Root NationArtykułyWyposażenie wojskoweStone Cloak: Co tak naprawdę wiemy o brytyjskim systemie walki elektronicznej

Stone Cloak: Co tak naprawdę wiemy o brytyjskim systemie walki elektronicznej

Yuri SvitlykYuri Svitlyk

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej systemowi „Stone Cloak” i sprawdzimy, co tak naprawdę wiadomo o tym rzekomo tajnym brytyjskim systemie walki elektronicznej (EW), którego prawa własności intelektualnej zostały przekazane Ukrainie w celu rozpoczęcia produkcji krajowej.

Wprowadzenie: Niepozorne urządzenie wielkości tabletu

Niektóre technologie trafiają na pierwsze strony gazet dzięki starannie zaplanowanym premierom i dopracowanym prezentacjom. Inne pojawiają się w przestrzeni publicznej dopiero po podjęciu decyzji politycznej o ich przekazaniu – a nawet wtedy pozostają owiane tajemnicą. Stone Cloak zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Publiczna dyskusja na temat tego urządzenia, które w 2026 roku może stać się jednym z najważniejszych elementów współpracy obronnej między Wielką Brytanią a Ukrainą, zaczęła się dopiero po tym, jak nowo wybrany brytyjski premier Andy Burnham potwierdził, że Londyn przekaże Kijowowi prawa własności intelektualnej do jego produkcji.

Sam fakt, że tak wrażliwa technologia jest przekazywana w ramach umowy licencyjnej, a nie poprzez jednorazową dostawę sprzętu, ma już samo w sobie duże znaczenie. Wielka Brytania nie tylko dostarcza sprzęt – dzieli się też własnością intelektualną, umożliwiając Ukrainie uruchomienie seryjnej produkcji w oparciu o własną bazę przemysłową. W świecie, w którym każdy system wojny elektronicznej (EW) to strategiczny atut, a przeciwnicy potrafią dostosować się do środków przeciwdziałania w ciągu kilku tygodni, możliwość zwiększenia produkcji na miejscu – bez czekania na dostawy z zagranicy – może okazać się jedną z najcenniejszych zalet.

Przeczytaj też: Promień zamiast kuli: jak broń laserowa zmienia zasady współczesnej wojny

Czym to właściwie jest? Kompaktowość jako filozofia projektowania

Z dotychczasowych informacji wynika, że Stone Cloak to kompaktowy moduł elektroniczny wielkości tabletu lub małego laptopa. Jest zaprojektowany do montażu bezpośrednio na bezzałogowym statku powietrznym (UAV), a rozważa się też jego przyszłą integrację z pociskami manewrującymi. Jego kompaktowe wymiary to nie tylko kwestia wygody – to podstawowy wymóg projektowy. Im mniejszy i lżejszy jest moduł walki elektronicznej (EW), tym mniej miejsca zajmuje w ładowności drona. To miejsce można by w innym przypadku przeznaczyć na większą głowicę bojową, dodatkowe paliwo lub inną elektronikę niezbędną do wykonania misji.

Stone Cloak
Zdjęcie: Defense Express

Analitycy zauważają, że pod względem zasady działania Stone Cloak wydaje się bardziej przypominać pokładowy zestaw do walki elektronicznej (EW) niż tradycyjną naziemną stację zakłócającą. Uważa się, że zamiast po prostu nadawać zakłócenia, system odbiera sygnały z wrogich systemów radarowych, analizuje je w czasie rzeczywistym, a dopiero potem generuje odpowiednią reakcję. Innymi słowy, nie jest to zwykły „zakłócacz”, a raczej inteligentny system przeciwdziałania elektronicznego i zarządzania sygnaturą.

Kolejną zaletą, o której się mówi, jest niskie zużycie energii – to kluczowa cecha w zastosowaniach z dronami. Bateria na pokładzie drona musi już zasilać układ napędowy, sterownik lotu, łącza komunikacyjne i czujniki pokładowe, przez co na dodatkowy sprzęt zostaje niewiele energii. Stosunkowo niski koszt produkcji też wydaje się być celowym wyborem projektowym. Nowoczesne drony bojowe są z natury rzeczy środkami jednorazowego użytku, a wyposażanie każdego egzemplarza w niezwykle kosztowny sprzęt do wojny elektronicznej nie miałoby sensu ekonomicznego. Kompaktowy, energooszczędny i niedrogi moduł EW znacznie lepiej nadaje się więc do wdrożenia na dużą skalę.

Wprowadzanie w błąd zamiast zakłócania: zasadnicza różnica w podejściu

Najciekawsze w systemie Stone Cloak to jego zasada działania. Tradycyjne systemy walki elektronicznej (EW) zazwyczaj mają za zadanie zakłócać działanie wrogich czujników, wysyłając sygnały o dużej mocy na tych samych częstotliwościach, co radary lub łącza komunikacyjne przeciwnika, skutecznie przeciążając lub „oślepiając” jego sprzęt. Chociaż to podejście może być skuteczne, to jest też energochłonne, ujawnia pozycję nadajnika i działa tylko do momentu, gdy przeciwnik dostosuje swoje częstotliwości robocze.

Analitycy sugerują, że Stone Cloak opiera się na innej koncepcji. Uważa się, że zamiast próbować całkowicie zagłuszyć sygnały radarowe wroga, system generuje wiele fałszywych celów na ekranach radarów wroga. W rezultacie operator rosyjskiego systemu rakiet ziemia-powietrze (SAM) zamiast wykryć pojedynczego zbliżającego się drona, może zaobserwować grupę fałszywych celów, co utrudnia odróżnienie prawdziwego celu od fałszywych sygnałów. Innym proponowanym wyjaśnieniem jest to, że system manipuluje sygnaturą drona w taki sposób, by uniemożliwić radarowi ustalenie wiarygodnego toru lotu celu i wygenerowanie dokładnych danych naprowadzających dla pocisku lub pocisku artyleryjskiego.

Stone Cloak
Ilustracja projektu firmy BAE Systems

Oba scenariusze – generowanie fałszywych celów i manipulowanie danymi o namierzeniu celu – to podejście zasadniczo różne od bezpośredniego tłumienia sygnału. Prawdopodobnie będą wymagały znacznie mniej energii, zmniejszą sygnaturę elektroniczną platformy nośnej i, co ważne, przeciwnikowi trudniej będzie im przeciwdziałać poprzez szybkie dostosowanie. Wynika to z faktu, że ich skuteczność zależy w mniejszym stopniu od surowej mocy nadawczej, a w większym – od zaawansowania algorytmów przetwarzania sygnału.

Przeczytaj też: Broń dla Ukrainy: Black Hornet – drony mniejsze od smartfona. Recenzja

Dlaczego właśnie teraz: kontekst nasilającej się kampanii powietrznej

Od kilku lat ukraińskie drony uderzeniowe dalekiego zasięgu są jednym z głównych środków przeprowadzania ataków w głębi terytorium Rosji, wymierzonych w rafinerie ropy, lotniska wojskowe i składy amunicji. W odpowiedzi Rosja wciąż wzmacnia swoją wielowarstwową sieć obrony powietrznej, w tym poprzez rozmieszczenie mobilnych systemów rakiet ziemia-powietrze (SAM), które są specjalnie skonfigurowane do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych, a nie konwencjonalnych samolotów czy zagrożeń balistycznych.

To właśnie w tej trwającej rywalizacji między zdolnościami ofensywnymi a defensywnymi ujawnia się praktyczne znaczenie systemu „Stone Cloak”. Według ocen ekspertów system tego typu mógłby znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo przebicia się przez wrogą obronę powietrzną, zwłaszcza że rosyjskie systemy SAM już pokazały, że nie są w pełni skuteczne przeciwko ukraińskim dronom. Wprowadzenie zdolności, która utrudnia wykrywanie i śledzenie celów – zamiast próbować zniszczyć nadlatujący pocisk po wystrzeleniu – jest spójne z obecnie obserwowanymi słabościami rosyjskiej sieci obrony powietrznej.

Stone Cloak
Zdjęcie: Defense Express

Co ciekawe, według dostępnych informacji Ukraina otrzymała już tysiące egzemplarzy systemu Stone Cloak jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem umowy licencyjnej. Sugeruje to, że technologia ta wyszła już daleko poza fazę eksperymentalną i przeszła szeroko zakrojone testy operacyjne w warunkach bojowych. Brytyjscy urzędnicy wyraźnie określili Stone Cloak jako rozwiązanie sprawdzone na polu bitwy.

Przeczytaj też: Broń dla Ukrainy: Granatniki Carl Gustaf

Wymiar polityczny: ważne wczesne oświadczenie nowego premiera

Ogłoszenie programu „Stone Cloak” miało miejsce podczas spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z Andym Burnhamem, który 20 lipca 2026 r. objął stanowisko premiera Wielkiej Brytanii. Dla nowego premiera była to jedna z pierwszych ważnych publicznych wypowiedzi na temat wsparcia dla Ukrainy. Co istotne, ogłoszenie nie dotyczyło kolejnego pakietu pomocy wojskowej, ale przekazania praw do produkcji technologii.

Stone Cloak
Ilustracja wygenerowana przez sztuczną inteligencję

Burnham potępił wojnę Rosji przeciwko Ukrainie jako niesprawiedliwą i potwierdził, że zaangażowanie Wielkiej Brytanii we wsparcie dla Kijowa pozostanie niezmienne pomimo zmiany na czele rządu. Brytyjscy urzędnicy podkreślili też, że przyznanie Ukrainie licencji na produkcję na dużą skalę i wdrożenie operacyjne systemu „Stone Cloak” przyniesie korzyści również dla własnych zdolności obronnych Wielkiej Brytanii. Twierdzili, że doświadczenie operacyjne zdobyte podczas użycia tej technologii w walkach o wysokiej intensywności – na skalę nieosiągalną w warunkach pokojowych – dostarczy bezcennych informacji zwrotnych przydatnych do jej dalszego rozwoju i udoskonalania.

Perspektywy na przyszłość: od dronów po pocisk manewrujący „Brakestop”

Możliwości zastosowania systemu „Stone Cloak” wykraczają daleko poza obecną generację bezzałogowych statków powietrznych. Wielka Brytania planuje włączyć tę technologię wojny elektronicznej (EW) do swojej nowej generacji broni dalekiego zasięgu, co sprawia, że program „Brakestop” staje się coraz ważniejszy. Ta inicjatywa, uruchomiona we wrześniu 2024 roku, miała na celu szybkie opracowanie niedrogiego pocisku manewrującego, który dałoby się produkować masowo dla Ukrainy.

Wymagania techniczne ustalone dla pocisku „Brakestop” są ambitne. Projekt zakłada zasięg około 600 kilometrów, minimalną prędkość 600 km/h oraz głowicę bojową o masie 200–300 kg, przy zachowaniu celności rzędu około 30 metrów. Oczekuje się, że te cele wydajnościowe zostaną osiągnięte w warunkach braku nawigacji satelitarnej oraz przy aktywnych zakłóceniach wojennych prowadzonych przez wroga. W programie na różnych etapach brały udział dziesiątki firm, w tym MBDA UK – producent pocisku manewrującego „Storm Shadow” – a także mniejsze przedsiębiorstwa, takie jak MGI Engineering i Rotron Aerospace. Pierwszy testowy start w ramach projektu odbył się 15 grudnia, a wiosną 2026 roku rozpoczęła się druga faza rozwoju, na którą przeznaczono dodatkowe 15 milionów funtów.

Stone Cloak
Crossbow firmy MDBA, która bierze udział w projekcie Brakestop

Powód połączenia projektu Stone Cloak z programem Brakestop jest prosty. Skoro technologia ta już udowodniła swoją skuteczność w ochronie dronów, logicznym kolejnym krokiem jest zastosowanie jej do znacznie cenniejszych i strategicznie ważniejszych pocisków manewrujących, które przebijają się przez wielowarstwowe systemy obrony powietrznej. Dzięki temu Stone Cloak z rozwiązania przeznaczonego wyłącznie dla dronów stałby się potencjalnie uniwersalną technologią, którą można by wykorzystać w całym brytyjsko-ukraińskim portfolio pocisków i bezzałogowych systemów uderzeniowych.

Przeczytaj też: Broń dla Ukrainy: amerykańskie transportery opancerzone M113

Szerszy kontekst: to nie jednorazowa umowa, a model współpracy

Przekazanie praw do produkcji systemu Stone Cloak to nie odosobnione wydarzenie, tylko część szerszego trendu we współpracy obronnej między Wielką Brytanią a Ukrainą, która ewoluowała od dostaw sprzętu wojskowego w kierunku wspólnej produkcji i licencjonowania technologii na terenie Ukrainy. Podobny model został już wdrożony w innych programach. Na przykład firma BAE Systems podpisała umowę licencyjną ze swoim strategicznym ukraińskim partnerem na produkcję systemu artyleryjskiego L119 Light Gun kalibru 105 mm. W przypadku „Stone Cloak” obowiązuje ta sama logika: zamiast polegać na ciągłych dostawach z Wielkiej Brytanii, Ukraina zyskuje możliwość produkcji i skalowania tej technologii na miejscu, dostosowując ją jednocześnie do szybko zmieniających się wymagań pola walki.

Co wciąż pozostaje nieznane

Mimo publicznego potwierdzenia transferu technologii, dokładne specyfikacje techniczne i szczegółowe zasady działania systemu Stone Cloak wciąż są tajne. Nie wiadomo, w jakim stopniu Rosja zdołała – albo nie zdołała – zidentyfikować mechanizmów leżących u podstaw systemu, mimo doniesień o rozmieszczeniu tysięcy jednostek w akcji bojowej na dużą skalę. Nie ujawniono też kosztu produkcji pojedynczego modułu, konkretnych pasm częstotliwości wykorzystywanych przez system ani jego odporności na środki przeciwdziałania oparte na przeprogramowaniu wrogich systemów wykrywania.

Ten brak przejrzystości nie jest przypadkowy, ale odzwierciedla standardowe praktyki bezpieczeństwa związane ze skutecznymi systemami wojny elektronicznej (EW). Gdy przeciwnik pozna wszystkie zasady działania systemu, wartość operacyjna tej technologii może szybko spaść. W związku z tym analizy dotyczące Stone Cloak, w tym ta, opierają się głównie na poszlakach, ocenach publikowanych przez specjalistyczne media obronne oraz ostrożnie sformułowanych oświadczeniach brytyjskich i ukraińskich urzędników, a nie na publicznie dostępnej dokumentacji technicznej.

Małe urządzenie o znaczących implikacjach strategicznych

Stone Cloak pokazuje, że współczesna wojna w coraz większym stopniu zależy nie od potęgi pojedynczych rodzajów broni, ale od skuteczności kompaktowych, niedrogich i trudnych do wykrycia technologii wbudowanych w powszechnie stosowane platformy. Moduł wielkości mniej więcej tabletu, który – jak się uważa – raczej oszukuje wrogie radary, a nie tylko je zakłóca, może znacznie zwiększyć szanse na przebicie się przez systemy obrony powietrznej. To z kolei może wpłynąć zarówno na tempo, jak i zasięg operacyjny ukraińskich ataków na infrastrukturę wojskową przeciwnika.

Stone Cloak
Ukraińskie drony są wyposażane w systemy walki elektronicznej z Wielkiej Brytanii / zdjęcie: Sztab Generalny

Jednocześnie przekazanie praw licencyjnych Ukrainie to sygnał zarówno dla sojuszników, jak i dla Moskwy: wsparcie Wielkiej Brytanii nie jest związane z konkretnym rządem czy premierem, ale wpisuje się w długoterminowe ramy instytucjonalne współpracy obronnej, które wykraczają poza zmiany na stanowiskach politycznych w Londynie. Czy „Stone Cloak” okaże się skuteczny na dłuższą metę i czy Rosja opracuje skuteczne środki przeciwdziałania, pokaże dopiero przebieg przyszłych operacji bojowych. Niemniej jednak fakt, że małe, w zasadzie niepozorne urządzenie stało się tematem specjalnego oświadczenia dyplomatycznego nowo mianowanego premiera, podkreśla jego postrzegane znaczenie strategiczne we współczesnej wojnie opartej na technologii.

Przeczytaj też: DDPAI Z90 Pro Dash Cam Review: Smart Video Recording and Driver Assistance

Yuri Svitlyk
Yuri Svitlyk
Syn Karpat, nierozpoznany geniusz matematyki, "prawnik" Microsoft, praktyczny altruista, lewopravosek
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów