Po przetestowaniu Ulanzi L024 RGB logicznym rozwiązaniem byłoby całkowite uniknięcie tej linii produktów. Nie dlatego, że to zła seria, ale po prostu dlatego, że nie do końca odpowiada moim potrzebom. Był tylko jeden problem. Zanim dotarł do mnie model L024 RGB, zdążyłem już zamówić Ulanzi L023 na AliExpressie.

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja
- Źródło światła: dwukolorowy moduł COB (Chip-on-Board)
- Temperatura barwowa (CCT): 2500–6500 K
- Wskaźnik oddawania barw (CRI): ≥ 95
- Standardowy kąt rozsyłu światła: 120°
- Standardowa moc: 40 W
- Tryb Overdrive: 50 W
- Natężenie oświetlenia (z reflektorem): 13 150 luksów z odległości 0,5 metra (przy 6500 K)
- Pojemność akumulatora: 14,8 V / 3 400 mAh / 50,3 Wh
- Porty ładowania: DC 19 V / 3,4 A lub szybkie ładowanie PD przez Type-C (do 65 W)
- Czas ładowania: około 3 godzin
- Czas pracy (maksymalna jasność): do 70 minut przy 40 W lub do 50 minut w trybie Overdrive
- Wymiary: 10,5 × 8,5 × 8,5 cm
- Waga: 490 g (bez reflektora)
Recenzja wideo Ulanzi L023
Pozycjonowanie rynkowe
I tu robi się ciekawie. Zapłaciłem za niego około 45 dolarów. Jasne, trafiłem na wyprzedaż i szybko złożyłem zamówienie, ale mimo to było to wciąż mniej niż połowa tego, co zapłaciłem za model L024 RGB.

Więc prawdziwe pytanie brzmi: ile funkcji wycięto z tej lampy COB, żeby uzasadnić jej zatrzymanie i używanie przynajmniej w niektórych sytuacjach? Bo – uwaga, spoiler – jest ona tak samo niepotrzebnie hałaśliwa jak wersja RGB, przez co równie nie nadaje się do mojego typowego zestawu do fotografowania. Z drugiej strony była na tyle tania, że nie wahałem się jej rozebrać. A co znalazłem w środku… O tym opowiem później.
Podobieństwa
Przejdźmy dalej i zobaczmy, co łączy modele L023 i L024. Wymiary są praktycznie identyczne: oba to kompaktowe, kieszonkowe urządzenia ważące około pół kilograma. Obudowa jest taka sama, podobnie jak przełączniki – różnią się tylko nieznacznie oznaczeniami. Opcje zasilania też są identyczne – oba modele obsługują USB Type-C i wejście 19 V DC. Punkt mocowania do statywu też pozostał bez zmian.

Oba modele mają tryb światła białego z regulowaną temperaturą barwową w zakresie od 2500 K do 6500 K. Mają też taki sam zakres mocy wyjściowej – od około 14 W do 40 W – oraz tryb Overdrive, który zwiększa maksymalną moc do około 50 W. Oba modele mogą działać podczas ładowania identycznych baterii o pojemności 3400 mAh. Jednak podczas zasilania z zewnętrznego źródła tryb Overdrive jest wyłączony.

Oba modele mają te same akcesoria: reflektor i silikonowy dyfuzor. Mają też ten sam uchwyt Mini Bowens, nie obsługują pilota ani aplikacji na smartfony i mają ten sam zestaw wbudowanych efektów świetlnych.

Różnice
To prowadzi nas do różnic. Model L023 ma osiem wbudowanych efektów zamiast dwudziestu. Co ważniejsze, nie obsługuje w ogóle RGB – to lampa emitująca białe światło i to w zasadzie cała różnica. Jak na ironię, właśnie ta różnica sprawia, że L023 jest tak atrakcyjny. Za około 2000 UAH dostajesz lampę COB o mocy 50 W z wskaźnikiem CRI powyżej 95 i TLCI powyżej 96, w komplecie z wbudowanym akumulatorem. Szczerze mówiąc, trudno przecenić, jak imponująca jest ta oferta.

Być może nie do końca zdajesz sobie sprawę, co tak naprawdę oznacza 50 W dedykowanego białego światła. Zapewnia ono około 13 000 luksów z odległości 50 cm. Żeby to lepiej zobrazować: Wuben X1 – jedna z najmocniejszych latarek EDC tej firmy – kosztuje prawie 8 000 UAH i daje mniej światła, bo około 12 000 lumenów, a do tego nie podano dla niej wysokiego wskaźnika CRI.

Właśnie dlatego mam mieszane uczucia co do modelu L023. Z jednej strony jest na tyle niedrogi, że bez wahania go rozebrałem. W środku znalazłem niezwykle tani, malutki wentylator chłodzący, który – przynajmniej w teorii – powinien być łatwy do wymiany przez technika, gdy w końcu się zepsuje. Wentylator, a nie technik.
Bez aktywnego chłodzenia żywotność tej lampki będzie prawdopodobnie krótka i nieprzyjemna. Oba modele osiągają temperatury zbliżające się do 70 °C pod obciążeniem – nawet przy włączonym wentylatorze.
Więc mam mieszane uczucia co do L023. Z jednej strony to prawie jak AK-47: niesamowite możliwości za cenę niewiele wyższą od kosztu patyków i błota. Z drugiej strony po prostu nie mam sytuacji, w której warto byłoby użyć L023 zamiast mojej obecnej cichej lampy, czyli Yongnuo YN300 III. Rzadko kręcę w nocy na zewnątrz, a do pracy w pomieszczeniach potrzebuję kompletnej ciszy. Około 99% filmów, które kręcę, wymaga przynajmniej kilku ujęć dodatkowych nagranych z dźwiękiem na żywo, gdzie szum wentylatora jest nie do przyjęcia.

Podsumowanie
Moim zdaniem Ulanzi L023 oferuje znacznie lepszy stosunek jakości do ceny niż Ulanzi L024 RGB. Jest co prawda mniej wszechstronny, ale w praktyce oświetlenie RGB jest o wiele mniej istotne niż mocne, wysokiej jakości białe światło – zwłaszcza takie, które ma wbudowany akumulator, mocowanie Mini Bowens i tak kompaktową obudowę. Z tego powodu uważam model L023 za ogólnie lepszy produkt i obecnie jedną z najlepszych dostępnych na rynku niedrogich lamp ciągłych typu COB. Jeśli hałas wentylatora nie przeszkadza ci w pracy, mogę go śmiało polecić. Jeśli jednak zależy ci na cichej pracy, radziłbym poszukać czegoś innego.
