Moje recenzje są zazwyczaj tak długie i szczegółowe, jak to tylko możliwe. Jeśli mi nie wierzysz, możesz zajrzeć do moich artykułów o czytnikach e-booków czy laptopach na Root Nation. Ale w przypadku Panasonic Lumix S5 IIX okazało się, że to zupełnie inna historia. Tylko dzięki temu aparatowi wciąż mam pracę. Okazało się, że oferuje dokładnie takie połączenie funkcji, które znacznie przyspieszyło moją pracę, uprościło proces kręcenia i zaoszczędziło mi ogromną ilość czasu, wysiłku i stresu. Pomógł mi przetrwać dwie przeprowadzki i dwie operacje, a teraz w końcu widzę światełko w tunelu. Przynajmniej trochę światła. Nawet jeśli to pociąg – kto wie, może jeszcze zdążę wskoczyć do ostatniego wagonu. Lumix S5 IIX ma więc siedem kluczowych funkcji, które pozwalają mi tworzyć treści wideo całkowicie samodzielnie, jako jednoosobowa ekipa, w niemal przemysłowym tempie.
Przeczytaj też: Wszystkie recenzje sprzętu fotograficznego na RN

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Recenzja wideo Panasonic Lumix S5 IIX
Kadrowanie na żywo
Co to jest? To możliwość stworzenia sztucznego panoramowania bezpośrednio w aparacie.

Oczywiście można to zrobić ręcznie w postprodukcji – na przykład w DaVinci Resolve: powiększyć o 5%, przesunąć kadr w lewo, ustawić klatkę kluczową, przesunąć w prawo i tak dalej. Dlaczego to dla mnie ważne? Bo 90% moich projektów wymaga właśnie tego rodzaju sztucznego ruchu kamery. To nie to samo, co panoramowanie za pomocą głowicy płynnej, chociaż mam wysokiej jakości Manfrotto 701HDV i potrafię uzyskać idealnie płynne panoramowanie z efektem paralaksy.
Tak, w DaVinci możesz stworzyć sztuczne panoramowanie i skopiować ustawienia do wszystkich klipów. Ale nie każdy fragment tego potrzebuje. Jeśli zastosujesz ustawienia do całego materiału, musisz potem ręcznie znaleźć i usunąć te niepotrzebne. To strata czasu i wysiłku: albo musisz wcześniej zaznaczyć klipy, albo przejrzeć cały materiał. Wszystkie te rutynowe zadania spowalniają proces pracy z tempa przemysłowego do… podstawowego tempa youtubera, co po prostu mi nie wystarcza.

Z Lumixem S5 IIX wszystko jest o wiele prostsze: widzę kadr, rozpoznaję, że potrzebuje panoramowania, i włączam funkcję Live Cropping już podczas nagrywania. Potem wystarczy tylko skorygować kolory materiału i czasem go ustabilizować. Dzięki temu oszczędzam 20–30 minut przy każdej edycji i zachowuję sporo energii psychicznej. Osoby z zaburzeniami koncentracji wiedzą, jak powtarzalne, żmudne zadania potrafią całkowicie zabić entuzjazm.
Nagrywanie bezpośrednio na dysk SSD
Używam dysku SSD Goodram HX200 o pojemności 2 TB z uchwytem MagicRig. To niezwykle niezawodny dysk w metalowej obudowie w jaskrawym kolorze, wyposażony w złącze USB-C (10 Gb/s). Praktycznie nie da się go zgubić ani zapomnieć. Co więcej, wciąż trzymam na nim materiał z zeszłego roku jako kopię zapasową niedokończonych projektów. A dodatkowa kopia zapasowa zawsze się przyda.

To właśnie Blackmagic przyzwyczaił mnie do nagrywania na dysk SSD. Oczywiście nagrywanie na dwie karty SD w konfiguracji RAID 1 jest przydatne, ale ja nawet nie tworzę automatycznej pamięci podręcznej, bo materiał z kamery S5 IIX jest bardzo łatwy w obróbce. Nagrywam w [podaj kodek/format, np. ProRes / H.264 All-I], co nie stanowi żadnego problemu dla nowoczesnego systemu z kartą RTX 5090 – poradziłby sobie z tym nawet smartfon. Od tego momentu szybkość przetwarzania zależy wyłącznie od złożoności wtyczek i warunków kręcenia.
Funkcje kinowe i obiektywy anamorficzne
Ten aparat oferuje naprawdę profesjonalny zestaw narzędzi. Możesz regulować kąt migawki zamiast używać tradycyjnego czasu naświetlania, a do tego zapewnia pełną obsługę obiektywów anamorficznych.

To właśnie dzięki temu miałem motywację, by pracować nad projektem Den Blendamen, kiedy miałem czas na kręcenie, ale brakowało mi energii psychicznej. Po prostu szukałem pełnoklatkowego obiektywu 35 mm z autofokusem do mocowania Leica L. Najbliższą opcją okazał się obiektyw SIRUI 20 mm T1.8 1.33X do formatu Super 35, który przy kadrowaniu 1,5x daje ogniskową odpowiadającą mniej więcej 30 mm T2.5. Za około 800 dolarów moje marzenie w końcu stało się w zasięgu ręki. I nie, Blazar Talon jeszcze się nie liczy, bo wersja tego obiektywu z mocowaniem L jest wciąż w odległej przyszłości.

Poza tym nie – nie interesują mnie mechaniczne obiektywy anamorficzne z systemem follow-focus. Jeśli nie da się zdjąć zestawu ze statywu i zamontować go na teleprompterze w ciągu pięciu sekund, to dla mnie nie wchodzi w grę. Z ADHD zdejmowanie i ustawianie follow-focusa to osobna, przygnębiająca misja, zwłaszcza że i tak nie działa to z teleprompterem.
Pełna klatka
W miejscach, gdzie kręcę, prawie zawsze mam okropnie wyglądające tło i zazwyczaj nie mam ani czasu, ani energii, żeby to całkowicie naprawić. Nagrywanie w formacie pełnoklatkowym daje przyjemny efekt bokeh nawet w czołówkach i ujęciach dodatkowych produktów, co dosłownie ratuje ten materiał.

Jeśli widzę ujęcie, które mi się nie podoba i nie mogę go szybko poprawić, po prostu tracę motywację do kręcenia nowych filmików. S5 IIX rozwiązuje ten problem.
Tryb Slow & Quick (S&Q)
Wiem, że Sony ma coś podobnego, a Blackmagic też to oferowało, ale możliwość spowolnienia materiału bezpośrednio w aparacie, automatycznie i bez dodatkowej pracy w postprodukcji, to czysta przyjemność!

Tak, ten tryb wprowadza kadrowanie Super 35, ale dla mnie to nie jest problem, bo mam wystarczająco dobre oświetlenie. Najważniejsze jest to, że nie muszę ręcznie zmieniać liczby klatek na sekundę w projekcie. Spowolnienie 2,5-krotne daje mi 2,5 sekundy płynnego materiału – dzięki wbudowanej stabilizacji – za każdą sekundę rzeczywistego nagrania z ręki.
Wysoka rozdzielczość zdjęć („Makro dla ubogich”)
Ten tryb pozwala zrobić statyczne zdjęcie w rozdzielczości 96 MP. Proces jest prosty: zrób zdjęcie, powiększ szczegóły nawet 5-krotnie w postprodukcji, dodaj sztuczne przesunięcie kamery i odrobinę ziarna – a potem spróbuj odróżnić to od prawdziwego przesunięcia w filmie. Nie dasz rady.

Przetwarzanie tego typu plików jest bardziej wymagające (przy użyciu niektórych wtyczek nawet karta RTX 5090 w moim ASUS ProArt P16 zaczyna mieć problemy), ale zawsze możesz wcześniej wykadrować plik do fragmentu, który faktycznie ci potrzebny.
Aplikacja Lumix Lab
To autorskie oprogramowanie, którego używam podczas kręcenia materiałów produktowych i ujęć głównych. Aplikacja nie jest idealna: może się zawieszać lub działać niestabilnie, ale po prostu istnieje i spełnia swoje zadanie. Instaluje się i działa praktycznie na wszystkim – od Motoroli Edge 50 Ultra i Blackview Xplore 1 Pro po czytnik e-booków Bigme B751CS.

Co najważniejsze, Lumix Lab jest zasadniczo lepszy od mobilnego oprogramowania Blackmagic, bo obsługuje pełny bezprzewodowy podgląd obrazu. Większość kamer Blackmagic w ogóle nie ma Wi-Fi, podczas gdy S5 IIX łączy się z siecią bez żadnych problemów.

Oczywiście to nie wszystkie funkcje, o których warto wspomnieć. Oto krótka lista kilku innych:
- Hybrydowy autofokus fazowy zamiast autofokusa kontrastowego
- Wbudowany wentylator chłodzący
- Wbudowane tabele LUT (Real Time LUT)
- Port HDMI
- Wbudowana stabilizacja obrazu (IBIS + Active I.S.)
Podsumowanie
Podsumowując, Panasonic Lumix S5 IIX nie jest bynajmniej najlepszym aparatem na świecie. Pozwala mi jednak zoptymalizować mój sposób pracy w sposób, w jaki nie robi tego żaden inny aparat. A jeśli zależy ci nie tylko na tworzeniu wysokiej jakości filmów, ale też na jak najszybszym ich kręceniu, to z całego serca mogę polecić Panasonic Lumix S5 IIX.



