Root NationPCAkcesoria PCRecenzja klawiatury Logitech G316 X 98: częstotliwość 8000 Hz, funkcja hot-swap i przełączniki taktyczne

Recenzja klawiatury Logitech G316 X 98: częstotliwość 8000 Hz, funkcja hot-swap i przełączniki taktyczne

Igor MajevskyIgor Majevsky

Kilka dni temu recenzowałem Logitech G305 X Superlight, najnowszą mysz gamingową tej firmy, która jest w zasadzie udoskonaloną wersją legendarnego klasyka. W tej recenzji wspomniałem też, że Logitech wprowadził na rynek nową klawiaturę mechaniczną, rozszerzając tym samym ofertę serii G3. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej tej klawiaturze – Logitech G316 X 98. Podczas gdy G305 X Superlight łatwo polecić jako jedną z najlepszych opcji w swoim przedziale cenowym, G316 X 98 to produkt bardziej złożony. To ciekawa i oryginalna klawiatura, ale też taka, w której znalazło się kilka kontrowersyjnych rozwiązań konstrukcyjnych. Ma kilka prawdziwych atutów, ale też kilka aspektów, które pewnie podzielą opinie. W tej recenzji przyjrzę się szczegółowo obu tym stronom.

Specyfikacja

  • Format: 98%
  • Układ klawiszy: ANSI, hybrydowy ISO, ISO (w zależności od regionu)
  • Podłączenie: przewodowe (USB-C)
  • Maksymalna częstotliwość odświeżania: 8 000 Hz
  • Przełączniki: dotykowe, liniowe
  • Hot-swap: obsługiwany (5-pinowe złącza, kompatybilne z przełącznikami 3-pinowymi / 5-pinowymi)
  • Ochrona przed ghostingiem: pełna (N-Key Rollover)
  • Konstrukcja: z uszczelką
  • Materiał obudowy: plastik
  • Klawisze: Double-Shot PBT (profil OEM)
  • Podświetlenie: LIGHTSYNC RGB
  • Wyświetlacz i elementy sterujące: matrycowy wyświetlacz LED z analogowym kółkiem przewijania i przyciskiem trybu gry
  • Oprogramowanie do konfiguracji: Logitech G HUB
  • Kabel: odłączany USB-C do USB-A, 1,8 m
  • Wymiary: 384×140×40 mm
  • Waga: 880 g (bez kabla), 990 g (z kablem)
  • Kolory: czarny, biały
  • Zawartość opakowania: klawiatura, kabel USB-C do USB-A, dokumentacja

Logitech G316 X 98

Pozycjonowanie i cena

Podczas gdy G305 X Superlight to w gruncie rzeczy logiczna ewolucja kultowego modelu G305, G316 X 98 to zupełnie nowa klawiatura, zaprojektowana od podstaw specjalnie dla nowej serii G3 firmy Logitech. Samą serię G3 można podsumować całkiem prosto: solidnie wykonane urządzenia peryferyjne do gier w konkurencyjnych cenach, zaprojektowane z myślą o szerokim gronie odbiorców.

Logitech G316 X 98

Pomysł jest prosty: zaoferować solidną, nowoczesną specyfikację, przydatny zestaw funkcji oraz cenę, która sprawia, że urządzenie jest dostępne dla szerokiego grona użytkowników. Nowa klawiatura kosztuje 100 dolarów / 88 euro. Oczywiście osiągnięcie takiej ceny wiąże się z kilkoma kompromisami. Podczas gdy w modelu G305 X Superlight jest ich zaskakująco mało, w G316 X 98 jest przynajmniej kilka, o których warto wspomnieć. Przyjrzymy się tym kompromisom bliżej w odpowiednich częściach tej recenzji.

Zawartość opakowania

Klawiatura jest zapakowana w kompaktowe opakowanie detaliczne z charakterystycznym logo Logitech oraz szczegółowymi informacjami o najważniejszych parametrach urządzenia. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego na opakowaniu widnieje klawiatura z amerykańskim układem ANSI, podczas gdy urządzenie w środku ma europejski układ ISO, wyjaśnienie jest dość proste: model G316 X 98 jest dostępny w wielu regionalnych układach klawiatury, a projekt opakowania został najprawdopodobniej ujednolicony na podstawie wersji amerykańskiej.

Zawartość opakowania G316 X 98 jest naprawdę prosta. W pudełku znajdziesz tylko samą klawiaturę, odłączany kabel i standardową dokumentację.

Logitech G316 X 98

Dołączony kabel to standardowy kabel USB-C do USB-A z tradycyjną gumową powłoką i długością około 1,8 metra. Jest dość elastyczny i ma tendencję do zachowywania swojego kształtu, ale w razie potrzeby łatwo go wyprostować i schludnie poprowadzić po biurku. W zestawie jest też opaska zaciskowa na rzep, dzięki której łatwo zwiążesz i zabezpieczysz nadmiar kabla.

Logitech G316 X 98

Dokumentacja drukowana składa się wyłącznie z dużej, wielojęzycznej ulotki gwarancyjnej. Nie ma tradycyjnej instrukcji obsługi. Zamiast tego wewnątrz pudełka znajdziesz zestaw przejrzystych, łatwych do zrozumienia schematów z kodami QR odsyłającymi do oprogramowania Logitech G HUB, a także krótkie wyjaśnienie, jak korzystać z wielofunkcyjnego kółka i przycisku funkcyjnego obok wbudowanego wyświetlacza.

W zestawie nie ma narzędzia do zdejmowania klawiszy ani do wyjmowania przełączników, nie ma też żadnych zapasowych przełączników, mimo że klawiatura obsługuje przełączniki typu hot-swap. Nie będę nawet wspominał o braku dodatkowych klawiszy – to byłby raczej miły dodatek, a nie konieczność. Brak tych dwóch pierwszych akcesoriów jest jednak o wiele trudniejszy do zignorowania. Jeśli chodzi o zestaw, werdykt jest dość prosty: jest raczej skromny.

Przeczytaj też: Recenzja Logitech Mobi Fold: składana mysz bezprzewodowa zapewniająca maksymalną mobilność

Wygląd, ergonomia i jakość wykonania

Pod względem wyglądu model G316 X 98 wpisuje się w znaną formułę nowoczesnej klawiatury gamingowej, a charakterystyczny styl Logitecha jest tu wyraźnie widoczny. Gdy tylko podłączysz ją do kompa, od razu przychodzi ci do głowy jedna myśl: to naprawdę ładna klawiatura. To wrażenie wynika przede wszystkim z żywego podświetlenia RGB i wbudowanego wyświetlacza matrycowego. Ten ostatni jest raczej subtelny niż rozpraszający i, moim zdaniem, wyjątkowo dobrze uzupełnia ogólny wygląd klawiatury. Z czysto estetycznego punktu widzenia Logitech wykonał świetną robotę przy modelu G316 X 98.

Logitech G316 X 98

G316 X 98 ma układ 98%, zachowując pełną sekcję alfanumeryczną oraz dedykowaną klawiaturę numeryczną. Jedyne klawisze, które usunięto, to kilka rzadziej używanych, umieszczonych między głównym blokiem klawiszy a klawiaturą numeryczną. Dzięki temu klawiatura jest nieco bardziej kompaktowa, a jednocześnie zachowuje praktycznie cały zestaw klawiszy potrzebny zarówno do grania, jak i do pracy.

Logitech G316 X 98

Jak widać, mój egzemplarz testowy ma europejski układ ISO, co jest raczej rzadkością wśród klawiatur do gier. Ma charakterystyczny, krótszy lewy klawisz Shift oraz dwurzędowy klawisz Enter.

Opcje układu klawiatury Logitech G316 X 98 są dość ciekawe. Na angielskiej wersji oficjalnej strony Logitecha klawiatura jest pokazana ze znanym układem ANSI, z pełnowymiarowym lewym klawiszem Shift i jednorzędowym klawiszem Enter. Natomiast na ukraińskiej wersji strony zdjęcia produktu przedstawiają mniej popularną hybrydę ANSI/ISO, łączącą długi lewy Shift z dwurzędowym klawiszem Enter. Mój egzemplarz testowy to z kolei prawdziwa wersja ISO z krótszym lewym Shiftem. Podsumowując, jedno jest jasne: model G316 X 98 jest dostępny w kilku różnych konfiguracjach układu klawiszy, w zależności od regionu.

Osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń do pierwszej opcji. Układ ANSI stał się de facto standardem w klawiaturach do gier, więc od razu czujesz się z nim swobodnie. Druga opcja – hybryda ANSI/ISO – jest znacznie mniej popularna, ale prawdopodobnie najbardziej intrygująca. Łączy w sobie pełnowymiarowy lewy klawisz Shift z układu ANSI z dwurzędowym klawiszem Enter z układu ISO i muszę przyznać, że sam chętnie bym wypróbował ten układ.

Trzecia opcja – pełny układ ISO, który mam w testowanym egzemplarzu – budzi jednak nieco więcej kontrowersji. Skrócony lewy klawisz Shift to coś, co wielu współczesnych graczy uznałoby za wadę albo, jak to się teraz mówi, za „czerwoną flagę”. Na razie jednak wstrzymam się z wyciąganiem wniosków. Wrócimy do tego tematu, gdy będziemy omawiać ergonomię klawiatury w dalszej części tego rozdziału. Na razie przejdźmy do samego projektu.

Logitech G316 X 98

Jak na klawiaturę typu 98%, model G316 X 98 jest stosunkowo kompaktowy – ma wymiary 384 × 140 × 40 mm. Ogólnie rzecz biorąc, Logitech znalazł dobrą równowagę między zminimalizowaniem zajmowanej powierzchni a zachowaniem wszystkich niezbędnych klawiszy, zarówno do grania, jak i do pracy. Jedynym aspektem wymiarów, który budzi pewne kontrowersje, jest wysokość. Klawiatura łączy w sobie stosunkowo wysoką górną obudowę z konstrukcją typu „skeleton”, gdzie przełączniki są dość odsłonięte, a nie głęboko osadzone w obudowie. Dodaj do tego wysokie klawisze o profilu OEM, a otrzymasz klawiaturę, która na początku wydaje się wyższa niż się spodziewałeś i trzeba się do niej trochę przyzwyczaić.

Skoro już wspomnieliśmy o klawiszach, przyjrzyjmy się im bliżej. Według Logitecha model G316 X 98 jest wyposażony w nakładki PBT typu double-shot. Jak wspomnieliśmy wcześniej, mają one profil OEM, który jest wyraźnie wyższy niż profil Cherry spotykany w wielu klawiaturach dla entuzjastów. Różnicę w wysokości najlepiej widać na poniższym zdjęciu.

Jeśli chodzi o same klawisze, to ogólnie są całkiem niezłe, chociaż plastik – zwłaszcza po bokach – mógłby być trochę grubszy. Brakuje im też charakterystycznej teksturowanej powierzchni, którą wielu użytkowników kojarzy z typowymi klawiszami z PBT. W rzeczywistości w dotyku bardziej przypominają gładki ABS niż tradycyjne PBT. Mimo to ogólne wykonanie jest solidne. Formowanie jest czyste, a każdy napis jest podświetlony, co wciąż nie jest standardem w wielu niestandardowych klawiaturach. I na koniec, co nie mniej ważne, klawisze mają ukraińskie napisy – to miły dodatek, który nawet dzisiaj nie jest w branży standardem.

Warto wspomnieć o jednym ciekawym szczególe dotyczącym klawiszy – o tym, jak pasują do przełączników. Trzonki trzymają się przełączników tak mocno, że w około 99% przypadków użycie ściągacza do klawiszy spowoduje wyjęcie zarówno przełącznika, jak i klawisza. Z tego powodu warto zachować ostrożność: nie ciągnij klawisza pod kątem. Zamiast tego pociągnij go prosto do góry. Nawet jeśli przełącznik wyjdzie razem z klawiszem, ryzyko uszkodzenia któregokolwiek z tych elementów jest niewielkie. To niezwykle ciasne dopasowanie ma jednak swoją zaletę. Solidne mocowanie pomaga zminimalizować chwianie się klawiszy, a w połączeniu z przełącznikami taktylnymi zapewnia satysfakcjonujące i wyraźne wrażenia podczas pisania.

Logitech G316 X 98

Klawisze są podświetlane indywidualnie za pomocą diod LED skierowanych na północ, a źródło światła znajduje się nad każdym przełącznikiem. To dość rzadka konfiguracja, zwłaszcza w porównaniu z układami z diodami skierowanymi na południe, które w ostatnich latach stają się coraz bardziej popularne.

Logitech G316 X 98

Podświetlenie klawiszy to nie jedyna funkcja świetlna tej klawiatury. Logitech wbudował też wąski pasek świetlny RGB pod rzędem klawiszy funkcyjnych. Podczas normalnego użytkowania działa on zsynchronizowany z podświetleniem klawiszy, a regulacja ustawień za pomocą wielofunkcyjnego pokrętła uruchamia płynne, animowane efekty świetlne. Wszystkie te elementy razem nadają klawiaturze elegancki i atrakcyjny wygląd.

Osobiście nigdy nie byłem wielkim fanem podświetlenia RGB w klawiaturach. W moich niestandardowych klawiaturach zazwyczaj albo je całkowicie wyłączam, albo ustawiam na przygaszony, statyczny kolor, żeby służyło jako subtelne podświetlenie tła. G316 X 98 to jeden z nielicznych wyjątków. Jej podświetlenie jest jasne, żywe i imponująco płynne, a szeroka gama świetnie zrealizowanych efektów naprawdę poprawia ogólne wrażenia, zamiast odwracać od nich uwagę. Świetnie też współgra z wbudowanym wyświetlaczem, dzięki czemu klawiatura sprawia wrażenie spójnej pod względem wzornictwa.

W prawym górnym rogu klawiatury znajduje się wbudowany wyświetlacz LED typu dot-matrix wraz z wielofunkcyjnym pokrętłem i dedykowanym przyciskiem trybu gry.

Logitech G316 X 98

Za pomocą pokrętła można regulować głośność systemu, sterować jasnością podświetlenia RGB, zmieniać częstotliwość odczytu klawiatury w locie (1 000, 2 000, 4 000 lub 8 000 Hz) oraz zarządzać odtwarzaniem multimediów.

Przytrzymanie pokrętła przez trzy sekundy pozwala przełączać się między dostępnymi trybami sterowania. Krótkie naciśnięcie wycisza dźwięk, wstrzymuje lub wznawia odtwarzanie multimediów albo otwiera menu wyboru częstotliwości odpytywania – w zależności od aktywnego trybu. Po wybraniu funkcji obrót pokrętła powoduje odpowiednią regulację lub nawigację po dostępnych opcjach.

Logitech G316 X 98

Poruszanie się po menu, wybieranie ustawień i regulowanie parametrów towarzyszą urocze animacje w matrycy punktowej na wbudowanym wyświetlaczu. Jednocześnie wspomniana wcześniej taśma świetlna RGB wyświetla płynne efekty świetlne, które uzupełniają animacje na ekranie. Po raz kolejny muszę przyznać, że całość prezentuje się zarówno oryginalnie, jak i atrakcyjnie wizualnie. W rzeczywistości wyświetlacz matrycowy jest jednym z najmocniejszych elementów projektu tej klawiatury. Gdyby Logitech zdecydował się na konwencjonalny panel LCD – taki, który staje się coraz bardziej powszechny w klawiaturach do gier – nie sądzę, żeby efekt był choćby w połowie tak charakterystyczny. Prostota wyświetlacza matrycowego wyjątkowo dobrze pasuje do ogólnej estetyki klawiatury.

Dedykowany przycisk funkcyjny służy do włączania i wyłączania trybu gry. Po włączeniu trybu niektóre klawisze są blokowane, żeby zapobiec przypadkowym naciśnięciom podczas rozgrywki. Domyślnie zablokowany jest klawisz Windows – to rozsądny wybór, bo jest to jeden z klawiszy, które gracze najczęściej naciskają przez pomyłkę, co powoduje zminimalizowanie gry. Jednak dzięki aplikacji Logitech G HUB możesz jeszcze bardziej dostosować tryb gry, wybierając dodatkowe klawisze do wyłączenia zgodnie z własnymi preferencjami.

Logitech G316 X 98

Klawiatura ma obudowę wykonaną w całości z tworzywa sztucznego. Podobnie jak w przypadku nowego modelu G305 X Superlight, ponad połowa tworzywa użytego do jej produkcji pochodzi z recyklingu, co odzwierciedla aktualne trendy w zakresie zrównoważonego rozwoju oraz szeroko zakrojone działania firmy Logitech na rzecz ochrony środowiska. Sam materiał robi pozytywne wrażenie. Ma matowe wykończenie z delikatnie teksturowaną powierzchnią, a czyste, ostro zarysowane krawędzie nadają klawiaturze elegancki, stonowany wygląd. Co równie ważne, plastik jest przyjemny w dotyku, co dodatkowo podkreśla ogólne wrażenie wysokiej jakości.

Wewnątrz G316 X 98 zastosowano konstrukcję z mocowaniem na uszczelkach – płyta jest zawieszona na uszczelkach i połączona z wieloma warstwami tłumiącymi dźwięk oraz silikonową podstawą. Celem jest zapewnienie łagodniejszego i płynniejszego pisania, a jednocześnie poprawa akustyki klawiatury. W przeciwieństwie do wielu chińskich producentów, Logitech nie udostępnia na swojej stronie internetowej widoku rozłożeniowego ani szczegółowego opisu wewnętrznej budowy klawiatury. Mimo to, na podstawie własnych wrażeń, mogę śmiało powiedzieć, że rozwiązanie z uszczelkami zostało dobrze zrealizowane. Gdy mocniej naciskasz klawisze, czuć delikatne ugięcie, dzięki czemu płytka lekko się ugina i zmiękcza każde naciśnięcie. W połączeniu z przełącznikami dotykowymi daje to wrażenie pisania, które jest zarówno charakterystyczne, jak i przyjemne. Przyjrzymy się temu bliżej w następnej sekcji.

Podobnie jak reszta obudowy, spód klawiatury jest w całości wykonany z tworzywa sztucznego. Godnym uwagi wyborem projektowym jest brak typowych, wysuwanych nóżek do regulacji kąta pisania. Zamiast tego klawiatura ma stałe nachylenie, uzyskane dzięki niewielkiemu podwyższeniu z tyłu oraz gumowym nóżkom umieszczonym wzdłuż krawędzi. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zauważysz oznaczenie „4°” na gumowych podkładkach, co najprawdopodobniej wskazuje na stały kąt nachylenia klawiatury.

Jakość wykonania robi wrażenie. Mimo że klawiatura jest w całości z tworzywa sztucznego, sprawia wrażenie solidnej, sztywnej i dobrze złożonej. Stukając w obudowę, praktycznie nie słychać żadnych pustych miejsc, co sugeruje, że wnętrze jest dobrze wypełnione materiałami tłumiącymi drgania. Podczas normalnego użytkowania nie słychać żadnych skrzypień, nie wygina się ani nie ma luzów konstrukcyjnych. Oczywiście, jeśli celowo przeprowadzisz test skręcania, mocno wykręcając klawiaturę, usłyszysz lekkie skrzypienie. Jest to jednak całkowicie normalne w przypadku plastikowej obudowy. W końcu plastik po prostu nie dorównuje sztywności solidnej metalowej ramy.

Logitech G316 X 98

Porozmawiajmy teraz o ergonomii. Ogólnie nie nazwałbym tej klawiatury niewygodną – wręcz przeciwnie. Jak na układ 98% jest dość kompaktowa, a mi osobiście stały kąt pisania wydaje się idealnie wygodny. Enkoder obrotowy też jest naprawdę przydatny, a wbudowany wyświetlacz świetnie uzupełnia ogólny design, zamiast sprawiać wrażenie tylko gadżetu.

Jeśli jednak mam być jak najbardziej obiektywny, warto zwrócić uwagę na dwie kwestie: układ ISO i ogólną wysokość klawiatury. Ta druga nie stanowi większego problemu, bo albo się do niej z czasem przyzwyczaisz, albo możesz ją złagodzić, wymieniając fabryczne klawisze na zestaw Cherry o niższym profilu. Układ ISO to jednak bardziej skomplikowana sprawa.

Mówiąc wprost, wielu graczy raczej nie doceni układu ISO ze skróconym lewym klawiszem Shift. I nie chodzi tylko o graczy. Osobiście nigdy do końca nie rozumiałem sensu standardowego układu ISO. Dziwnie mi się wydaje, żeby poświęcać jeden z najczęściej używanych klawiszy – nie tylko w grach, ale też podczas codziennego pisania – w zamian za dodatkowy klawisz, który często powiela znak „/”.

Logitech G316 X 98

Z drugiej strony układ ISO może nie być aż tak kłopotliwy, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że kiedyś używałem klawiatury ISO jako mojej głównej – Xtrfy K4 TKL. Spędziłem na niej sporo czasu, pracując i regularnie grając w Battlefield 4 oraz Battlefield 1. Co ciekawe, krótszy lewy klawisz Shift nigdy tak naprawdę nie wpłynął na moją rozgrywkę, a mimo to niejednokrotnie udawało mi się znaleźć w pierwszej trójce tabeli wyników. Innymi słowy, przystosowanie się do układu ISO jest jak najbardziej możliwe. Czy warto to robić, skoro dostępne są inne układy, to już zupełnie inna kwestia.

Z tego powodu uważam, że pełny układ ISO to najbardziej dyskusyjny wybór projektowy w modelu G316 X 98 – ale tylko w regionach, gdzie ten konkretny układ jest sprzedawany. Jeśli klawiatura jest dostępna w układzie ANSI lub hybrydowym ANSI/ISO, to wszystko, o czym mówiłem powyżej, staje się w dużej mierze nieistotne.

Przeczytaj też: Recenzja Logitech Signature Comfort Plus M850 L: Mysz bezprzewodowa skoncentrowana na codziennym komforcie

Częstotliwość odświeżania, przełączniki, możliwość wymiany na gorąco i wrażenia z pisania

Jedną z cech wyróżniających model G316 X 98 jest częstotliwość odświeżania wynosząca 8 000 Hz. Szczerze mówiąc, po raz pierwszy spotykam się z takim połączeniem: częstotliwością odświeżania 8K w klawiaturze czysto mechanicznej, a nie magnetycznej. Oczywiście widziałem już kilka ciekawych konstrukcji hybrydowych, które potrafiły działać z częstotliwością 8 000 Hz, obsługując zarówno przełączniki magnetyczne, jak i mechaniczne. Były to jednak zasadniczo klawiatury magnetyczne z dodaną obsługą przełączników mechanicznych. Natomiast Logitech G316 X 98 to od podstaw w pełni mechaniczna klawiatura.

Oczywiście klawiatura nie jest ograniczona do maksymalnej częstotliwości odczytu. Zarówno w aplikacji Logitech G HUB, jak i w menu na wyświetlaczu wbudowanym możesz wybrać częstotliwość 1 000, 2 000, 4 000 lub 8 000 Hz. Przy najwyższym ustawieniu klawiatura wysyła sygnał do kompa co 0,125 ms – czyli osiem razy częściej niż przy standardowej częstotliwości odświeżania wynoszącej 1 000 Hz. Biorąc pod uwagę, że G316 X 98 to klawiatura wyłącznie przewodowa, nie widzę powodu, żeby używać jej z niższą częstotliwością odczytu, chyba że masz jakieś konkretne wymagania dotyczące kompatybilności.

Klawiatura jest dostępna z dwoma rodzajami autorskich przełączników: Logitech Linear i Logitech Tactile.

Przełączniki liniowe mają siłę nacisku 40 gf, punkt aktywacji na wysokości 1,9 mm i całkowity skok 3,5 mm. Jeśli chodzi o wrażenia z użytkowania i specyfikację, to są to klasyczne przełączniki liniowe z płynnym skokiem klawiszy – sprawdzony wybór, który świetnie sprawdza się zarówno podczas grania, jak i codziennego pisania.

Przełączniki taktyczne są wyraźnie cięższe i bardziej zdecydowane. Wymagają siły nacisku 55 gf, uruchamiają się przy 2,2 mm i mają nieco krótszy całkowity skok wynoszący 3,3 mm. Zgodnie z oczekiwaniami zapewniają większy opór podczas naciskania klawisza oraz wyraźnie wyczuwalne wyczucie dotykowe, co daje wyraźniejsze fizyczne sprzężenie zwrotne przy każdym naciśnięciu.

Logitech G316 X 98

Mój egzemplarz testowy był wyposażony w przełączniki taktylne i muszę przyznać, że zapewniają one naprawdę wyjątkowe wrażenia podczas pisania – zwłaszcza w połączeniu z wysokimi klawiszami o profilu OEM. Naciśnięcia klawiszy są zdecydowane, a w pewnym sensie nawet nieco sztywne. Mimo to przełączniki zapewniają wyraźne wyczuwalne opór, a doskonała stabilizacja klawiatury ogranicza do minimum chwianie się klawiszy. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli ten rodzaj wrażeń podczas pisania ci odpowiada, wersja z przełącznikami taktylnymi to oczywisty wybór. Ci, którzy wolą tradycyjne, płynne i nieprzerwane naciśnięcia charakterystyczne dla przełączników liniowych, prawdopodobnie będą bardziej zadowoleni z wersji liniowej.

Na szczęście ten wybór nie jest ostateczny. Model G316 X 98 obsługuje przełączniki typu hot-swap, co pozwala na ich wymianę bez lutowania, kiedy tylko chcesz. Płytka drukowana wykorzystuje standardowe 5-pinowe gniazda typu hot-swap, dzięki czemu jest kompatybilna zarówno z 5-pinowymi, jak i 3-pinowymi przełącznikami mechanicznymi. Właściwie obsługa hot-swap to kolejna z wyróżniających się cech tej klawiatury.

Logitech G316 X 98

Jeśli chodzi o stabilizatory, w klawiaturze zastosowano tradycyjne stabilizatory montowane na płytce, które zatrzaskują się bezpośrednio w płytce montażowej. Taka konstrukcja sprawia, że łatwo je wyjąć w razie potrzeby, np. do konserwacji lub wymiany. Jak widać na zdjęciu poniżej, są one fabrycznie nasmarowane, co wyraźnie odczuwasz też podczas codziennego użytkowania.

Logitech G316 X 98

Wszystkie większe klawisze są stabilne i zapewniają płynne, spójne naciśnięcie bez żadnego zauważalnego grzechotania czy niepożądanego rezonansu. Jedynym wyjątkiem jest spacja. W połączeniu z przełącznikami taktylnymi wydaje się nieco sztywna i wygląda na to, że jej stabilizator przydałoby się nieco więcej smaru fabrycznego. W rezultacie przy jej naciskaniu można czasem usłyszeć ostrzejsze, bardziej metaliczne kliknięcie. Całkiem możliwe, że to tylko cecha mojego egzemplarza testowego. W każdym razie nie jest to poważny problem, bo wystarczy po prostu nałożyć odrobinę smaru na stabilizator. Właściwie nie trzeba nawet wyjmować stabilizatora z klawiatury, żeby to zrobić. Co do pozostałych klawiszy ze stabilizatorami, nie mam żadnych zastrzeżeń – są solidne i brzmią dokładnie tak, jak powinny.

Logitech G316 X 98

A teraz najważniejsze – wrażenia z pisania. Jak wspomniałem wcześniej, mój egzemplarz testowy był wyposażony w przełączniki taktylne, które dają bardzo charakterystyczne wrażenia. Naciskanie klawiszy jest zdecydowane i bardzo wyczuwalne. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do tego typu przełączników, mogą one nawet wydawać się nieco sztywne. To wrażenie jest szczególnie odczuwalne na samym początku skoku klawisza. Co do spacji, to już o niej wspomniałem: w połączeniu z przełącznikami dotykowymi wydaje się nieco sucha i oporna, co jest dość typowe dla tej kombinacji.

Z drugiej strony przełączniki dotykowe mają też wyraźne zalety. Dzięki nim klawisze są wyjątkowo stabilne, prawie się nie chwiają, a jednocześnie dają wyraźne, dobrze wyczuwalne sprzężenie zwrotne, które docenisz zarówno podczas pisania, jak i grania.

Wysokie klawisze o profilu OEM też mają duży wpływ na ogólne wrażenia z pisania. Podejrzewam, że gdyby klawiatura miała zestaw klawiszy o niższym profilu – na przykład klawisze o profilu Cherry – czułbyś się z nią o wiele bardziej swobodnie, nawet z przełącznikami dotykowymi. W obecnej sytuacji niektórzy użytkownicy pewnie będą potrzebowali trochę czasu na przyzwyczajenie się.

Z własnego doświadczenia wiem, że granie na Logitech G316 X 98 z przełącznikami dotykowymi i wysokimi klawiszami jest wygodne i daje wyjątkowo satysfakcjonujące wrażenia. Szybkie pisanie okazało się jednak dla mnie większym wyzwaniem, nawet po spędzeniu trochę czasu z tą klawiaturą. Wymiana standardowych klawiszy na zestaw o niższym profilu zauważalnie poprawiła komfort pisania, a co ciekawe, przełączniki dotykowe w tych warunkach ujawniły zupełnie inny charakter.

Na koniec porozmawiajmy o profilu dźwiękowym klawiatury. Najkrótszym i najtrafniejszym sposobem na opisanie tego byłoby stwierdzenie: ogólnie brzmi przyjemnie, ale zdecydowanie należy do tych głośniejszych. Poniżej zamieszczam test dźwięku pisania, żebyś mógł sam ocenić akustykę.

Przeczytaj też: Recenzja hybrydowej klawiatury Logitech G512 X 75: Silna ewolucja technologii przełączników magnetycznych

Oprogramowanie Logitech G HUB

Klawiaturę G316 X 98 można skonfigurować i dostosować za pomocą autorskiego oprogramowania Logitech G HUB. Przyjrzyjmy się bliżej, co ma do zaoferowania.

Po podłączeniu klawiatura pojawia się automatycznie na liście wykrytych urządzeń. Na ekranie głównym możesz też przełączać tryb pamięci wbudowanej. Gdy ten tryb jest wyłączony, wszystkie profile i ustawienia są przechowywane w aplikacji G HUB. Gdy jest włączony, są one zapisywane bezpośrednio w pamięci wbudowanej klawiatury, dzięki czemu Twoje spersonalizowane ustawienia są dostępne na każdym urządzeniu bez konieczności korzystania z oprogramowania.

Warto zauważyć, że Logitech wyraźnie zaznacza w podpowiedzi, że niektóre funkcje są dostępne tylko wtedy, gdy tryb pamięci wbudowanej jest wyłączony. Jeśli od razu włączysz pamięć wbudowaną, a potem spróbujesz skonfigurować klawiaturę, zauważysz, że główne menu ustawień stają się niedostępne. W praktyce przebieg pracy jest taki sam jak w przypadku nowej myszy G305 X: najpierw skonfiguruj klawiaturę z wyłączoną pamięcią wbudowaną, a potem, gdy wszystko będzie już ustawione, po prostu zapisz lub zaimportuj gotowy profil do pamięci wbudowanej klawiatury.

Oprogramowanie podzielone jest na cztery główne sekcje: LIGHTSYNC, Przypisania, Wydajność oraz Globalne ustawienia urządzenia i aplikacji.

Zakładka LIGHTSYNC jest poświęcona podświetleniu RGB klawiatury. Tutaj możesz wybierać spośród kilku gotowych efektów świetlnych albo stworzyć własny, w pełni spersonalizowany profil podświetlenia. Ta sekcja pozwala też zsynchronizować podświetlenie klawiatury z innymi kompatybilnymi urządzeniami Logitech, żeby uzyskać spójną konfigurację RGB.

W sekcji „Assignments” możesz przypisywać klawisze na nowo i konfigurować różne warstwy klawiszy klawiatury. Jak widać tutaj, oprócz standardowej warstwy „Base” i warstwy „Fn”, G HUB pozwala też tworzyć i dostosowywać dedykowaną warstwę „G-Shift”, która zapewnia dodatkowy zestaw programowalnych przypisów klawiszy.

Sekcja „Wydajność” zawiera ustawienia trybu gry – który można też włączyć za pomocą dedykowanego przycisku obok wbudowanego wyświetlacza – oraz częstotliwości odświeżania klawiatury. W trybie gry możesz określić, które klawisze mają być wyłączone, żeby zapobiec przypadkowym naciśnięciom podczas grania. Oprócz klawisza Windows możesz na przykład zablokować też klawisz Caps Lock. W tym samym menu możesz też wybrać częstotliwość odświeżania klawiatury – do wyboru masz 1 000, 2 000, 4 000 lub 8 000 Hz.

Ostatnia sekcja zawiera ustawienia ogólne zarówno dla klawiatury, jak i aplikacji G HUB. Możesz tu dostosować skrót klawiszowy służący do przełączania się między niestandardowymi układami, sprawdzić aktualną wersję oprogramowania sprzętowego i zainstalować aktualizacje, otworzyć instrukcję obsługi i przewodnik szybkiego startu, zarządzać pamięcią wbudowaną i profilami użytkowników, a także wgrać niestandardowe efekty świetlne bezpośrednio do pamięci wewnętrznej klawiatury.

W mojej recenzji myszy G305 X trochę krytykowałem G HUB za to, że wydawał mi się zbyt skomplikowany i czasami brakowało mu intuicyjnej nawigacji. W przypadku G316 X 98 nie mam jednak takich samych zastrzeżeń. Moim zdaniem obsługa oprogramowania tej klawiatury jest dobrze zorganizowana i łatwa do zrozumienia. Ustawienia są logicznie pogrupowane w osobne sekcje, dzięki czemu nie sprawiają wrażenia przeładowanych, a nawigacja jest ogólnie bardziej intuicyjna niż w przypadku myszy. Mimo to nadal uważam, że obsługę pamięci wbudowanej można by uprościć. A jeśli już o tym mowa, to chętnie widziałbym też wersję G HUB działającą w przeglądarce, która pozwoliłaby użytkownikom konfigurować urządzenia przez aplikację internetową zamiast instalować dedykowane oprogramowanie na komputerze.

Przeczytaj też: Recenzja Logitech Pro X2 Superstrike: Mysz e-sportowa z przełącznikami magnetycznymi

Podsumowanie

Podsumowując, wróciłbym do tego samego wniosku, do którego doszedłem na samym początku tej recenzji: Logitech G316 X 98 to ciekawa i oryginalna klawiatura, ale pod pewnymi względami może budzić dość skrajne opinie. Do jej zalet należy stosunkowo kompaktowy układ 98%, który zachowuje zarówno pełny zestaw klawiszy nawigacyjnych, jak i klawiaturę numeryczną, częstotliwość odświeżania 8 000 Hz, obsługę przełączników wymienialnych na gorąco, solidną jakość wykonania oraz dobrze zrealizowaną konstrukcję z mocowaniem uszczelkowym. Klawiatura wyróżnia się też atrakcyjnym wyglądem, żywym podświetleniem RGB i charakterystycznym wyświetlaczem matrycowym, co razem nadaje jej niepowtarzalny charakter. Na szczególną uwagę zasługuje też pokrętło – jest naprawdę przydatne na co dzień – a dedykowany przycisk trybu gry to mile widziana wygoda. Wreszcie, konkurencyjna cena tej klawiatury to prawdopodobnie jeden z jej największych atutów.

Logitech G316 X 98

Jeśli chodzi o mniej istotne wady, wspomniałbym o dość skromnej zawartości opakowania, stabilizatorze klawisza spacji, który moim zdaniem przydałoby się nieco lepiej nasmarować, oraz wysokich klawiszach o profilu OEM, które szczerze mówiąc sprawiają wrażenie nieco tanich, a przy tym wpływają na ogólną ergonomię. Uważam, że problemy ze stabilizatorem i klawiszami są drobne, bo oba da się łatwo rozwiązać poprzez własne modyfikacje.

Brak łączności bezprzewodowej i bardzo specyficzne wrażenia podczas pisania wynikające z przełączników taktylnych również można by wymienić jako potencjalne wady. Jednak ja bym ich tak nie klasyfikował.

Chociaż w przedziale cenowym 100 dolarów jest mnóstwo klawiatur z wielomodową łącznością, jedną z cech wyróżniających model G316 X 98 jest stała częstotliwość odświeżania wynosząca 8 000 Hz, którą zazwyczaj można osiągnąć tylko przy połączeniu przewodowym. Ten model został wyraźnie zaprojektowany z myślą o tym priorytecie i skierowany do użytkowników, którzy przedkładają maksymalną wydajność nad elastyczność łączności.

Logitech G316 X 98

Jeśli chodzi o wrażenia z pisania, mogę to podsumować w jednym prostym zdaniu: to nie jest wada, tylko zaleta. Jeśli lubisz wyjątkowo wyczuwalne i zdecydowane naciśnięcia klawiszy, ta wersja na pewno będzie dla ciebie idealna. Jeśli nie, lepszym wyborem będzie klawiatura z przełącznikami liniowymi – albo po prostu przygotuj sobie własny zestaw przełączników do wymiany.

Jeśli chodzi o naprawdę istotne wady, zwróciłbym uwagę na układ ISO. Jak wspomniałem wcześniej, to dość niekonwencjonalny wybór jak na klawiaturę do gier, a wielu graczy (a także zwykłych użytkowników) może, delikatnie mówiąc, nie docenić skróconego lewego klawisza Shift.

Dotyczy to jednak tylko pełnej wersji ISO i regionów, w których klawiatura jest sprzedawana właśnie w tej konfiguracji. Nie mam żadnych zastrzeżeń do układów ANSI ani Hybrid ISO. Jeśli w twoim regionie Logitech G316 X 98 jest dostępny w jednej z tych wersji, to ta konkretna wada po prostu nie ma zastosowania.

Logitech G316 X 98

Gdzie kupić Logitech G316 X 98

blank

OCENY WEDŁUG SEKCJI
Wygląd
10
Ergonomia
8
Jakość wykonania
9
Zawartość opakowania
7
Specyfikacje
10
Drukowanie
8
Oprogramowanie
9
Cena
10
Klawiatura Logitech G316 X 98 okazała się interesującym i oryginalnym urządzeniem, choć w niektórych aspektach budzi pewne kontrowersje. Do jej głównych zalet należą układ klawiszy 98%, częstotliwość odczytu 8 000 Hz, obsługa przełączników wymienialnych podczas pracy, solidna jakość wykonania, konstrukcja z uszczelkami oraz charakterystyczny wygląd z żywym podświetleniem RGB i oryginalnym wyświetlaczem matrycowym. Chciałbym również podkreślić wygodny enkoder obrotowy oraz dedykowany przycisk trybu gry, który jest raczej użytecznym dodatkiem niż tylko gadżetem. Wśród drobnych punktów krytyki wymieniłbym podstawową zawartość opakowania, stabilizator klawisza spacji, który w moim egzemplarzu wydawał się być nieco niedosmarowany, oraz wysokie klawisze typu OEM, które sprawiają wrażenie nieco tanich i mają wpływ na ergonomię. Jedyną naprawdę istotną wadą jest układ ISO ze skróconym lewym klawiszem Shift. Ta uwaga dotyczy jednak wyłącznie regionów, w których klawiatura jest sprzedawana właśnie w tej konfiguracji.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów
Klawiatura Logitech G316 X 98 okazała się interesującym i oryginalnym urządzeniem, choć w niektórych aspektach budzi pewne kontrowersje. Do jej głównych zalet należą układ klawiszy 98%, częstotliwość odczytu 8 000 Hz, obsługa przełączników wymienialnych podczas pracy, solidna jakość wykonania, konstrukcja z uszczelkami oraz charakterystyczny wygląd z żywym podświetleniem RGB i oryginalnym wyświetlaczem matrycowym. Chciałbym również podkreślić wygodny enkoder obrotowy oraz dedykowany przycisk trybu gry, który jest raczej użytecznym dodatkiem niż tylko gadżetem. Wśród drobnych punktów krytyki wymieniłbym podstawową zawartość opakowania, stabilizator klawisza spacji, który w moim egzemplarzu wydawał się być nieco niedosmarowany, oraz wysokie klawisze typu OEM, które sprawiają wrażenie nieco tanich i mają wpływ na ergonomię. Jedyną naprawdę istotną wadą jest układ ISO ze skróconym lewym klawiszem Shift. Ta uwaga dotyczy jednak wyłącznie regionów, w których klawiatura jest sprzedawana właśnie w tej konfiguracji. Recenzja klawiatury Logitech G316 X 98: częstotliwość 8000 Hz, funkcja hot-swap i przełączniki taktyczne