Krótko mówiąc, dostajesz naprawdę dużo za swoje pieniądze i trudno tego nie docenić. Pozostaje tylko złożyć wszystko w całość, podłączyć i cieszyć się ulubioną muzyką. Ale do konfiguracji wrócimy nieco później. Najpierw porozmawiajmy o wyglądzie, bo naprawdę zasługuje na uwagę.

Wygląd i jakość wykonania
Będę szczery: wygląd gramofonu nie był bynajmniej najmniej ważnym czynnikiem, który wpłynął na moją decyzję o zakupie. Dla mnie nie liczył się tylko dobry dźwięk – ważne było też, żeby system naturalnie wpasował się w moje wnętrze. W końcu gramofon winylowy zawsze kojarzy się z klasycznym designem, a ja chciałem uzyskać ten klimat vintage. W tym przypadku wykończenie imitujące drewno, zarówno na gramofonie, jak i na głośnikach, nadaje całości wyjątkowo fajny klimat.

Obudowa jest wykonana z wysokiej jakości płyty MDF i metalu. Górny panel ma czysty, stonowany wygląd. Na szczególną uwagę zasługuje sam talerz. Jest wykonany z metalu i waży około 1,2 kg. Jak na gramofon tej klasy, to moim zdaniem całkiem spora waga. Na talerzu leży filcowa podkładka, a płytę kładzie się bezpośrednio na niej.
Ramię gramofonowe ma 10 cali i kształt litery S, z regulowanym przeciwwagą i funkcją antiskatingu. Ta ostatnia była dla mnie miłą niespodzianką, bo wiele gramofonów po prostu tego nie ma. Dodatkowy plus dla producenta za to.
Tuż obok znajdują się dwa małe przyciski: jeden reguluje głośność, a drugi przełącza między trybami pracy – odtwarzaniem płyt winylowych (33/45 obrotów na minutę) i Bluetooth.

Po odwróceniu urządzenia widać metalowy blok, pod którym kryje się „mózg” gramofonu, a także cztery gumowe nóżki. Trochę mnie rozczarowało, że nóżki nie są regulowane. Zanim więc ustawisz swój ukochany Qlearsoul SoulBox S1, warto z góry wybrać idealnie poziomą powierzchnię, bo to szczególnie ważne w przypadku gramofonu. Powód jest prosty: każde zauważalne przechylenie podstawy może negatywnie wpłynąć na ramię i płytę podczas odtwarzania.
Na górze mieści się przezroczysta osłona przeciwpyłowa, która chroni gramofon przed kurzem, gdy nie jest używany. Wygląda też bardzo stylowo, a co więcej – nie przeszkadza mi podziwiać tego sprzętu, który już stał się częścią mojego wnętrza.

A teraz porozmawiajmy o głośnikach. One też są wykonane z płyty MDF imitującej drewno i mają zdejmowane maskownice z logo Qlearsoul. Głośniki mają czysty, powiedziałbym nawet, że retro design, który idealnie pasuje do gramofonu.
Kilka słów o połączeniach
Przejdźmy teraz do kilku innych szczegółów, które są równie ważne. Jak pewnie się domyślacie, wszystkie złącza znajdują się na tylnym panelu gramofonu. Oto, co tam znajdziesz:
- DC IN 15V – gniazdo do dołączonego zasilacza
- RCA L/R – wyjście stereo do podłączenia głośników
- Przełącznik PHONO/LINE OUT – steruje wbudowanym przedwzmacniaczem gramofonowym
- Zaciski głośnikowe – do podłączenia głośników
- Przełącznik zasilania

Głośniki są znacznie prostsze. Z tyłu znajdują się zaciski sprężynowe do podłączenia kabli głośnikowych.
Konfiguracja Qlearsoul SoulBox S1
Nie napotkasz żadnych problemów z konfiguracją, bo wszystko jest tak proste i intuicyjne, jak to tylko możliwe. Najpierw zamontuj talerz pomocniczy, załóż pasek napędowy, umieść na nim talerz główny, dodaj filcową podkładkę i zamontuj przeciwwagę ramienia (szczegółowa instrukcja przeprowadzi cię krok po kroku, więc na pewno niczego nie przeoczysz). Potem wystarczy tylko podłączyć głośniki.
Ogólnie rzecz biorąc, konfiguracja systemu nie powinna zająć więcej niż 10–15 minut.
Dopasowanie siły nacisku wymaga jednak nieco więcej cierpliwości. W przypadku wkładki Audio-Technica AT3600L producent zaleca siłę nacisku na poziomie 3,5 g. Antiskating należy ustawić na tę samą wartość. Mi udało się to dopiero przy czwartej próbie, ale to pewnie po prostu przez mój brak doświadczenia.
Jak brzmi Qlearsoul SoulBox S1?
A teraz w końcu dochodzimy do sedna całej tej zabawy – czystej radości ze słuchania muzyki.

Dołączona wkładka AT3600L zapewnia dość ciepły i płynny dźwięk. Wokale brzmią bogato i naturalnie, a instrumenty akustyczne są łatwo rozróżnialne i nie giną w miksie. Wysokie tony nie są zbyt agresywne, a basu jest pod dostatkiem, żebyś mógł cieszyć się ulubionymi płytami z różnych gatunków muzycznych. Ogólnie rzecz biorąc, głośniki zapewniają imponująco dobry dźwięk jak na swoje rozmiary. Wystarczą z nawiązką do małego pokoju. Dalsze możliwości zależą już tylko od grubości twojego portfela i wielkości pomieszczenia, w którym słuchasz muzyki.
Nie powinieneś jednak oczekiwać od modelu AT3600L prawdziwie audiofilskiej szczegółowości. Jak na swoją klasę radzi sobie solidnie, ale wymiana wkładki na droższą pomogłaby gramofonowi ujawnić nieco więcej charakteru i niuansów.
Dodatkowe funkcje, które mi się spodobały
Opowiem ci o kilku funkcjach, które szczególnie mi się spodobały:
Łączność Bluetooth. Qlearsoul SoulBox S1 można połączyć przez Bluetooth ze smartfonem, tabletem lub komputerem, żeby odtwarzać muzykę. Dzięki temu w razie potrzeby możesz używać gramofonu jak zwykłego systemu audio do strumieniowania muzyki z YouTube Music, Spotify i innych serwisów. Używam go też jako zestawu audio do telewizora, kiedy oglądam filmy. Głośniki SoulBox S1 brzmią DUŻO lepiej niż wbudowane głośniki telewizora.

Automatyczne zatrzymanie i wyłączanie. Trzy minuty po zakończeniu odtwarzania płyty gramofon automatycznie zatrzymuje obrót talerza. Pomaga to chronić igłę przed niepotrzebnym zużyciem. Co więcej, gramofon automatycznie wyłącza się całkowicie po 20 minutach bezczynności.
Podsumowanie
Moim zdaniem Qlearsoul SoulBox S1 to świetny wybór dla każdego, kto stawia pierwsze kroki w cudownym świecie płyt winylowych. To więcej niż wystarczy, żeby zanurzyć się w tej atmosferze, puścić świetną muzykę przy kieliszku ulubionego drinka, od czasu do czasu rozkoszować się tym niepowtarzalnym trzaskiem winylu i, ogólnie rzecz biorąc, po prostu sprawić sobie przyjemność.

Jeśli więc szukasz dobrego gramofonu, nie wydając fortuny, Qlearsoul SoulBox S1 to świetny wybór. Osobiście jestem nim absolutnie zachwycony.
Gdzie kupić Qlearsoul SoulBox S1















