Root NationPCAkcesoria PCRecenzja myszki gamingowej ATK Dragonfly A9 Mini+: Ultralekka i bez kompromisów w wydajności

Recenzja myszki gamingowej ATK Dragonfly A9 Mini+: Ultralekka i bez kompromisów w wydajności

Nikita LavrenovNikita Lavrenov

Wszyscy dziś dążą do idealnej wagi. Gwiazdy chudną dzięki preparatom na bazie GLP-1. Supersamochody zrzucają zbędne kilogramy, żeby poprawić stosunek mocy do masy. Nawet ja mogę się pochwalić, że dzięki regularnym treningom na siłowni zrzuciłem prawie 4 kg. Myszki do gier też podchwyciły ten trend. Jeszcze rok temu cieszyłem się, że moja nowa myszka Keychron waży mniej niż 80 g. Teraz jednak, trzymając w dłoni ważącą 39 gramów ATK Dragonfly A9 Mini+, wydaje mi się, że prawie wszystkie inne modele pilnie potrzebują nowej „diety”. Spędziłem więc dwa tygodnie z A9 Mini+, żeby sprawdzić, czy naprawdę moja główna mysz powinna „przejść na GLP-1”, czy też tak mała waga ma jednak swoje poważne wady.

Przeczytaj też: Wszystkie recenzje myszek

ATK Dragonfly A9 Mini+ black

Specyfikacja techniczna ATK Dragonfly A9 Mini+

  • Nazwa produktu: ATK Dragonfly A9 Mini+
  • Wymiary: 118,4×61,2×38,6 mm
  • Waga: 39 g
  • Czujnik: PAW3955 Master
  • Przełączniki głównych przycisków: optyczne przełączniki własnej produkcji ATK
  • Maksymalna częstotliwość odczytu: 8 000 Hz
  • Opóźnienie kliknięcia: 0,181 ms
  • Czułość: od 1 do 50 000 DPI
  • Akumulator: 200 mAh
  • Deklarowany czas pracy na baterii: do 200 godzin przy częstotliwości 1000 Hz
  • Połączenie: bezprzewodowe 2,4 GHz / przewodowe przez USB
  • Enkoder kółka przewijania: TTC Gold
  • Ślizgacze myszy: zamontowane dwuwarstwowe ślizgacze; dodatkowe naklejki w zestawie
  • Odbiornik bezprzewodowy: klucz GEM 8K

Dragonfly A9 Mini+ to część szerszej serii Dragonfly A9, która obejmuje jeszcze sześć innych modeli. To najmniejsza i najlżejsza mysz w tej serii. Jest wyposażona w przełączniki optyczne własnej konstrukcji ATK, czujnik PixArt PAW3955 – kluczową zmianę w porównaniu z modelem PAW3950 w Dragonfly A9 Mini – i obsługuje częstotliwość odświeżania do 8000 Hz.

ATK Dragonfly A9 Mini+ colors

Myszka jest dostępna w kilku kolorach, między innymi w różowym, delikatnym różu (Petal Pink), zielonym (Lake Green), a także w bardziej stonowanych odcieniach – czarnym i białym. Ponieważ moje miejsce pracy jest urządzone głównie w czarnych barwach, do tej recenzji wybrałem właśnie czarną wersję.

Przeczytaj też: Recenzja myszy gamingowej Bloody SG5: Niechciany flagowiec

Rozpakowywanie i wygląd

W przeciwieństwie do zestawu ATK Horizon, który był dostarczany z całą masą akcesoriów, zestaw Dragonfly A9 Mini+ zawiera tylko to, co niezbędne. W środku stylowego czarno-pomarańczowego pudełka znajdziesz samą mysz, 1,8-metrowy pleciony kabel do ładowania i podłączenia przewodowego, odbiornik GEM 8K, wstępnie zamontowane teflonowe nóżki wraz z zestawem dodatkowych nóżek punktowych, a także nakładki antypoślizgowe na wypadek, gdyby powłoka obudowy wydawała się zbyt śliska.

ATK Dragonfly A9 Mini+ set

Ja po prostu zostawiłem nakładki antypoślizgowe w pudełku. Nanopowłoka obudowy zapewnia pewny chwyt nawet bez nich, a dodatkowe nakładki tylko zepsułyby czysty, minimalistyczny wygląd myszki. Z drugiej strony minimalizm niekoniecznie oznacza rozpoznawalność. A9 Mini+ wygląda jak… prawie każda inna symetryczna, ultralekka mysz do gier. Jeśli zmrużysz oczy, łatwo ją pomylić z ASUS ROG Harpe Ace Mini, Pulsar X2 Crazylight albo Logitech G Pro X Superlight, zwłaszcza jeśli chodzi o jedną z jaśniejszych wersji.

I to nie jest zarzut pod adresem projektantów z ATK. Taki kształt już dawno udowodnił swoją wygodę, a skoro coś działa dobrze, po co to zmieniać? Jednocześnie A9 Mini+ ma wystarczająco dużo własnych detali, żeby ją rozpoznać: napis ATK | Dragonfly po lewej stronie, oznaczenie A9 Mini po prawej oraz logo ATK w miejscu, gdzie spoczywa dłoń. Dodają one myszce charakteru, ale nie rzucają się w oczy tak nachalnie, jak ogromny napis SUPERLIGHT na jednym z konkurencyjnych modeli.

A skoro mowa o tym, co przyciąga uwagę: czarna obudowa świetnie zbiera odciski palców, do tego stopnia, że warto trzymać pod ręką ściereczkę z mikrofibry. Wystarczy odrobina wody demineralizowanej na ściereczce – i mysz znów wygląda jak nowa. Ale następnym razem chyba wybrałbym białą wersję albo jedną z jaśniejszych.

Dolna część obudowy jest równie minimalistyczna: dwie duże teflonowe nóżki, mniejszy pierścień wokół czujnika, jeden przycisk do zmiany DPI i jeden przełącznik zasilania.

ATK Dragonfly A9 Mini+

Więc przełączmy ten przełącznik i podłączmy mysz do komputera.

Zobacz też: Recenzja Logitech Mobi Fold: składana mysz bezprzewodowa zapewniająca maksymalną mobilność

Podłączanie i oprogramowanie ATK Dragonfly A9 Mini+

Ponieważ to superlekka mysz nastawiona na maksymalną wydajność, jej opcje połączeń też można nazwać „minimalistycznymi”. Nie ma tu obsługi Bluetooth ani możliwości pracy z wieloma urządzeniami. Do wyboru są tylko dwie opcje: połączenie przewodowe za pomocą dołączonego kabla USB-C – USB-A albo połączenie bezprzewodowe na częstotliwości 2,4 GHz za pomocą dołączonego odbiornika. I właśnie ten sam kabel służy zarówno do przesyłania danych, jak i do ładowania.

Na początku chciałem narzekać, że ten duży odbiornik trzeba podłączać kablem: jak korzystać z myszy bezprzewodowo podczas ładowania, skoro do obu tych rzeczy potrzebny jest ten sam kabel? Ale potem zdałem sobie sprawę, że podczas ładowania A9 Mini+ i tak przechodzi w tryb przewodowy. Ponieważ ten model jest przeznaczony do użycia z jednym komputerem, uważam to raczej za drobną niedogodność niż poważną wadę.

Mimo to wolałbym, żeby wszystkie odbiorniki obsługujące 8K były tak samo kompaktowe jak ten od Keychron i dały się podłączyć bezpośrednio do portu USB komputera.

Po podłączeniu oprogramowanie nie rozczarowuje. Tym razem korzystałem z wersji ATK Hub na komputer. Pod względem funkcji jest ona w pełni zgodna z wersją internetową i nie muszę przełączać się z Firefoksa.

ATK Hub pozwala dostosować prawie każdy aspekt działania myszy. Chcesz przeprogramować przyciski? Do tego służy pierwsza zakładka. Nagrać makro? Znajdziesz ją tuż obok. Chcesz zmienić cztery poziomy DPI? Żaden problem – dostępny zakres to od 1 do 50 000 DPI. Możesz też przełączać się między trybami nastawionymi na maksymalną wydajność albo komfort w codziennej pracy. Pamiętaj tylko, że częstotliwość odświeżania bezpośrednio wpływa na czas pracy na baterii.

Dla e-sportowców przewidziano osobną zakładkę z zaawansowanymi ustawieniami, a także cztery profile, z których każdy może przechowywać własną konfigurację.

Moja jedyna uwaga – niedokończona angielska lokalizacja, przez co aktualizacja oprogramowania okazała się znacznie trudniejsza, niż powinna. Biorąc pod uwagę, że myszki ATK szybko zyskują na popularności, mam nadzieję, że wkrótce nie będziesz musiał już zmagać się z tym skomplikowanym procesem aktualizacji. Wtedy będę mógł poświęcić więcej czasu po prostu na granie z A9 Mini+.

Przeczytaj też: Recenzja bezprzewodowej myszy Hellyberry HM47 Pro: Ultra-budżetowa mysz dla graczy ze stacją dokującą

ATK Dragonfly A9 Mini+ w użyciu

ATK najwyraźniej stworzyło A9 Mini+ z myślą o graczach, ale przetestowałem ją w trzech różnych sytuacjach: podczas treningów w Aimlabs, w prawdziwych meczach w Counter-Strike 2 oraz przy codziennych zadaniach – pisaniu tej recenzji i wykonywaniu mojej zwykłej pracy.

Nie miałem pod ręką bezpośredniego konkurenta dla A9 Mini+, więc porównałem ją z moją codzienną myszką Keychron M6, która obsługuje częstotliwość odpytywania tylko do 1000 Hz i ma zwykłe kółko przewijania.

To porównanie nie jest do końca trafne. Keychron pozycjonuje model M6 jako ergonomiczną mysz do wydajnej pracy. Jednocześnie jej czujnik PixArt PAW3395 obsługuje częstotliwość odświeżania do 1000 Hz i rozdzielczość do 26 000 DPI, co sprawia, że jest to dobry punkt odniesienia do oceny, co w praktyce zmienia korzystanie z 39gramowej myszki do gier.

Spoiler: po dwóch tygodniach naprzemiennego korzystania z tych dwóch modeli poważnie zrewidowałem swoje wyobrażenia o tym, jakie cechy myszy są dla mnie naprawdę ważne – zarówno w grach, jak i w codziennej pracy.

Kształt i wygoda

Zacznijmy od kształtu. Przyzwyczaiłem się już do „ergonomicznego” kształtu M6 i mocno wypukłej obudowy. W A9 Mini+ nie ma ani jednego, ani drugiego, i szybko zdałem sobie sprawę, że wcale mi tego nie brakuje.

ATK Dragonfly A9 Mini+A9 Mini+ naturalnie leży w mojej dłoni średniej wielkości, kiedy trzymam ją w moim zwykłym uchwycie dłoniowym. Nadgarstek pozostaje rozluźniony, a mysz wydaje się naturalnym przedłużeniem ręki.
ATK Dragonfly A9 Mini+

Waga 39 gramów to jeden z głównych powodów. M6, ważąca 78 gramów, nie jest ciężka jak na mysz do pracy, ale obok A9 Mini+ nagle wydaje się, że już dawno powinna przejść na tę „dietę”.

Lżejsza myszka po prostu wymaga mniejszego wysiłku, żeby zacząć i zatrzymać ruch. Po A9 Mini+ przesuwanie M6 po ekranie 4K wydaje się żmudną pracą, zwłaszcza że do precyzyjnego sterowania ATK wystarczą dwa palce.

Trening celowania

To wrażenie utrzymało się również podczas treningów celowania. Żeby sprawdzić, czy A9 Mini+ daje zauważalną przewagę w praktyce, zainstalowałem Aimlabs i przeszedłem trzy testy: Sixshot, Spidershot i Supertrack.

ATK Dragonfly A9 Mini+

Żeby porównanie było rzetelne, na obu myszkach ustawiłem częstotliwość odpytywania na 1000 Hz i czułość na 8000 DPI, a korzystałem z nich w trybie bezprzewodowym przez dołączone odbiorniki 2,4 GHz.

Nie będę udawał, że jestem świetnym strzelcem. Moje celowanie pozostawia wiele do życzenia i wymaga sporo pracy. Ale nawet na moim poziomie różnicę między A9 Mini+ a Keychron M6 dało się łatwo wyczuć.

Poruszanie i zatrzymywanie M6 wymagało znacznie więcej wysiłku. A9 Mini+ wydawała się szybsza, łatwiej się nią sterowało i była wygodniejsza. Nadal grałem fatalnie, ale moja celność się poprawiła.

Wyniki potwierdziły to wrażenie: przy lżejszej myszce we wszystkich trzech testach poprawił się albo mój wynik, albo celność, albo czas reakcji. To tylko mały osobisty test, a nie dowód na to, że wszystkie poprawy wynikały właśnie z myszki, ale tendencja była stała:

Sixshot

Keychron M6ATK A9 Mini+
Wynik: 26 941Wynik: 28 833 (+7,0% wzrostu)
Dokładność: 68,7%Dokładność: 73,4% (+4,7 punktu procentowego)
Czas reakcji: 1,282 msCzas reakcji: 1,245 ms (o 37 ms szybciej)

Spidershot

Keychron M6ATK A9 Mini+
Wynik: 30 404Wynik:39,485 (+29,8% wzrostu)
Dokładność: 77,9%Dokładność: 89,7% (+11,8 punktów procentowych)
Czas reakcji: 809 msCzas reakcji: 751 ms (o 58 ms szybciej)

Supertrack

Keychron M6ATK A9 Mini+
Wynik: 4 332Wynik: 4,849 (+11,9% wzrost)
Dokładność: 11,3%Dokładność: 14,3% (+3,0 punkty procentowe)
Trafienia / strzały: 354 / 3 145 Trafienia / strzały: 419 / 2 934 (+65 trafień, o 211 strzałów mniej)

Counter-Strike 2

Wyniki z Aimlabs potwierdziły się też w prawdziwej grze.

A9 Mini+ reagowała na lekkie naciśnięcia przy minimalnym wysiłku, a nawet moja niezbyt wysoka celność się poprawiła.

Przy częstotliwości odświeżania 8000 Hz i włączonym trybie Ultimate Gaming Driver – cokolwiek to właściwie oznacza – A9 Mini+ wydawała się niezwykle czuła i lepiej radziła sobie z drobnymi korektami ruchu. Nie potrafiła w magiczny sposób odgadnąć, co dokładnie chcesz zrobić, ale też nie przeszkadzała ci w tym.

ATK Dragonfly A9 Mini+

Czułem się bardziej zanurzony w grze i mniej rozpraszały mnie ruchy dłoni. Nadgarstek pozostawał rozluźniony, a dłoń spoczywała na myszce bez zbędnego napięcia.

Powrót do M6 znowu przyniósł dyskomfort. Między meczami ciągle kręciłem nadgarstkiem, żeby rozluźnić napięcie, i ogólnie czułem się bardziej zmęczony.

ATK Dragonfly A9 Mini+

No cóż, w Counter-Strike 2 nadal grałem fatalnie, więc w moim K/D/A liczba śmierci nadal przeważała. Ale z A9 Mini+ gra bardziej przypominała swobodną i relaksującą rozrywkę, a nie nudną harówkę.

Wydajność

Jeśli chodzi o samą pracę, A9 Mini+ okazał się świetnym pomocnikiem przy pracy z arkuszami Excel, przeglądaniu stron internetowych i tworzeniu list w Mailchimp.

Szybka reakcja urządzenia bardzo się przydała podczas przesuwania bloków treści w edytorze wiadomości, a precyzyjny kursor ułatwił wprowadzanie drobnych poprawek. Wysoka rozdzielczość też znacznie przyspieszyła poruszanie się po ekranie 4K.

Using the ATK A9 Mini+ gaming mouse for everyday productivity and work

Po dwóch tygodniach używania A9 Mini+ z moim komputerem z Windowsem poważnie zacząłem się zastanawiać nad tym, żeby ciągle przenosić ją między PC a Maciem. Ale potem przypomniałem sobie o braku Bluetootha i obsługi wielu urządzeń. Rozumiem to: to mysz do gier. Problem w tym, że jest też niesamowicie wygodna do pracy. Chciałbym tylko móc z niej korzystać wszędzie i dłużej.

Czas pracy na baterii

W końcu czas pracy na baterii to najbardziej oczywista cena, jaką trzeba zapłacić za konstrukcję ważącą 39 gramów.

Firma ATK świadomie poszła na kompromis, zmniejszając pojemność baterii do 200 mAh. To całkiem zrozumiałe: żeby osiągnąć wagę 39 gramów, trzeba zmniejszyć masę właśnie tych elementów, które faktycznie coś ważą.

Przynajmniej firma ATK przyznaje się do tego ograniczenia i daje użytkownikom możliwość szczegółowej regulacji wydajności – a co za tym idzie, czasu pracy na baterii – za pomocą aplikacji ATK Hub.

Według szacunków ATK Hub, włączenie wszystkich opcji wydajności i praca z częstotliwością 8000 Hz może skrócić czas pracy na baterii do około 13–15 godzin. Obniżenie częstotliwości do 1000 Hz pozwala wydłużyć ten czas ponad dwukrotnie. Zdecyduj, co jest dla ciebie ważniejsze: czas pracy na baterii czy maksymalna wydajność. Albo skorzystaj z trybu przewodowego i ciesz się obiema zaletami, rezygnując z wygody, bo musisz używać kabla.

Ja wybrałem czwartą opcję: przełączanie trybów w zależności od tego, czy gram w CS2, czy pracuję z arkuszami kalkulacyjnymi. Ponieważ rzadko korzystam z komputera dłużej niż dwie godziny z rzędu, poziom naładowania baterii po dwóch tygodniach pracy na jednym ładowaniu nadal wynosił 35%.

W moim przypadku to wystarcza. Ale czy to wystarczy, żeby konkurować?

Przeczytaj też: Recenzja be quiet! Dark Perk Ergo: „Prawie” pierwsza mysz gamingowa firmy

Cena i konkurencja

Standardowa cena detaliczna myszy ATK Dragonfly A9 Mini+ to 89,98 dolarów, co plasowałoby ją w wyższym segmencie cenowym, gdyby nie to, że często są na nią zniżki. W momencie publikacji mysz można kupić za 76,48 $ na oficjalnej stronie ATK albo za 79,98 $ na Amazonie w USA.

Cena ma znaczenie, bo ATK to nie jedyna marka, która „przekonuje” myszki gamingowe do odchudzania, stosując różne sposoby na zmniejszenie wagi i dążąc do super niskiej masy oraz częstotliwości odświeżania do 8000 Hz.

ATK A9 Mini+ wireless gaming mouse shown from the side on a desk

Podzieliłbym konkurentów na trzy kategorie:

Segment masowy

Właśnie tu znajdziesz Logitech G i ASUS ROG. Może nie zaskoczą one zapalonego e-sportowca, ale to marki, które rozpoznaje większość kupujących, i to właśnie ich modele najprawdopodobniej znajdziesz w dużych sieciach handlowych.

PRO X SUPERLIGHT 2cLogitech G oferuje model Pro X Superlight 2C. Waży 51 g, więc jest nieco cięższy, ale ma trochę większą baterię o pojemności 290 mAh, firmowy czujnik Logitech oraz hybrydowe przełączniki optyczno-mechaniczne. Korzysta też z G Hub, co może być zarówno zaletą, jak i wadą, w zależności od tego, co sądzisz o oprogramowaniu Logitecha. Największa wada jest oczywista: cena 149,99 dolarów.

ROG Harpe Ace Mini

ASUS ROG oferuje model Harpe Ace Mini, który opiera się na podobnej koncepcji. Waży 49 g, ma większy akumulator o pojemności 300 mAh i wykorzystuje własne komponenty ASUS. Bluetooth to miły bonus, natomiast aplikacja Armory Crate budzi mieszane wrażenia. Jest tańszy od Logitecha – kosztuje 129,99 dolarów, a podczas wyprzedaży jego cena regularnie spada do 109,99 dolarów.

Główni konkurenci

Te marki mogą już być dostępne na półkach dużych sklepów, ale wielu kupujących ich nie rozpoznaje, jeśli nie śledzą nowinek ze świata komputerów. Do tej kategorii należą Pulsar i Keychron.

X2 CrazyLight Mini Gaming Mouse

Pulsar oferuje model X2 Crazylight. Ważąca 35 g z cienkimi nóżkami jest nawet lżejsza od ATK, a do tego ma baterię o podobnej pojemności, firmowy czujnik XS-1, bardziej prostokątny kształt obudowy, wycięcia w dolnej części i szeroki wybór kolorów. Nie wiem, czy oprogramowanie Pulsara budzi tyle samo kontrowersji co G Hub czy Armory Crate, ale cena 129,95 dolarów już całkiem pasuje do segmentu masowego.

Keychron M2 Mini Wireless Mouse

Keychron ma model M2 Mini. Waży 50 g – prawie tyle samo co Logitech – ale ma baterię o pojemności 600 mAh, obsługuje Bluetooth i pracę z kilkoma urządzeniami, a jego oprogramowanie jest ciągle ulepszane. Cena 69,99 dolarów, która często jest dodatkowo obniżana o kolejne 10 dolarów, jest naprawdę przystępna.

Wybór entuzjastów

To marki, z którymi po raz pierwszy się zapoznałem podczas przygotowywania tego porównania, ale obie są poważnymi konkurentami dla A9 Mini+.

Ninjutso Sora V3 Wireless Ultralight Gaming Mouse

Ninjutso Sora V3 jest trochę cięższa – waży 40 g – i pochodzi od marki, która skupia się na entuzjastach i społeczności. Jej cena, 119,99 dolarów, też całkiem pasuje do segmentu dla entuzjastów.

Skyrox V8

Skyrox V8 to przystępny cenowo konkurent o wadze 36 g z bardzo wyraźnym wybrzuszeniem z tyłu obudowy. Taki kształt szczególnie dobrze sprawdza się przy uchwycie typu „claw grip”, a mimo to mysz kosztuje zaledwie 69,99 $.

A9 Mini+ wyróżnia się rzadkim połączeniem niewielkiej wagi, wysokiej maksymalnej rozdzielczości DPI, szerokich możliwości konfiguracji oraz ceny niższej niż u większości znanych konkurentów.

Podsumowanie

Jako mysz przeznaczona przede wszystkim do gier, ATK Dragonfly A9 Mini+ robi świetne wrażenie niemal pod każdym względem: bardzo niska waga, wysoka częstotliwość odświeżania, ogromny zakres DPI, konkurencyjna cena i funkcjonalne oprogramowanie.

Oprogramowanie wciąż wymaga pewnych dopracowań, ale w zupełności wystarcza, żeby przygotować się do kolejnego meczu w Counter-Strike 2.

Czas pracy na baterii może stanowić problem, jeśli chcesz osiągnąć maksymalną wydajność w trybie bezprzewodowym. Jednocześnie ATK jasno pokazuje ten kompromis, a ustawienia pozwalają go kontrolować, a ładowanie przewodowe umożliwia dalsze korzystanie z myszy.

ATK A9 Mini+

A9 Mini+ spodobała mi się tak bardzo, że nawet zacząłem się zastanawiać nad używaniem jej do pracy, mimo braku niektórych przydatnych funkcji, zwłaszcza Bluetooth i obsługi wielu urządzeń.

Jeśli chodzi o gry, to ATK spełniła swoją obietnicę „Wszystko dla graczy”. Nawet ja, zwykły gracz i wieczny pechowiec w CS2, zauważyłem większą precyzję, mniejsze zmęczenie i to, że sterowanie myszką nie wymagało prawie żadnego wysiłku.

Gdzie kupić ATK Dragonfly A9 Mini+

OCENY WEDŁUG SEKCJI
Wygląd
9
Jakość wykonania
10
Ergonomia
10
Oprogramowanie
8
Wydajność w grach
10
Wydajność w zadaniach roboczych
8
Autonomia
8
Cena
9
Mysz ATK Dragonfly A9 Mini+ w pełni odpowiada dewizie „Wszystko dla gier” dzięki niezwykle małej wadze, wysokiej częstotliwości odświeżania, szerokiemu zakresowi DPI oraz konkurencyjnej cenie. Być może nie jest liderem pod względem czasu pracy na baterii, ale udowadnia, że właściwe podejście może przynieść owoce.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów
Mysz ATK Dragonfly A9 Mini+ w pełni odpowiada dewizie „Wszystko dla gier” dzięki niezwykle małej wadze, wysokiej częstotliwości odświeżania, szerokiemu zakresowi DPI oraz konkurencyjnej cenie. Być może nie jest liderem pod względem czasu pracy na baterii, ale udowadnia, że właściwe podejście może przynieść owoce.Recenzja myszki gamingowej ATK Dragonfly A9 Mini+: Ultralekka i bez kompromisów w wydajności