Dla mnie najtrudniejszą częścią recenzowania e-czytników jestem ja sam. Dla kogoś, kto ma poważne problemy z regulacją uwagi lub ADHD, czytanie może być naprawdę wyczerpujące. Jednocześnie jest ono niezbędne dla rozwoju zawodowego i osobistego – nawet dla producenta wideo w pełnym cyklu, takiego jak ja. Dlatego właśnie poprosiłem o e-czytnik. Zamiast tego otrzymałem Bigme B751CS.

Dlaczego „zamiast”? Ponieważ ten model nie jest pozycjonowany jako proste urządzenie do czytania. W rzeczywistości jest to tablet z systemem Android z kolorowym wyświetlaczem E Ink, obsługą rysika, niezwykle długim czasem pracy na baterii i wystarczającą wydajnością, aby uzyskać około 200 000 punktów w AnTuTu. Obsługuje również aplikacje, począwszy od powiadomień o nalotach i Telegramie, a skończywszy na zewnętrznym monitorowaniu obrazu z kamery Panasonic Lumix S5 IIX. AnTuTu Benchmark Telegram Panasonic Lumix S5 IIX.

Fakt, że wykorzystuje kolorowy wyświetlacz E Ink i może osiągnąć częstotliwość odświeżania do 30 FPS tylko dodaje mu atrakcyjności. I szczerze mówiąc, mogę to powiedzieć od razu: Prawdopodobnie zamiast tego będę szukał modelu 10-11-calowego. Kieszonkowy rozmiar Bigme B751C okazał się jednym z moich głównych problemów z urządzeniem – co, jak możesz sobie wyobrazić, nie jest dokładnie czymś, co można „naprawić”.
TREŚĆ ARTYKUŁU:
Recenzja wideo Bigme B751CS
Specyfikacja
- Wymiary: 155,7×136,2×7,0 mm
- Waga bez etui: 220 g
- Wyświetlacz: Kaleido 3, do 30 FPS
- Podświetlenie: 36 poziomów, chłodne/ciepłe
- Procesor: MediaTek Helio G50
- Rozdzielczość: 1264×1680 B/W, 632×840 kolor
- PAMIĘĆ RAM: 4 GB
- Pamięć masowa: 64 GB eMMC 5.1
- Obsługa microSD: tak
- Obsługa kart SIM: nie
- Transfer danych: Bluetooth 5.0, Wi-Fi 5
- Bateria: 3050 mAh
- System operacyjny: Android 14 + BigmeOS 5
- Ładowanie: USB Type-C, do 10 W
Pozycjonowanie i cena
Zacznę od cen i pozycjonowania, ponieważ tutaj sprawy stają się nieco zagmatwane. Problem polega na tym, że w rzeczywistości istnieją trzy różne wersje Bigme B751. Jedną z nich jest starszy model monochromatyczny bez żadnych przyrostków, wyceniony na około 230 USD. Nie jest to szczególnie istotne w tym przypadku. Kolejną wersją jest kolorowy model z przyrostkiem „C”, wyposażony w kolorowy wyświetlacz Carta i baterię 2300 mAh. Jest on nadal dostępny na oficjalnej stronie internetowej, choć znalezienie go tam wymaga trochę wysiłku.
Najnowszą wersją – i faktycznym przedmiotem tej recenzji – jest trzeci model. Nosi przyrostek „CS„, wykorzystuje inny wyświetlacz i jest wyceniony na około 250 USD na oficjalnej stronie internetowej (prawie 1300 zł w Polsce). Jest to najnowsza wersja, którą otrzymałem do recenzji. Dezorientujące jest to, że ani opakowanie, ani nawet samo urządzenie nie wskazują prawidłowego oznaczenia modelu.

Jednocześnie rozróżnienie dwóch modeli kolorystycznych jest w rzeczywistości bardzo proste, nawet wizualnie. Wersja CS zawiera dodatkowy zestaw przycisków dotykowych obok dwóch fizycznych, rysik ładuje się przez USB Type-C, a urządzenie działa pod kontrolą Androida 14 zamiast Androida 11. Zaktualizowano również autorski interfejs. W praktyce, jeśli chcesz mieć najbardziej aktualną wersję, najłatwiej jest poszukać modelu kolorowego z dotykowymi elementami sterującymi na przednim panelu. Zwłaszcza, że starsza wersja jest, co nieco dziwne, droższa.
Zawartość opakowania
Jeśli chodzi o dołączone akcesoria, Bigme B751CS pozostawia ogólnie pozytywne wrażenie. Nie ze względu na liczbę dołączonych elementów, ale dlatego, że pakiet wydaje się starannie zmontowany. W zestawie nie ma zasilacza, chociaż dostarczany jest kabel USB typu A do typu C. Jest to dość podstawowy kabel, ale nie jest to tak naprawdę problem, ponieważ Bigme B751CS i tak obsługuje ładowanie z mocą do 10 W – 5 V przy 2 A.

W zestawie znajduje się również etui ochronne w stylu folio, które jest wysoce zalecane do codziennego użytku. E-czytniki są generalnie bardziej wrażliwe na nacisk i skręcanie niż konwencjonalne tablety lub smartfony, a ich wyświetlacze mają zwykle mniejszą ochronę strukturalną. Samo etui pełni również funkcję podstawki i zawiera wbudowane magnesy, dzięki czemu Bigme B751CS automatycznie przechodzi w tryb uśpienia po zamknięciu pokrywy. Nie ma jednak dodatkowych magnesów, które utrzymywałyby pokrywę bezpiecznie zamkniętą, nie ma też pasków ani gumek do tego celu.

Następny jest rysik. Jest to pióro pojemnościowe z obsługą czułości na nacisk, ładowaniem przez USB typu C i wskaźnikiem stanu ładowania. Wkład – o wymiarach 18,0 × 1,7 mm – jest częścią eksploatacyjną i z czasem ulegnie zużyciu, ale opakowanie zawiera zamiennik wraz z dedykowanym narzędziem do usuwania starej końcówki. Z tego co wiem, wkłady te są wymienne w modelach Bigme B7, Bigme B7 Pro i B751CS. Oficjalne zestawy zamienne są dostępne na AliExpress w cenie około 10 USD za paczkę pięciu sztuk.

Sam rysik jest dość dobrze wykonany. Zgodnie z dokumentacją, ma on magnetyczny корпус, ale w praktyce albo w ogóle nie przyczepia się do e-czytnika, albo robi to zbyt słabo, aby pozostać bezpiecznie na miejscu. Na szczęście dołączone etui posiada specjalną pętlę, która przytrzymuje rysik podczas transportu. Pióro posiada również funkcję „gumki”: oddzielną tylną sekcję rozpoznawaną przez czujnik jako obszar wprowadzania wymazywania – przynajmniej w natywnych aplikacjach do rysowania urządzenia.

I – krótka uwaga, zanim zapomnę. Wielu z was może zastanawiać się, jak trudne lub przyjemne jest rysowanie na ekranie E Ink, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jego częstotliwość odświeżania może spaść do około 1 FPS w niektórych trybach.

Moja krótka odpowiedź jest prosta: musisz przełączyć urządzenie na najwyższy tryb odświeżania. Następnie opóźnienie wejścia jest częściowo kompensowane przez dotykową powierzchnię ekranu, co jest prawdopodobnie główną zaletą rysowania na E Ink. Nie eliminuje to jednak w pełni opóźnienia – to ograniczenie jest nadal zauważalne i należy o nim pamiętać.
Design
Bigme B751CS ma dość prosty design, ale jest wykonany w powściągliwy i spójny sposób. Urządzenie, które otrzymałem jest białe, z plastikowym panelem tylnym i aluminiową ramką wzdłuż krawędzi. Tylna pokrywa ma teksturowane wykończenie, które ma przypominać skórę, co poprawia chwyt i nadaje urządzeniu bardziej wyrafinowane wrażenia dotykowe w porównaniu do zwykłych błyszczących plastikowych powierzchni.

Z tyłu znajduje się żebrowana sekcja, która jest czysto dekoracyjna. Nie pełni ona żadnej funkcji, ale pomaga w orientacji, ułatwiając wyczucie, gdzie znajduje się obszar przycisków z przodu, ponieważ oba elementy są ustawione naprzeciwko siebie.

Po stronie z przyciskami znajduje się port USB typu C i głośnik. Przeciwległa strona pozostaje pusta. Górna krawędź zawiera przycisk zasilania, podczas gdy dolna krawędź zawiera mikrofon i gniazdo kart microSD. Chociaż opis produktu na oficjalnej stronie internetowej podaje obsługę kart SIM, nie wydaje się to być dokładne. Gniazdo nie jest uniwersalne; w każdym razie nano-SIM fizycznie nie pasuje.

Ergonomia
Bigme B751CS to lekkie i kompaktowe urządzenie o wymiarach 155 × 136 × 7 mm i wadze około 220 g w podstawowej konfiguracji. Dla porównania, Samsung Galaxy S26 Ultra waży 214 g. Jednak bardziej realistyczny pomiar obejmowałby etui i rysik, zwiększając całkowitą wagę do 346 g. Powodem, dla którego ta łączna liczba jest bardziej istotna, jest to, że odzwierciedla rzeczywisty scenariusz codziennego użytkowania, w którym urządzenie jest zwykle przenoszone i używane z dołączonymi niezbędnymi akcesoriami.

Dlatego też etui powinno być uważane za integralną część zestawu Bigme B751CS, ponieważ noszenie urządzenia bez niego nie jest szczególnie praktyczne – nie tylko dlatego, że nie ma gdzie bezpiecznie przechowywać rysika. Etui nie jest jednak pozbawione wad. Chociaż składa się bez problemów i działa jako podstawka, wewnętrzne mocowanie nie jest w pełni symetryczne.
W praktyce oznacza to, że B751CS nie można po prostu obrócić o 180° i umieścić z powrotem w etui: jeden z klipsów mocujących częściowo koliduje z przyciskiem zasilania. Nacisk jest niewielki, ale wciąż zauważalny, do tego stopnia, że wpływa na użyteczność. Na przykład, uniemożliwia to również wygodne ładowanie, gdy obudowa jest używana jako podstawka, ponieważ port USB typu C kończy się na dole, a nie na górze.

Następnie, co nieco zaskakujące, urządzenie zapewnia ochronę przed przypadkowymi dotknięciami – na tyle, na ile jest to realistycznie możliwe na ekranie dotykowym E Ink. Oferuje również kombinację zarówno fizycznych, jak i dotykowych przycisków, z których wszystkie można w znacznym stopniu zmienić lub wyłączyć w zależności od preferencji użytkownika.
Ponadto ogólna liczba gestów systemowych dostępnych do sterowania interfejsem jest około dwa do trzech razy większa niż w przypadku większości smartfonów dostępnych po wyjęciu z pudełka. Dla porównania, osiągnięcie podobnego poziomu dostosowania gestów na mojej Motoroli Edge 50 Ultra wymagałoby zainstalowania płatnej aplikacji innej firmy z Google Play.

Ogólnie rzecz biorąc, sterowanie Bigme B751CS nie jest od razu intuicyjne, ale interfejs można dostosować w dość szerokim zakresie. Przy odpowiedniej konfiguracji, większość problemów z użytecznością można zredukować do minimum. Kompromisem jest to, że ten poziom kontroli wymaga czasu na konfigurację.
Wyświetlacz
Bigme B751CS wyposażony jest w hybrydowy wyświetlacz Kaleido 3. Jest to 7-calowy panel o rozdzielczości 1264×1680 pikseli w trybie czarno-białym i 632×840 pikseli podczas pracy w trybie kolorowym. Częstotliwość odświeżania zależy od wybranego trybu pracy E Ink i może wahać się od około 1 do 30 FPS.

Częstotliwość odświeżania 30 FPS dla e-czytnika to dobry wynik. Nie rekordowy, ale wciąż godny uwagi w tej kategorii. W rzeczywistości podobna wydajność odświeżania była już widoczna w poprzednich recenzjach, w tym w monitorze Bigme B13, gdzie zaobserwowano porównywalną charakterystykę odświeżania wyświetlacza. To powiedziawszy, takie podejście wiąże się z kompromisami, szczególnie pod względem jakości statycznego obrazu i widocznych efektów smużenia.
Biorąc jednak pod uwagę, że wyświetlacze E Ink nie są zwykle projektowane z myślą o wysokich częstotliwościach odświeżania, nawet ten poziom poprawy jest nadal mile widzianym osiągnięciem. Jednocześnie nic nie wymaga od użytkownika ciągłej obsługi urządzenia w trybie 30 FPS. Bardziej tradycyjne ustawienie odświeżania pozostaje dostępne do standardowego czytania. Podstawowa zaleta technologii E Ink pozostaje niezmieniona: czytanie z takiego wyświetlacza jest nadal porównywalne z czytaniem na papierze pod względem komfortu wizualnego.
Bigme B751CS posiada również system przedniego podświetlenia z dwoma oddzielnymi matrycami LED – 16 ciepłymi i 16 chłodnymi diodami LED. W rezultacie mamy do dyspozycji dwa niezależne suwaki jasności. Regulacja jednego bez drugiego zauważalnie zmienia ogólną temperaturę barwową wyświetlacza, umożliwiając precyzyjną kontrolę podświetlenia.

Jeśli doczytałeś tak daleko, oto mały wgląd. Głównym ograniczeniem wyświetlaczy E Ink nie jest już obecnie częstotliwość odświeżania, ale początkowe opóźnienie wejściowe. W zależności od aplikacji, może ono wynosić od setek do nawet tysięcy milisekund. Nawet sam interfejs systemu nie reaguje natychmiast.
To powiedziawszy, warto również zauważyć, że natychmiastowa reakcja niekoniecznie jest tutaj celem projektowym. Jest to wyświetlacz E Ink, a nie panel IPS, a także system wrażliwy na dotyk działający pod zasadniczo innymi ograniczeniami.

Kilka słów o personalizacji. Bigme B751CS zawiera dedykowany podsystem o nazwie Eink Center, który kontroluje równowagę między szybkością odświeżania, ghostingiem, kontrastem i kilkoma powiązanymi parametrami wyświetlania. Ustawienia wydają się być podzielone na dwie warstwy: globalną i dla poszczególnych aplikacji.
Ustawienia globalne wpływają tylko na to, jak panel E Ink renderuje obraz. Zmiany te nie są na przykład odzwierciedlane na zrzutach ekranu. Z drugiej strony, ustawienia aplikacji wpływają na zachowanie i renderowanie samego interfejsu. W praktyce ustawienia na poziomie aplikacji są ważniejsze, jeśli Bigme B751CS jest używany jako tablet z Androidem, a nie wyłącznie jako e-czytnik.
Powodem jest to, że rozdzielczość w trybie kolorowym jest zauważalnie niższa niż HD, co powoduje problemy ze skalowaniem wielu interfejsów aplikacji. W rezultacie niektóre aplikacje nie są poprawnie renderowane lub skalowane na wyświetlaczu. Aby temu zaradzić, możesz przejść do Eink Center i dostosować suwak DPI w drugiej zakładce menu. To ustawienie jest następnie zapisywane indywidualnie dla każdej aplikacji.
Wydajność
Co ciekawe, Bigme B751CS zasługuje na osobną uwagę na temat wydajności, ponieważ nie powinien być postrzegany jako tradycyjny e-czytnik. Konwencjonalny e-czytnik ma jedno podstawowe zadanie: renderowanie statycznych treści w standardowych formatach. W tym przypadku wysoka moc obliczeniowa jest generalnie zbędna.
Bigme B751CS to 7-calowy tablet z systemem Android i wyświetlaczem E Ink. Oparty jest na platformie MediaTek Helio G50, która zawiera ośmiordzeniowy procesor Cortex-A53 taktowany zegarem około 2 GHz. Procesor graficzny to PowerVR Rogue GE8320. Urządzenie jest wyposażone w 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci masowej eMMC 5.1, z prędkością odczytu około 250 MB/s i zapisu około 110 MB/s.
Jednym ze znanych ograniczeń pamięci masowej eMMC 5.1 jest jej stosunkowo niższa trwałość w porównaniu z bardziej nowoczesnymi standardami pamięci masowej. Z drugiej strony, urządzenie zawiera gniazdo microSD, dzięki czemu użytkownicy mogą w razie potrzeby przechowywać swoją bibliotekę na zewnątrz.
Warto również pamiętać, że Bigme B751CS najlepiej jest rozumieć jako tablet z Androidem z funkcją e-czytnika, a nie jako dedykowany e-czytnik z systemem Android. Nie zmusza użytkownika do zastąpienia pełnoprawnego tabletu, ale zamiast tego rozszerza jego możliwości w tym kierunku.
W rezultacie możesz uruchamiać na nim gry, i to nie tylko proste tytuły, takie jak Saper. Gry turowe są w pełni użyteczne, a nawet stosunkowo złożone tytuły, takie jak The Battle of Polytopia, mogą działać na urządzeniu. Dostępne są również aplikacje do przesyłania wiadomości, YouTube, narzędzia do monitorowania alarmów przeciwlotniczych i podstawowe narzędzia, takie jak alarmy.
W moim przypadku Bigme B751CS był nawet podłączony do Lumix Lab i używany do monitorowania obrazu na żywo z kamery.

Ważne jest również, aby nie przeoczyć wydajności energetycznej. Dla przykładu, benchmark AnTuTu obniżył poziom naładowania baterii o około 22%. Dla porównania, ten sam test na Motoroli Edge 50 Ultra spowodował spadek o około 10%.
Różnicę tę można przypisać nie tylko 12 nm SoC i ogólnej wydajności systemu, ale także samemu wyświetlaczowi. W trybie statycznym panel E Ink zużywa bardzo mało energii. Jednak w warunkach częstego odświeżania staje się znacznie mniej wydajny niż alternatywy IPS lub AMOLED. W przeciwieństwie do tych technologii wyświetlania, E Ink nie jest zoptymalizowany pod kątem aktualizacji o wysokiej częstotliwości, co staje się czynnikiem ograniczającym przy intensywnej interakcji.

Jeśli chodzi o łączność danych, Bigme B751CS nie obsługuje kart SIM. Posiada jednak Bluetooth 5.0 i Wi-Fi 5. Dla urządzenia tego typu, ten poziom łączności jest generalnie wystarczający, a dodatkowa obsługa sieci komórkowej niekoniecznie jest wymagana dla jego zamierzonego przypadku użycia.
Możliwości multimedialne
Zaczynając od głośnika: z jednej strony prawdopodobnie brzmi gorzej niż jakikolwiek smartfon lub tablet, z którego korzystałem w ciągu ostatnich 5-6 lat. Z drugiej strony, działa nieco lepiej niż oczekiwano w tej kategorii, mniej więcej porównywalnie do podstawowego wbudowanego głośnika monitora, tylko na niższym poziomie głośności.

Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby zainstalować aplikację multimedialną, taką jak YouTube Music, podłączyć słuchawki przez Bluetooth i używać Bigme B751CS do słuchania muzyki lub podcastów. Głównym ograniczeniem jest użyteczność w codziennej obsłudze: regulatory głośności znajdują się na przednim panelu, a nie na krawędziach. W rezultacie regulacja głośności na ślepo – tak jak w smartfonie – nie jest możliwa. W praktyce musisz albo wyjąć urządzenie z etui i wejść w bezpośrednią interakcję z ekranem, albo polegać na regulacji głośności wbudowanej w słuchawki, jeśli obsługują one tę funkcję.
Oprogramowanie
Bigme B751CS działa pod kontrolą autorskiego interfejsu BigmeOS 5, opartego na systemie Android 14. Ogólnie rzecz biorąc, system zawiera znaczną liczbę wbudowanych funkcji i opcji dostosowywania dostarczonych przez Bigme. Istnieje szeroki zakres ustawień konfiguracyjnych i dodatkowych funkcji dostępnych za pośrednictwem systemu operacyjnego, a znaczna część tych funkcji działa zgodnie z przeznaczeniem. Jednak nie wszystkie z nich są równie dopracowane lub konsekwentnie niezawodne w praktyce.

Personalizacja
Fizyczne przyciski z boku wyświetlacza można przypisać do innych funkcji, w tym do zmiany ustawień głośności na funkcje takie jak nawigacja D-padem lub przewracanie stron.
Istnieje również osiem przycisków dotykowych, które można skonfigurować do szerokiego zakresu działań, w tym uruchamiania aplikacji. Jednym zauważalnym ograniczeniem jest to, że przechwytywanie zrzutów ekranu nie jest bezpośrednio przypisywane do tych dotykowych elementów sterujących. Zrzuty ekranu są wykonywane przy użyciu standardowej kombinacji przycisku zasilania i przycisku zmniejszania głośności.
W przypadkach, gdy przycisk zmniejszania głośności jest ponownie przypisany lub niedostępny, domyślna metoda zrzutu ekranu staje się niepraktyczna. Można to jednak obejść, włączając funkcję pływającego asystenta, która zawiera opcję zrzutu ekranu. Ta nakładka może być powiązana z gestami lub menu rozwijanym i może być prawie niewidoczna, zmniejszając jej krycie do około 30%.
Urządzenie zawiera również kilka aplikacji związanych ze sztuczną inteligencją, w tym chatbota o nazwie BigmeGPT. Obsługuje on zarówno własną usługę AI Bigme, jak i integrację DeepSeek. Chatbot wymaga połączenia z Internetem i nie działa w trybie offline, a dodatkowe funkcje, takie jak generowanie obrazów, są również zależne od chmury.
Dostępna jest również wbudowana funkcja tłumaczenia głosowego, która wykorzystuje mikrofon urządzenia. Wymaga ona jednak połączenia z Internetem i działa tylko po zalogowaniu się do usługi Bigme AINote.
Natywne oprogramowanie okazało się znacznie lepsze niż początkowo oczekiwałem. Dla kontekstu, przed zakupem Bigme B751CS nie korzystałem z e-czytnika przez około 10 lat.
Urządzenie posiada preinstalowaną uniwersalną aplikację do czytania o nazwie xReader Pro, która obsługuje formaty takie jak PDF i EPUB, a także umożliwia dodawanie adnotacji bezpośrednio na dokumentach i obrazach. Samo w sobie nie byłoby to szczególnie godne uwagi, gdyby nie problemy z kompatybilnością z alternatywnymi aplikacjami. Początkowo nie zdawałem sobie sprawy, że w zestawie znajduje się odpowiedni czytnik i próbowałem zainstalować aplikacje innych firm z Google Play. Trzy z nich nie działały bez aktywnego połączenia z Internetem. W moim przypadku czytanie zwykle odbywa się w warunkach offline, gdzie łączność nie jest dostępna – w przeciwnym razie prawdopodobnie oglądałbym filmy.
Poza czytaniem, dostępny jest szerszy zestaw funkcji związanych z rysikiem, w tym rozpoznawanie pisma odręcznego, obsługa rysowania i trzy różne tryby pracy. Ponadto, ponieważ jest to urządzenie E Ink, Bigme zaimplementowało funkcję podobną do Always-On Display: ekran można skonfigurować tak, aby wyświetlał kalendarz, datę i godzinę, gdy jest bezczynny. Ten tryb wyświetlania można również dostosować pod względem układu i inwersji kolorów, a interwał odświeżania można ustawić w dowolnym miejscu od 1 minuty do 30.

Brzmi świetnie, ale jest pewien niuans: ekran blokady / wyświetlanie w stanie bezczynności na panelu E Ink nie jest w rzeczywistości ustawieniem na poziomie systemu. Jest to oddzielna preinstalowana aplikacja o nazwie „Wygaszacz ekranu”. Dlaczego zostało to zaimplementowane w ten sposób, nie jest do końca jasne. Faktem jest jednak, że Bigme B751CS może skutecznie funkcjonować jako kalendarz E Ink lub wyświetlacz informacyjny. Jest to godne uwagi, zwłaszcza że niektórzy użytkownicy kupują dedykowane wyświetlacze E Ink z kontrolerami wyłącznie do tego rodzaju zastosowań informacyjnych.
Błędy / dziwactwa
Niestety, ambitny zestaw funkcji urządzenia wiąże się z pewnymi kompromisami. Jednym z nich jest lokalizacja oprogramowania. Wydaje się, że niektóre części interfejsu zostały przetłumaczone bez weryfikacji przez człowieka. Na przykład etykiety takie jak „Ciepłe przypomnienie” są używane tam, gdzie „Przyjazne przypomnienie” byłoby bardziej idiomatyczne. Chociaż nie ma to wpływu na podstawową funkcjonalność, może to utrudnić interpretację niektórych funkcji, nawet jeśli towarzyszą im wizualne wskazówki w interfejsie użytkownika.
Na przykład, początkowo nie mogłem zrozumieć, dlaczego moje rysunki nie były zapisywane w trybie „Globalnego pisma odręcznego”. Dopiero po poszukiwaniach w Internecie odkryłem, że w rzeczywistości nie jest to tryb rysowania nakładkowego, ale raczej warstwa optymalizacji na poziomie systemu dla wprowadzania danych rysikiem w różnych aplikacjach – od natywnych aplikacji Bigme po profesjonalne narzędzia innych firm, a nawet mniej popularne oprogramowanie. Nie jest to jasno wyjaśnione w dokumentacji, jeśli w ogóle.
Kolejne problemy pojawiają się przy próbie użycia generowania obrazu opartego na sztucznej inteligencji bez połączenia z Internetem – aplikacja zawiesza się lub zwraca komunikat o błędzie. Istnieje również kilka niespójności interfejsu użytkownika, w tym przycięte lub nieprawidłowo skalowane okna w orientacji poziomej. Rozpoznawanie pisma ręcznego jest niestabilne w niektórych przypadkach, szczególnie podczas przetwarzania ukraińskiego tekstu. Nawet drobne elementy interfejsu wykazują niedoskonałości, takie jak niekompletnie wyrenderowana ikona Bluetooth.
Najbardziej problematyczny problem pojawia się po włączeniu trybu maksymalnej częstotliwości odświeżania dla rysowania: w niektórych przypadkach ekran przestaje się całkowicie aktualizować. Gesty systemowe nadal są rejestrowane, a interfejs reaguje wewnętrznie, ale sam wyświetlacz odświeża się tylko ręcznie – zazwyczaj wymaga to dwukrotnego naciśnięcia przycisku zasilania, aby wymusić aktualizację.
Problem został rozwiązany po aktualizacji oprogramowania układowego do wersji 1.7, która również zauważalnie zmieniła ogólny interfejs. Dodatkowo, problem wymagał zmiany ustawienia odświeżania z „Extreme” na… „Extreme”. Możliwe, że problem nie był związany z samym trybem, ale z konkretną konfiguracją ustawień, która zachowywała się nieprawidłowo.
Żywotność baterii
Bigme B751CS jest wyposażony w baterię o pojemności 3050 mAh. Jednak kwestia czasu pracy nie jest prosta, ponieważ zależy w dużej mierze od sposobu korzystania z urządzenia. Jeśli używasz go jak zwykłego tabletu z Androidem – na przykład uruchamiając aplikacje, oglądając filmy, rysując lub grając – bateria może rozładować się w ciągu jednego dnia, a nawet krócej przy dużym obciążeniu.
Z drugiej strony, gdy jest używany głównie jako e-czytnik, sytuacja znacznie się zmienia. W tym trybie urządzenie oferuje szereg funkcji oszczędzania energii, z których wiele jest ściśle powiązanych z dołączonym etui. Przykładowo, urządzenie można skonfigurować tak, aby przechodziło w stan hibernacji po zamknięciu pokrywy. Może również automatycznie wyłączyć Wi-Fi i Bluetooth lub przełączyć się w tryb samolotowy w zależności od wybranych ustawień.
Aby jeszcze bardziej wydłużyć żywotność baterii, możesz włączyć tryb oszczędzania energii, który ma na celu dławienie procesora. Zaleca się również wyłączenie automatycznego odświeżania ekranu w celu korekcji efektu smużenia i ustawienie najniższej dostępnej częstotliwości odświeżania. Należy również zauważyć, że tryb czuwania za pośrednictwem obudowy działa zasadniczo tak samo, jak standardowy stan blokady.
W praktyce oznacza to, że jeśli używasz ustawień ekranu blokady, takich jak kalendarz i zegar, które aktualizują się co minutę, będą one nadal zużywać energię, nawet gdy urządzenie jest zamknięte w etui.
Przy tego typu schemacie użytkowania trudno jest zdefiniować standardowy punkt odniesienia dla wydajności baterii, ponieważ obciążenie jest zbyt zróżnicowane. Z włączonym Bluetooth i Wi-Fi, Bigme B751CS może podobno wytrzymać około dwóch tygodni w trybie czuwania.
Ładowanie jest również stosunkowo proste i może być obsługiwane przez podstawowy power bank. Nawet niektóre wytrzymałe smartfony, takie jak Blackview Xplore 1 Pro, obsługują ładowanie wsteczne 5 W, umożliwiając ładowanie akcesoriów, takich jak słuchawki lub czytnik e-booków w scenariuszach o niskim poborze mocy.
Doświadczenie użytkowania w świecie rzeczywistym
Normalnie w tym miejscu zakończyłbym recenzję i przeszedł do wniosków. Jednak Bigme B751CS skłonił mnie do refleksji nad tym, jak trudne może być dla osoby z głęboko zakorzenionym ADHD utrzymanie koncentracji na określonych zadaniach.
Aby nadać trochę kontekstu, mam obecnie dość dużą ilość materiałów do czytania przechowywanych na urządzeniu – w tym Szczura ze stali nierdzewnej Harry’ego Harrisona i Krytykę czystego rozumu Kanta.
Skończyło się jednak na tym, że zacząłem – niestety dla siebie – Jukatan przed i po podboju autorstwa Diego de Landy, z komentarzem, jak rozumiem, Williama Gatesa. To wymagający tekst. Nie ma dostępnego ukraińskiego tłumaczenia, a nawet angielska wersja jest trudna do przetworzenia pomimo mojego poziomu zrozumienia C2. Staje się to jeszcze trudniejsze, gdy czytam go w transporcie publicznym w drodze do pracy, co często jest jedynym czasem, który mogę przeznaczyć na czytanie.
Powód, dla którego w ogóle czytam po angielsku jest prosty: większość materiałów istotnych dla mojej pracy nie jest przetłumaczona na język ukraiński. Obejmuje to w szczególności zasoby dotyczące teorii kolorów i projektowania. Ponieważ już teraz konsumuję około 99% moich treści na YouTube w języku angielskim, aby później prezentować profesjonalne informacje w bardziej przystępnej formie, logiczne jest, aby materiały pisemne były zgodne z tym samym wzorcem.
Jednocześnie psychologicznie łatwiej jest uzasadnić czytanie tego typu literatury niż treści czysto rekreacyjnych, biorąc pod uwagę, jak ograniczony jest mój czas na samorozwój. Często nie starcza go nawet na samą pracę, nie mówiąc już o czymkolwiek poza nią.
To powiedziawszy, czytanie literatury historycznej z połowy XX wieku w języku, który nie jest moim ojczystym, wydaje się być specyficzną formą trudności, którą sam sobie zadałem. Później nawet Kant zaczyna wydawać się niemal prosty.
Przyjąłem więc inne podejście i zamiast tego załadowałem dużą kolekcję komiksów.

Przeczytałem Absolute Wonder Woman, Absolute Batman, wizualnie uderzającą Supergirl: Woman of Tomorrow zilustrowaną przez Bilquis Evely i całą kolekcję Hellboya – zasadniczo gigabajty materiału, który jest stosunkowo łatwy do spożycia, z minimalną ilością tekstu i silnym skupieniem wizualnym. Dobrze sprawdza się jako 15-20-minutowe przejście do bardziej tekstowej lektury.
Ograniczeniem jest jednak to, że 7-calowy ekran jest po prostu zbyt mały dla komiksów. Standardowa amerykańska strona komiksu ma wymiary około 26 × 17 cm. Na Bigme wyświetlany obszar strony – nie samo urządzenie, ale rzeczywista renderowana strona komiksu w natywnym czytniku – wynosi około 8,5 × 13,5 cm, czyli mniej więcej połowę tego rozmiaru.
Wizualnie komiksy na panelu Kaleido 3 wyglądają doskonale, prawdopodobnie lepiej niż na Bigme B13, z mniejszą liczbą zauważalnych artefaktów. Jednak kompromis staje się natychmiast jasny: czytelność. Tekst, który został zaprojektowany tak, aby był czytelny w pełnym rozmiarze strony, staje się trudny do odczytania w tej skali.
Jakość obrazu nie jest problemem – grafika pozostaje imponująca – ale tekst wymaga znacznego wysiłku, aby go śledzić. Niestety, natywny czytnik Bigme nie zapewnia funkcji powiększania, a dwustronicowe rozkładówki są w zasadzie bezużyteczne. Jeśli chodzi o aplikacje innych firm, wspomniane wcześniej ograniczenia kompatybilności sprawiają, że są one zawodnym obejściem.

Dlaczego wam o tym wszystkim mówię? Mój apetyt na czytanie napotkał na kaskadę praktycznych ograniczeń. Samo czytanie tradycyjnych książek na Bigme B751CS jest w dużej mierze bezproblemowe: przednie podświetlenie jest regulowane, przewracanie stron można przypisać do fizycznych przycisków, a wybudzanie z trybu czuwania jest w zasadzie natychmiastowe. Problemem nie jest mechanika czytania, ale natura treści, które ostatecznie próbuję konsumować – często są one wymagające poznawczo.
Co jest łatwe do przetworzenia? Komiksy. Ale na 7-calowym wyświetlaczu tekst staje się trudny do odczytania na wygodnym poziomie. Właśnie dlatego wspomniałem na początku recenzji, że interesuje mnie Bigme B10 z 10,3-calowym wyświetlaczem, który powinien być znacznie lepiej przystosowany do czytania komiksów, książek i ogólnie mediów mieszanych. A jak na razie nie ma recenzji tego modelu w tym kontekście.
Wnioski
Na koniec podsumowanie. Poleciłbym e-czytnik Bigme B751CS użytkownikom, którzy już lubią czytać i nie mają szczególnych trudności z uwagą lub zarządzaniem dodatkowymi funkcjami urządzenia. Jeśli chcesz nie tylko czytać, ale także grać w gry, rysować, rozmawiać na Telegramie lub oglądać YouTube, Bigme B751CS jest w stanie obsłużyć wszystkie te zadania.
Urządzenie można w dużym stopniu dostosować, dzięki czemu może działać przez tygodnie na jednym ładowaniu lub funkcjonować jako część konfiguracji biurkowej z zawsze widocznym zegarem i kalendarzem. To, czego nie może jednak zrobić, to przezwyciężyć fizycznych ograniczeń rozmiaru – jest po prostu zbyt mały, aby wygodnie czytać komiksy w standardowym formacie. Warto również zwrócić uwagę na dodatkowe wady, takie jak brak reklamowanej obsługi karty SIM i pewne niespójności oprogramowania. Niemniej jednak, w zamierzonym zakresie, urządzenie pozostaje sprawnym i elastycznym narzędziem.
Przeczytaj również:
- Recenzja Bigme B7 Pro: Złoty standard dla kolorowych e-czytnikow
- Recenzja e-czytnika Bigme B7: kiedy e-book postanowił stać się tabletem – i to się udało!
- Recenzja Bigme HiBreak Pro Color: Smartfon z wyświetlaczem E Ink
- Recenzja Bigme HiBreak Pro: Prawie idealny smartfon do cyfrowego detoksu
Gdzie kupić Bigme B751CS?

