Root NationElektronikaSmartfonyRecenzja smartfona Samsung Galaxy Fold8 Ultra: cieńszy, mocniejszy i… droższy

Recenzja smartfona Samsung Galaxy Fold8 Ultra: cieńszy, mocniejszy i… droższy

Eugenia FaberEugenia Faber

W tym roku Samsung postanowił podzielić swoją flagową serię składanych telefonów i zaprezentował dwa różne modele. Vladyslav Surkov podzielił się niedawno swoimi przemyśleniami na temat kompaktowego Galaxy Fold8, a ja jestem gotowy, żeby opowiedzieć o moich wrażeniach z Fold8 Ultra, który jest logiczną kontynuacją zeszłorocznego Fold7. Nowy model jest jeszcze bardziej dopracowany – grubość obudowy zmniejszyła się o 0,1 mm, a do tego zyskał ulepszony sprzęt i oprogramowanie. Pojemność baterii wzrosła do 5000 mAh, a aparat ultraszerokokątny został ulepszony z 12 MP do 50 MP. Cena jednak też poszła w górę. Ogólnie rzecz biorąc, nie ma sensu porównywać tych dwóch generacji, bo nie ma między nimi zbyt wielu różnic. Ale Galaxy Fold8 Ultra to pierwszy model z serii „Fold”, który trafił w moje ręce do recenzji, więc podzielę się ogólnymi wrażeniami i omówię niuanse, które zauważyłem po kilku tygodniach użytkowania.

Przeczytaj też: Wszystkie recenzje składanych smartfonów na naszej stronie

Specyfikacja Samsunga Galaxy Fold8 Ultra

  • Konstrukcja: składany smartfon typu „book”
  • Wyświetlacze: główny (wewnętrzny) – Dynamic AMOLED 2X, 8″, QXGA+ (2504×2256), 421 ppi, częstotliwość odświeżania do 120 Hz, HDR10+, Gorilla Glass Victus 2; dodatkowy (zewnętrzny) – Dynamic AMOLED 2X, 6,5″, FHD+ (2520×1080), 421 ppi, częstotliwość odświeżania do 120 Hz, Gorilla Glass Ceramic 3
  • Procesor: Snapdragon 8 Elite Gen 5, 8 rdzeni (2× Oryon Phoenix L przy 4,7 GHz + 6× Oryon Phoenix M przy 3,6 GHz), 3 nm
  • Karta graficzna: Adreno 840
  • Pamięć RAM: 12 GB, LPDDR5X
  • Pamięć: 256 GB, UFS 4.0
  • Obsługa kart pamięci: brak
  • Gniazdo SIM: jedno, nano-SIM (obsługa eSIM)
  • Technologie bezprzewodowe: Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0, NFC, GPS, BeiDou, Galileo, QZSS, 5G
  • Aparat główny: szerokokątny – 200 MP, f/1,7; ultraszerokokątny – 50 MP, f/1,9, 123°; teleobiektyw – 10 MP, f/2,4
  • Aparaty przednie: 2 moduły (zewnętrzny i wewnętrzny), po 10 MP każdy, f/2,2, 100°
  • Bateria: 5 000 mAh, super szybkie ładowanie Samsung 45 W, ładowanie bezprzewodowe Qi2 20 W, odwrotne ładowanie bezprzewodowe 4,5 W
  • System operacyjny: Android 17 z One UI 9
  • Karta SIM: 1 nano-SIM + obsługa eSIM
  • Materiały obudowy: Armor Aluminum, Gorilla Glass
  • Stopień ochrony: IP48
  • Wymiary: rozłożony – 158,4×143,2×4,1 mm; złożony – 158,4×72,8×8,9 mm
  • Waga: 215 g
  • Dodatkowe funkcje: ulepszony mechanizm zawiasów, boczny czytnik linii papilarnych, głośniki stereo, nowe funkcje AI

Cena i pozycjonowanie

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Samsung Galaxy Fold8 Ultra to w praktyce najdroższe urządzenie tej południowokoreańskiej firmy i jeden z najdroższych smartfonów na rynku. Wersja podstawowa (12/256 GB) kosztuje obecnie 2 035 dolarów lub 1 755 euro – tyle samo, ile kosztował Galaxy Fold7 w najwyższej konfiguracji 16 GB/1 TB w momencie premiery. Wzrost ceny jest więc oczywisty i może wpłynąć na decyzję niektórych potencjalnych nabywców o przejściu na najnowszy składany model Samsunga. Co dokładnie dostajesz za takie pieniądze?

Wygląd, materiały i układ

Mamy do czynienia z flagowym modelem składanym, który – ogólnie rzecz biorąc – oferuje dwa tryby obsługi: jako dość zwykły smartfon po złożeniu i jako tablet po rozłożeniu. W złożonej formie urządzenie ma wymiary 158,4×72,8×8,9 mm i jest wyposażone w 6,5-calowy wyświetlacz o proporcjach 21:9. Po rozłożeniu ma wymiary 158,4 × 143,2 × 4,1 mm i 8-calowy wyświetlacz o niemal kwadratowym współczynniku proporcji 10:9.

Fold8 Ultra waży 215 g, czyli niewiele więcej niż przeciętny smartfon. A jednak z jakiegoś powodu wszyscy w sieci twierdzą, że to dużo i że „to po prostu nie to samo”. Nie zgadzam się z tą oceną. Na przykład mój S23 FE waży 209 g i prawie nie czuję różnicy. A tak przy okazji, egzemplarz testowy ma kolor głębokiego grafitowo-fioletowego – wygląda elegancko i pięknie. Dla tych, którzy wolą bardziej klasyczne opcje, dostępne są też wersje w kolorze ciemnoszarym i mlecznobiałym.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Obudowa łączy w sobie Armor Aluminum z Gorilla Glass dla lepszej ochrony – wewnętrzny wyświetlacz wykorzystuje Victus 2, a zewnętrzny jest chroniony przez Ceramic 3. Samsung zaznacza też, że w urządzeniu wbudowano podwójną warstwę wzmocnienia tytanowego, żeby wzmocnić konstrukcję i wyświetlacz. Ma to dać użytkownikom większe poczucie bezpieczeństwa podczas korzystania z rozłożonego telefonu. Ale szczerze mówiąc, na początku testów trochę się denerwowałem, trzymając telefon w pozycji rozłożonej, bo jest niesamowicie cienki. No i sporo kosztuje. =)

Jeśli chodzi o odporność na kurz i wodę, urządzenie ma klasę IP48. Innymi słowy, zapewnia praktycznie najwyższy poziom ochrony przed wilgocią, podczas gdy ochrona przed kurzem jest bardziej podstawowa ze względu na samą konstrukcję. Być może w przyszłych generacjach Samsung znajdzie sposób, by zapewnić swoim składanym telefonom maksymalną ochronę zarówno przed wodą, jak i kurzem.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

No to może przyjrzyjmy się Galaxy Fold8 Ultra ze wszystkich stron? Zacznijmy od „przodu”. Panel przedni zdominowany jest przez wyświetlacz z niemal kwadratowymi rogami, zaledwie minimalnie zaokrąglonymi w porównaniu z wieloma nowoczesnymi smartfonami. Ramki są cienkie (dosłownie zaledwie kilka milimetrów, gołym okiem) i jednolite. Przedni aparat umieszczono w wycięciu typu „punch-hole”, a ledwo zauważalny otwór na głośnik słuchawkowy schowano w szwie między wyświetlaczem a obudową u góry.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Tył jest poza tym całkowicie czysty – jedyną rzucającą się w oczy rzeczą jest moduł głównego aparatu zamontowany na podwyższonym „cokole”, a obok niego znajduje się lampa błyskowa. Ma znany układ Samsunga z trzema obiektywami w rzędzie, ale moduł jest dość masywny i wystaje znacznie ponad obudowę, bo grubość 4,1 mm po prostu nie pozostawia wystarczająco dużo miejsca, by zagłębić aparaty jeszcze bardziej. W rezultacie telefon leży pod kątem na płaskiej powierzchni i się chwieje. Etui prawdopodobnie pomoże to zrównoważyć.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Po lewej stronie, gdy telefon jest złożony, widać zewnętrzną część ulepszonego zawiasu Armor FlexHinge z eleganckim logo. Po prawej, w dolnej części (dzięki czemu są łatwo dostępne zarówno w trybie złożonym, jak i rozłożonym), znajdują się regulatory głośności oraz przycisk zasilania ze zintegrowanym skanerem linii papilarnych.

Na górze znajduje się gniazdo SIM, jeden z głównych głośników oraz kilka otworów mikrofonowych. Na dole mamy kolejny głośnik multimedialny, port USB typu C oraz dodatkowe otwory mikrofonowe. Przy okazji widać, że obie połówki telefonu pasują do siebie dość ciasno i równo, praktycznie bez żadnej szczeliny między nimi.

Rozkładamy naszego Fold8 Ultra i widzimy duży wyświetlacz z jednolitymi ramkami i minimalnym zaokrągleniem w rogach. Dodatkowy przedni aparat znajduje się w wycięciu typu „punch-hole” w prawym górnym rogu, a elementy zawiasu są widoczne wzdłuż górnej i dolnej krawędzi. Czy pośrodku jest zagięcie? Tak, jest. Ale widać ją tylko przy wyłączonym wyświetlaczu albo ledwo wyczuwasz ją dotykowo podczas szybkiego przesuwania palcem. W codziennym użytkowaniu w ogóle nie przeszkadza, niezależnie od tego, czy czytasz tekst, czy oglądasz filmy.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Przeczytaj też: Recenzja smartwatcha Samsung Galaxy Watch Ultra2: Czy są jakieś zmiany w porównaniu z poprzednią generacją?

Ergonomia Samsunga Galaxy Fold8 Ultra

Gdy telefon jest złożony, raczej nie zauważysz dużej różnicy w obsłudze Fold8 Ultra, jeśli zawsze korzystałeś z tradycyjnych smartfonów typu „slab”. W większości przypadków dolna jedna trzecia zewnętrznego wyświetlacza jest łatwo dostępna podczas obsługi jedną ręką, co w zupełności wystarcza do takich zadań, jak poruszanie się po różnych menu czy wpisywanie szybkich odpowiedzi w komunikatorach. Czytnik linii papilarnych też jest dobrze umiejscowiony – dokładnie pośrodku smartfona – więc nie musisz zmieniać uchwytu, żeby z niego skorzystać.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Jednak we wszystkich innych sytuacjach – od rozłożenia „składanego” urządzenia po wykorzystanie jego pełnego potencjału – potrzebujesz obu rąk. Zacznijmy od podstaw – rozkładania urządzenia. Nie wiem, jak ten proces wyglądał w poprzednich generacjach, ale w przypadku Galaxy Fold8 Ultra mamy do czynienia z dość płynnym, a jednocześnie sprężystym mechanizmem, który ułatwia rozłożenie smartfona i zablokowanie go pod niemal dowolnym kątem.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Po rozłożeniu masz ultracienki 8-calowy tablet, na którego ekranie zmieści się ogromna ilość informacji. Oznacza to możliwość pracy z kilkoma aplikacjami naraz, czytania artykułów czy książek, oglądania filmów i właściwie wszystkiego innego. Ale na początku, jeśli tak jak ja używasz urządzenia z serii Fold po raz pierwszy, trzymanie go w dłoni może wydawać się nieco onieśmielające. Po pierwsze, jest dość duże, a po drugie – bardzo, bardzo cienkie – tak cienkie, że trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie się do tego, że urządzenie o najwyższej klasy specyfikacji może zmieścić się w tak eleganckiej obudowie. Na początku musisz też znaleźć optymalny sposób trzymania, żeby nie zasłaniać nic rękami ani nie dotykać zbyt często zewnętrznego wyświetlacza i nie zostawiać na nim „odcisków palców”. Myślę, że używanie etui dałoby ci większe poczucie pewności i ułatwiłoby znalezienie stabilnego uchwytu. Ale w końcu przyzwyczajasz się do smartfona nawet bez etui i możesz śmiało rozłożyć Fold8 Ultra oraz wygodnie trzymać go w dłoniach.

Składana konstrukcja otwiera dodatkowe możliwości korzystania ze smartfona. Na przykład istnieje co najmniej kilka sposobów, by ustawić urządzenie na stole bez użycia podstawki. Możesz złożyć go jak „laptopa”, jeśli chcesz odtwarzać film w tle bez konieczności trzymania go w rękach. Możesz też ustawić go w pozycji „namiotu”, żeby korzystać z zewnętrznego wyświetlacza w orientacji poziomej. Możliwe jest też ustawienie pionowe – na przykład możesz tak je ustawić, żeby robić zdjęcia (w zasadzie zamieniając je w statyw, choć z tylko jednym kątem widzenia) albo żeby podczas pracy mieć oko na ważne powiadomienia na aktywnym wyświetlaczu zewnętrznym.

No i oczywiście nie można zapomnieć o obsłudze Samsung DeX – Galaxy Fold8 Ultra z łatwością łączy się z zewnętrznym monitorem i urządzeniami peryferyjnymi, co pozwala wykorzystać moc obliczeniową smartfona podobnie jak w przypadku komputera. Nie ma tu jednak obsługi rysika S Pen, tak samo jak w poprzednim modelu Fold7. Dla niektórych użytkowników będzie to pewnie rozczarowująca decyzja, ale stworzenie tak cienkiego urządzenia nieuchronnie wiąże się z pewnymi kompromisami.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Wyświetlacze

W obu przypadkach – czyli zarówno na wyświetlaczu zewnętrznym, jak i wewnętrznym – mamy najwyższej klasy panele Dynamic AMOLED 2X o gęstości pikseli 421 ppi i dynamicznej częstotliwości odświeżania do 120 Hz. Główne różnice dotyczą przede wszystkim rozmiaru (a co za tym idzie – rozdzielczości) oraz szkła ochronnego: wyświetlacz wewnętrzny ma 8 cali i jest pokryty szkłem Gorilla Glass Victus 2 z powłoką antyrefleksyjną, natomiast wyświetlacz zewnętrzny ma 6,5 cala i wykorzystuje szkło Gorilla Glass Ceramic 3.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Nie widzę sensu, żeby się rozpisywać o kątach widzenia, głębi czy kontraście z „prawdziwą czernią” – mamy tu do czynienia z jednymi z najlepszych paneli na rynku, więc nie ma potrzeby zagłębiać się w ustawienia i funkcje wyświetlacza. Oczywiście obsługuje on wszystko, czego tylko możesz zapragnąć, wraz z mnóstwem opcji dostosowywania obrazu. Skupię się bardziej na ogólnych wrażeniach z użytkowania. I, żeby nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość, powiem od razu, że moje wrażenia są całkowicie pozytywne.

Nie spotkałem się z żadną sytuacją, w której coś w tych wyświetlaczach nie spełniłoby moich oczekiwań – oba ekrany radzą sobie wyjątkowo dobrze z każdym rodzajem treści. Adaptacyjna częstotliwość odświeżania płynnie dostosowuje płynność wyświetlania w zależności od tego, co akurat oglądasz lub robisz. Tekst pozostaje czytelny w każdych warunkach dzięki wysokiej maksymalnej jasności wynoszącej 3 000 nitów, a treści multimedialne świetnie wyglądają na obu ekranach – na przykład feed z Instagrama na ekranie zewnętrznym, a filmy czy gry na wewnętrznym.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Jedyna rzecz, która czasami przeszkadza, to wycięcie na prawą stronę ekranu wewnętrznego na aparat do selfie, szczególnie w trybie wielu okien lub podczas oglądania filmów. Niektóre aplikacje pozwalają „ukryć” to wycięcie, ale oczywiście jest to dość wątpliwy kompromis. Osobiście, jako ktoś, kto rzadko korzysta z wideorozmów, chętnie zrezygnowałbym z wewnętrznego aparatu do selfie, żeby pozbyć się tego „otworu” w wyświetlaczu. W każdym razie na zewnętrznym wyświetlaczu zawsze jest przedni aparat, a po rozłożeniu urządzenia możesz też korzystać z głównego aparatu. Osobiście nie uważam więc, żeby to było najlepsze rozwiązanie do codziennego użytku.

Przeczytaj też: Recenzja Samsung Galaxy Buds4 Pro: Flagowe słuchawki douszne, ale nie dla każdego?

Wydajność i łączność bezprzewodowa

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Galaxy Fold8 Ultra jest zasilany przez flagowy 8-rdzeniowy procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5, oparty na dwóch wysokowydajnych rdzeniach Oryon Phoenix L o taktowaniu do 4,7 GHz oraz sześciu rdzeniach Oryon Phoenix M osiągających do 3,6 GHz. Za grafikę odpowiada procesor graficzny Adreno 840. Mój egzemplarz testowy to podstawowa wersja 12/256 GB, ale dostępne są też konfiguracje 12/512 GB i 16 GB/1 TB. Lepiej od razu wybrać odpowiednią konfigurację, bo – jak to zwykle bywa w przypadku flagowców – nie ma tu obsługi kart pamięci.

Pakiet łączności bezprzewodowej jest w pełni na bieżąco: mamy Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0, NFC, 5G oraz pełen zestaw usług nawigacyjnych (GPS, BeiDou, Galileo i QZSS). Nawiasem mówiąc, egzemplarz testowy ma jedno gniazdo na kartę nano-SIM i obsługuje eSIM, choć na niektórych rynkach dostępne są też wersje z dwoma fizycznymi gniazdami na karty nano-SIM.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Najwyższej klasy sprzęt, szybka pamięć i spora ilość pamięci RAM sprawiają, że naprawdę nie musisz się w ogóle martwić o wydajność. Użytkownik praktycznie nie ma żadnych ograniczeń – każde zadanie, a nawet wymagające gry, mieszczą się w możliwościach tego telefonu. W przypadku tych ostatnich pojawia się tylko jedna potencjalna przeszkoda: zarządzanie temperaturą podczas długich sesji grania, bo w tak cienkiej obudowie nie da się zmieścić porządnego systemu chłodzenia. Chociaż jestem prawie pewien, że smartfony składane za ponad 2000 dolarów raczej nie są kupowane specjalnie do grania.

Wszystko inne raczej nie powinno budzić żadnych obaw. Dla pewności przetestowałem Galaxy Fold8 Ultra w kilku syntetycznych testach porównawczych i po raz pierwszy zobaczyłem, jak test Wild Life w 3DMark pokazuje zakres FPS od 50 do 200, a ogólny wynik to po prostu „Maxed Out”.

Oprogramowanie Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Oprogramowanie Fold8 Ultra opiera się na systemie Android 17 z nakładką One UI 9 firmy Samsung, którą osobiście uważam za najlepszy interfejs Androida na rynku. Po wielu latach korzystania z różnych „chińskich” smartfonów – od modeli ze średniej półki po flagowe – przez ostatnie kilka lat używałem urządzenia Samsunga, które choć nie jest modelem z najwyższej półki, to jest na tyle bliskie mu, że można je sensownie porównać. Mam więc z czym go porównać. Z biegiem czasu naprawdę polubiłem One UI za jego stabilność, naprawdę przydatne i dobrze zaimplementowane funkcje AI oraz ogromną liczbę opcji personalizacji dostępnych niemal dla wszystkiego. No i oczywiście Galaxy Fold8 Ultra ma to wszystko, a nawet więcej, bo wykorzystuje najbardziej zaawansowane rozwiązania programowe Samsunga.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Byłem ciekawy, jak One UI sprawdzi się konkretnie na urządzeniu składanym, bo tutaj funkcjonalność jest znacznie szersza, a wdrożenie oprogramowania stanowi większe wyzwanie niż w przypadku standardowych smartfonów typu „slab”. Ale wszystko działa bez zarzutu – aplikacje, od testów wydajnościowych i gier po bankowość internetową, idealnie dostosowują się do obu wyświetlaczy, a tryb wielu okien działa bez żadnych problemów. Po prostu nie ma się do czego przyczepić. Chciałbym jednak przyjrzeć się bliżej niektórym funkcjom, które zostały wprowadzone lub ulepszone w modelu Fold8 Ultra i które firma aktywnie promuje.

Wśród wielu funkcji AI dostępnych w Galaxy Fold8 Ultra Samsung kładzie szczególny nacisk na Now Nudge – asystenta, który podpowiada kolejne kroki i nadchodzące wydarzenia, co może się przydać zarówno w pracy, jak i w codziennym życiu. Są też narzędzia My FanCam, które pozwalają utrzymać ostrość na wybranym obiekcie lub osobie w nagrywanych filmikach, Photo Assist do edycji istniejących treści oraz Creative Studio, które wykorzystuje AI do tworzenia naklejek, pocztówek, zaproszeń, tapet i innych obrazków. Od czasu do czasu urządzenie „podsuwa” użytkownikowi losowe zdjęcia z Galerii, które „ulepszyło” za pomocą sztucznej inteligencji – a niektóre z tych propozycji mogą być całkiem ciekawe.

A tak przy okazji, przetwarzanie obrazu przez sztuczną inteligencję Samsunga robi ogromne wrażenie. Nawet na moim własnym urządzeniu od czasu do czasu korzystam z funkcji usuwania obiektów, żeby pozbyć się niechcianych elementów ze zdjęć, a przetwarzanie generatywne niezawodnie radzi sobie z tym zadaniem. Warto też wspomnieć, że funkcja zamiany wiadomości głosowych i nagrań audio na tekst też działa całkiem nieźle – nie jest co prawda idealna, ale kontekst jest na tyle jasny, że można to wykorzystać do różnych zadań.

Warto też zauważyć, że Galaxy Fold8 Ultra dostanie co najmniej kilka pełnych aktualizacji wersji Androida, a także aktualizacje zabezpieczeń aż do 2033 roku. To znaczy, że ten smartfon powinien pozostać na topie przez co najmniej kolejne sześć lat.

Przeczytaj też: Recenzja Samsunga Galaxy S26 Ultra: wzorcowy flagowiec bez większych zmian

Metody odblokowywania

Galaxy Fold8 Ultra wykorzystuje połączenie rozpoznawania twarzy i skanera linii papilarnych wbudowanego w boczny przycisk zasilania. Obie metody działają dokładnie tak, jak powinny w urządzeniu flagowym. W przypadku rozpoznawania twarzy możesz włączyć lub wyłączyć opcję zwiększającą jasność ekranu w słabym oświetleniu, co jest bardzo wygodne, zwłaszcza dla osób o wrażliwych na światło oczach. Czytnik linii papilarnych działa szybko i precyzyjnie, a dodatkowo podoba mi się jego umiejscowienie – prawie dokładnie pośrodku bocznego panelu, dzięki czemu nie musisz nadwyrężać kciuka, żeby do niego dosięgnąć.

Aparaty w Samsungu Galaxy Fold8 Ultra

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

W przeciwieństwie do mniejszego Galaxy Fold8, wersja Ultra ma pełnoprawny system trzech aparatów z „dorosłą” specyfikacją. Znajdziesz tu główny aparat o rozdzielczości 200 MP z przysłoną f/1,7, ultraszerokokątny aparat 50 MP z przysłoną f/1,9 i polem widzenia 123°, a także teleobiektyw 10 MP (f/2,4). Mamy tu stabilizację optyczną obrazu (OIS), 2- i 3-krotny zoom optyczny, 30-krotny zoom cyfrowy oraz nagrywanie filmów w rozdzielczości 8K przy 30 klatkach na sekundę (a także 4K i Full HD przy 60 klatkach na sekundę). Nie wspominając już o wbudowanym skanerze kodów QR, funkcjach upiększania, filtrach, animowanych zdjęciach i możliwości robienia selfie głównym aparatem. Jest tu mnóstwo narzędzi do zabawy, a szczególnie podoba mi się to, że interfejs aplikacji aparatu jest wygodny i dobrze przemyślany.

Galaxy Fold8 Ultra pozwala robić naprawdę wysokiej jakości, żywe i szczegółowe zdjęcia, zarówno w dzień, jak i w nocy, zwłaszcza w trybie nocnym. Czasami przetwarzanie obrazu może wyglądać na nieco „przesadzone”, ale nie jest to regułą, a jeśli wolisz, możesz wyłączyć wszystkie ulepszenia w aplikacji. Ogólnie podoba mi się efekt, a biorąc pod uwagę, że każde ujęcie jest rejestrowane w kilku wersjach, zawsze możesz znaleźć optymalne zdjęcie praktycznie w każdych warunkach. Podsumowując, mogę powiedzieć, że aparaty w Galaxy Fold8 Ultra to narzędzie, z którego możesz śmiało korzystać, tworząc treści na media społecznościowe lub na własnego bloga.

Zobaczmy kilka przykładów. Na początek chcę pokazać pole widzenia dostępne w różnych trybach. Wyróżniłem cztery główne opcje: standardowy, 2-krotny zoom, 3-krotny zoom i ultraszeroki. Nie jestem do końca pewien co do tej ostatniej opcji, bo mało kto aktywnie z niej korzysta na co dzień (w tym ja), ale dodałem ją dla porównania.

Poniżej możesz zobaczyć zdjęcia zrobione w różnych warunkach przy użyciu wszystkich tych trybów. Najczęściej korzystam z trybu standardowego (i podejrzewam, że nie jestem jedyny), więc będzie go więcej niż pozostałych.

Chcę zwrócić uwagę na to konkretne zdjęcie, które miło mnie zaskoczyło. Wyobraź sobie: centrum jasno oświetlonej metropolii, lśniące jak choinka bożonarodzeniowa, a mimo to aparat zdołał „uchwycić” Wielki Wóz pośród całego tego wizualnego zgiełku. I zrobił to przy użyciu zwykłego trybu nocnego, bez żadnych „magicznych sztuczek”. To zdjęcie powstało zupełnie przypadkowo, ale bardzo mi się podoba, jak wyszło. Jeśli nie widzisz go w skompresowanej wersji dołączonej do artykułu, możesz je obejrzeć w folderze ze wszystkimi zdjęciami w oryginalnej rozdzielczości (link poniżej).

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Zarówno 2-krotny, jak i 3-krotny zoom działają świetnie, bo są optyczne i zapewniają dobrą szczegółowość oraz odwzorowanie kolorów. Sam też często korzystam z tego trybu na moim S23 FE – pomaga on dostrzec ciekawe perspektywy w zwykłych rzeczach.

I kilka przykładów zrobionych za pomocą modułu szerokokątnego.

A oto kolejny krótki filmik jako przykład:

PRZYKŁADY ZDJĘĆ I FILMÓW W ORYGINALNEJ JAKOŚCI

Mamy tu dwa przednie aparaty – jeden na zewnętrznym wyświetlaczu, a drugi na wewnętrznym. Oba mają rozdzielczość 10 MP i przysłonę f/2.2, a aparat wewnętrzny ma pole widzenia 100°. Świetnie nadają się do szybkich selfie i rozmów wideo, zapewniając dobrą szczegółowość. Myślę jednak, że większość użytkowników wybierze aparat główny, gdy będzie chciała robić zdjęcia i nagrywać filmy w wyższej jakości – i właśnie do tego służy specjalny tryb. Wystarczy odwrócić smartfon, żeby przejść do aparatu tylnego, a zewnętrzny wyświetlacz zamieni się w wizjer.

Przeczytaj też: Recenzja Samsung Galaxy S26: Najbardziej kompaktowy flagowiec z minimalnymi zmianami

Dźwięk

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Mamy tu dwa głośniki multimedialne, oba równie wydajne, więc korzystając z telefonu w pozycji poziomej, słyszysz czysty dźwięk i niezłą separację stereo. Jednak uzyskanie najlepszego efektu stereo po rozłożeniu urządzenia wymaga trochę przyzwyczajenia. Najlepiej po rozłożeniu obrócić ekran o 90 stopni w prawo, tak żeby oba głośniki znalazły się u góry – odpowiednio po lewej i prawej stronie.

Jeśli trzymasz rozłożony Fold8 Ultra w standardowej orientacji, głośniki pozostaną na górze i na dole, więc nie uzyskasz odpowiedniego efektu stereo. A jeśli głośniki są umieszczone na dole, łatwo możesz je zakryć dłońmi. Dlatego obrót smartfona w prawo to najlepszy sposób, by cieszyć się przyjemnym, przestrzennym dźwiękiem podczas oglądania filmów lub grania w gry.

Żywotność baterii

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Galaxy Fold8 Ultra ma baterię o pojemności 5 000 mAh, czyli o 600 mAh więcej niż poprzednia generacja i o 200 mAh więcej niż kompaktowy Galaxy Fold8. Obsługuje też funkcję Samsung Super Fast Charging o mocy 45 W (choć oczywiście kompatybilną ładowarkę trzeba kupić osobno – nie ma jej w zestawie), ładowanie bezprzewodowe Qi2 o mocy 20 W oraz odwrotne ładowanie bezprzewodowe o mocy 4,5 W do zasilania smartwatchy lub słuchawek TWS.

Ogólnie rzecz biorąc, 5 000 mAh to dość standardowa pojemność jak na nowoczesny smartfon i powinna wystarczyć na cały dzień dość intensywnego użytkowania. Mimo to imponujące jest to, że Samsungowi udało się zmieścić baterię o takiej samej pojemności w smartfonie, który po rozłożeniu ma zaledwie 4,1 mm grubości. Producent twierdzi, że 5 000 mAh zapewnia do 27 godzin odtwarzania wideo, ale mnie bardziej interesowało, jak urządzenie sprawdzi się konkretnie po rozłożeniu – czyli gdy używasz głównego wyświetlacza. Wynik okazał się całkiem niezły: test wykazał nieco ponad 15 godzin aktywnego czasu pracy ekranu bez włączonego trybu oszczędzania energii. Myślę, że to solidny wynik jak na urządzenie z 8-calowym ekranem, a można go jeszcze wydłużyć, korzystając z dostępnych trybów oszczędzania energii.

Wrażenia z użytkowania

Flagowy, składany Galaxy Fold8 Ultra naprawdę oferuje zupełnie inny sposób interakcji ze smartfonem. Jednocześnie nadal możesz z niego korzystać w znanym formacie „płytkowym”, co znacznie ułatwia przyzwyczajenie się do nowej konstrukcji, jeśli jesteś przyzwyczajony do tradycyjnych smartfonów.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Zazwyczaj wyświetlacz wewnętrzny w modelu Fold jest uważany za główny, a zewnętrzny za dodatkowy. Jednak nawet po przyzwyczajeniu się do dużego ekranu zauważyłem, że przez większość czasu korzystam z nich odwrotnie. Na przykład podczas wyszukiwania informacji, czatowania w komunikatorach, a nawet robienia zdjęć, zewnętrzny wyświetlacz wydawał mi się wygodniejszy.

Wolałem używać wyświetlacza wewnętrznego do tego, do czego faktycznie został zaprojektowany: pracy z wieloma aplikacjami naraz, przeglądania treści multimedialnych lub tekstowych oraz poruszania się po ustawieniach. W tym trybie pojawia się interfejs w stylu „katalogu”, podobny do układu Ustawień w systemie Windows. Bardzo wygodne jest to, że menu główne znajduje się po lewej stronie, a konkretne opcje po prawej. Dzięki temu konfiguracja urządzenia przebiega znacznie szybciej i wygodniej, zwłaszcza gdy dopiero zaczynasz z niego korzystać i wciąż dostosowujesz je do swoich potrzeb.

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Zajęło mi jednak trochę czasu, zanim opanowałem rozkładanie smartfona jednym płynnym, świadomym ruchem, który faktycznie wygląda na niewymagający wysiłku. Ale już po kilku dniach możesz z łatwością korzystać z urządzenia w dowolnej konfiguracji, szybko ustawić je pod potrzebnym kątem i ogólnie czuć się o wiele pewniej podczas obsługi. Ogólnie rzecz biorąc, moje doświadczenia z Galaxy Fold8 Ultra były dość niezwykłe, ale zdecydowanie pozytywne. Na początku uczysz się pamiętać, że masz w środku duży wyświetlacz i że niektóre rzeczy znacznie wygodniej jest robić właśnie na nim. Potem wracasz do zwykłego płaskiego telefonu i z przyzwyczajenia łapiesz się na tym, że chcesz go rozłożyć, żeby przeczytać artykuł, obejrzeć filmik albo skorzystać z porządnej funkcji wielu okien…

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

No i oczywiście nie można pominąć tego efektu „wow”, jaki wywołuje to urządzenie. Spacerując po mieście i rozkładając go do różnych zadań, zauważyłem wrażenie, zaskoczenie i podekscytowanie, jakie wywoływał wśród przechodniów. Nie sądzę, żeby jakikolwiek zwykły smartfon typu „slab” mógł wywołać taki sam efekt, nawet flagowiec – czy to najnowszy iPhone, czy model z serii Galaxy S. Jeśli więc zdecydujesz się na Fold, przygotuj się na to, że będzie przyciągał uwagę i stanie się – och, naprawdę nie lubię tego wyrażenia z gdzieś z lat 2000., ale tu pasuje – prawdziwym akcesorium statusowym.

Przeczytaj też: Recenzja Samsung Galaxy S26 Plus: Czy jest wart swojej ceny?

Wnioski i konkurencja

Samsung Galaxy Fold8 Ultra

Bez wątpienia Samsung Galaxy Fold8 Ultra można nazwać jednym z najbardziej udanych telefonów składanych na dzisiejszym rynku, mimo że w porównaniu z poprzednią generacją nie ma tu zbyt wielu zmian. Tak, dostajesz wydajność na poziomie flagowca, mnóstwo funkcji AI i świetne oprogramowanie, które działa bez zarzutu w każdej konfiguracji, jeszcze bardziej dopracowaną konstrukcję, aparaty klasy flagowej, całkiem imponującą żywotność baterii i oczywiście dwa świetne wyświetlacze, z których jeden praktycznie zamienia smartfon w 8-calowy tablet.

Jest jednak kilka zastrzeżeń. Jeszcze cieńsza obudowa może być dla niektórych mniej wygodna, przedni aparat na wewnętrznym wyświetlaczu może przeszkadzać w niektórych sytuacjach, nie ma obsługi rysika S Pen, a cena wzrosła jeszcze bardziej w porównaniu z poprzednikiem. Oczywiście Galaxy Fold8 Ultra to nie urządzenie dla każdego. Ale jeśli pracujesz z dużymi ilościami informacji i różnymi rodzajami treści (lub sam je tworzysz), szukasz flagowego modelu o bezkompromisowej wydajności albo po prostu chcesz mieć składany smartfon, który będzie też elementem wyróżniającym – a twój budżet nie jest jakoś szczególnie ograniczony – to raczej cię nie zawiedzie.

Jeśli jednak chcesz trochę zaoszczędzić, są alternatywne opcje. Po pierwsze, możesz przyjrzeć się bardziej kompaktowemu Galaxy Fold8. Jest mniejszy i nie ma teleobiektywu, ale poza tym oferuje praktycznie wszystko to, co dostajesz w „dużym” Fold8 Ultra.

Po drugie, możesz rozejrzeć się po konkurencji. Na przykład jest Motorola Razr Fold (recenzję znajdziesz tutaj). Tak, ma nieco słabszy sprzęt i prostszy aparat główny, a do tego jest cięższy (243 g), ale wszystkie jego moduły aparatu mają tę samą rozdzielczość (po 50 MP, a aparaty przednie to 20 MP i 32 MP). Ma też baterię o pojemności 6 000 mAh i obsługuje ładowanie 80 W.

A Honor Magic V5 kosztuje prawie o jedną trzecią mniej. Jest dostępny w konfiguracji 16/512 GB, ma układ aparatów 50 MP + 50 MP + 64 MP oraz dwa przednie aparaty o rozdzielczości 20 MP, baterię o pojemności 5 820 mAh, ładowanie 66 W i obudowę o stopniu ochrony IP59.

Gdzie kupić Samsung Galaxy Fold8 Ultra

OCENY WEDŁUG SEKCJI
Wygląd
9
Materiały i jakość wykonania
10
Ergonomia
9
Wyświetlacze
10
Wydajność
10
Aparaty
10
Oprogramowanie
10
Sound
9
Autonomia
9
Cena
7
Oczywiście Galaxy Fold8 Ultra nie jest urządzeniem dla każdego. Jeśli jednak pracujesz z dużymi ilościami informacji i różnego rodzaju treściami (lub sam je tworzysz), szukasz flagowego modelu o bezkompromisowej wydajności albo po prostu chcesz mieć składany smartfon, który będzie jednocześnie elementem wyróżniającym się – a Twój budżet nie jest szczególnie ograniczony – to raczej nie zawiedziesz się.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów
Oczywiście Galaxy Fold8 Ultra nie jest urządzeniem dla każdego. Jeśli jednak pracujesz z dużymi ilościami informacji i różnego rodzaju treściami (lub sam je tworzysz), szukasz flagowego modelu o bezkompromisowej wydajności albo po prostu chcesz mieć składany smartfon, który będzie jednocześnie elementem wyróżniającym się – a Twój budżet nie jest szczególnie ograniczony – to raczej nie zawiedziesz się. Recenzja smartfona Samsung Galaxy Fold8 Ultra: cieńszy, mocniejszy i… droższy