Root NationPCAkcesoria PCRecenzja myszy ATK F1 V3 Ultimate+: flagowa specyfikacja w cenie myszy z niższej półki

Recenzja myszy ATK F1 V3 Ultimate+: flagowa specyfikacja w cenie myszy z niższej półki

Denis KoshelevDenis Koshelev

Od kilku lat czołówka bezprzewodowych myszek do gier wygląda tak samo: Razer, Logitech i garstka niszowych marek, które walczą ze sobą w przedziale cenowym od 150 dolarów w górę, rywalizując o ułamki grama i kilkaset dodatkowych herców częstotliwości odświeżania. ATK, chińska firma produkująca akcesoria, która po cichu stała się jedną z bardziej płodnych marek w segmencie budżetowego sprzętu e-sportowego, przekonuje, że żaden z tych urządzeń nie powinien kosztować tyle, ile kosztuje obecnie. Jej nowa mysz F1 V3 Ultimate+ – sprzedawana w ramach linii Blazing Sky i opracowana wspólnie z organizacją VALORANT LEVIATÁN – łączy w sobie flagowy czujnik, dwutrybową częstotliwość odświeżania 8 000 Hz oraz obudowę ważącą poniżej 40 gramów, a wszystko to w cenie znacznie niższej od konkurencji. Po dokładnym przejrzeniu specyfikacji trudno nie być pod wrażeniem. F1 V3 jest nie tylko tania jak na to, co oferuje – wygląda na to, że ma taką konstrukcję obudowy i oprogramowanie, które faktycznie potwierdzają parametry podane na opakowaniu.

ATK F1 V3

Wygląd

F1 V3 jest dostępna w dwóch wersjach: Extreme+ i Ultimate+, a obie mają ten sam kompaktowy, symetryczny kształt, który ATK przejęło z modelu F1 V2. To mała myszka, zaprojektowana z myślą o chwytaniu palcami i „pazurem”, a firma ATK dostosowuje jej kształt raczej do małych i średnich dłoni, zamiast próbować zadowolić wszystkich. Prawdziwa zmiana w stosunku do modelu V2 kryje się pod spodem: firma ATK przeniosła czujnik na środek obudowy i poszerzyła przednie oraz tylne ślizgacze – według producenta ta zmiana sprawia, że przesuwanie myszy po podkładce jest zauważalnie płynniejsze. Nie jest to efektowna zmiana, ale za to realna – śledzenie ruchu wydaje się bardziej wyważone na całej powierzchni podkładki niż w przypadku starszej wersji obudowy, a nie tylko zmiana wprowadzona dla popisu w specyfikacji.

Przeczytaj też: Wszystkie recenzje myszek

ATK F1 V3

Obie wersje mają obudowę bez otworów zamiast perforowanej, przypominającej plaster miodu, która kilka lat temu była charakterystyczna dla lekkich myszek, więc F1 V3 wygląda i sprawia wrażenie bardziej jak zwykła mysz niż kawałek sera. Obudowę pokrywa nowa nanopowłoka zapewniająca lepszą przyczepność, a seria jest dostępna w kolorach czarnym, białym, perłowo-niebieskim, koralowo-różowym i jeziorno-zielonym, a także w edycji sygnowanej marką LEVIATÁN, utrzymanej w barwach drużyny. ATK dorzuca do pudełka dodatkowe ślizgacze i taśmę antypoślizgową, a także pleciony kabel do ładowania, dzięki czemu możesz dostosować wrażeń z użytkowania bez szukania części na rynku wtórnym.

ATK F1 V3

Pozycjonowanie

Cena F1 V3 to prawdziwy atut tej oferty. Model Ultimate+ ma cenę katalogową 89,98 dolarów, ale zazwyczaj kosztuje około 65 dolarów – czyli znacznie mniej niż konkurenci, tacy jak Razer Viper V3 Pro, który pojawił się na rynku za 159,99 dolarów, czy Logitech G Pro X2 Superstrike, która zadebiutowała w cenie 179,99 dolarów – oba modele mają podobne podzespoły, ale są znacznie droższe. Na tym właśnie opiera się cała strategia ATK. Firma jest siostrzaną marką VXE i VGN – dwóch innych chińskich producentów akcesoriów, którzy zyskali sławę, montując flagowe podzespoły w myszkach w cenach typowych dla modeli ze średniej półki. Współpraca z LEVIATÁN wpisuje się w schemat, z którego ATK korzystało już gdzie indziej – firma podpisała osobne umowy z mistrzami Valorant, Aspasem i Chronicle’em, jako ambasadorami marki – czerpiąc z wiarygodności w środowisku e-sportowym, którą Razer i Logitech budowali przez dwie dekady, nie dysponując przy tym porównywalnymi budżetami marketingowymi.

Przeczytaj też: Recenzja myszki gamingowej ATK Dragonfly A9 Mini+: Ultralekka i bez kompromisów w wydajności

ATK F1 V3

Podział na dwie wersje to też sprytny sposób, by pozwolić kupującym wybrać, która cecha flagowego modelu jest dla nich ważniejsza, zamiast zmuszać ich do kompromisu. Model Extreme+ jest o jeden gram lżejszy i łączy przełączniki Omron z mniejszą baterią, która szybko się ładuje. Wersja Ultimate+ dodaje ten gram z powrotem, zastępuje przełączniki optyczne własnej produkcji ATK i znacznie wydłuża czas pracy baterii. Żadna z nich nie sprawia wrażenia „budżetowej” opcji w porównaniu z drugą – po prostu zostały zaprojektowane z myślą o różnych priorytetach, co jest bardziej przemyślanym sposobem segmentacji oferty niż to, czym zajmuje się większość firm w tym przedziale cenowym.

ATK F1 V3

Wydajność

Na papierze specyfikacja techniczna wygląda jak lista cech flagowego modelu. Model F1 V3 jest wyposażony w najnowszy czujnik PixArt PAW3955 Master, w połączeniu z układem z serii Nordic 54 oraz opracowanym przez firmę oprogramowaniem ApexShark MAX, które według ATK pozwala wydobyć z tego połączenia sprzętowego dodatkową responsywność. Najważniejszą specyfikacją jest częstotliwość odświeżania 8 000 Hz zarówno w trybie przewodowym, jak i bezprzewodowym, zapewniana bezprzewodowo przez nowy odbiornik GEM firmy ATK – funkcja, która jeszcze do niedawna była zarezerwowana dla myszy kosztujących dwa razy więcej.

ATK popiera te liczby prawdziwymi rozwiązaniami sprzętowymi, a nie tylko pochwalaniem się specyfikacją: obudowa jest solidna, a nie pusta w środku, mimo niewielkiej wagi, a czujnik zapewnia śledzenie bez przyspieszeń i wygładzania, z czego znane są czujniki z najwyższej półki. Wybór między tymi dwoma wersjami sprowadza się do tego, co jest dla ciebie ważniejsze na co dzień: model Extreme+ jest o jeden gram lżejszy i ładuje się szybciej, podczas gdy Ultimate+ zamienia ten gram na nieco wyraźniejsze kliknięcie dzięki niestandardowym przełącznikom optycznym oraz wystarczającą żywotność baterii, by praktycznie przestać myśleć o ładowaniu.

Żywotność baterii rozkłada się tak samo jak w przypadku pozostałych modeli z tej serii. Extreme+ zapewnia około 80 godzin pracy, stawiając na niską wagę i szybkie ładowanie zamiast na wytrzymałość, podczas gdy większy akumulator 300 mAh w Ultimate+ wystarcza na około 300 godzin, co pozwala na tygodnie regularnej gry między ładowaniami.

Przeczytaj też: Recenzja Logitech G305 X Superlight: Ewolucja legendarnego klasyka

ATK F1 V3

Specyfikacja

Odłóż na bok branding, a liczby są proste. F1 V3 jest dostępny w wersjach Extreme+ i Ultimate+, ważących odpowiednio 36 i 37 gramów. Oba modele są oparte na czujniku PAW3955 Master z regulowaną częstotliwością odświeżania, która osiąga maksymalnie 8 000 Hz przy użyciu dołączonego kabla USB-C i odbiornika ATK GEM 2,4 GHz. Wersja Extreme+ ma przełączniki optyczne Omron i mniejszą baterię, która wystarcza na około 80 godzin, a Ultimate+ – własne przełączniki optyczne ATK i baterię 300 mAh, która wystarcza na około 300 godzin. Wymiary to około 118 na 62 na 39 milimetrów – kształt zaprojektowany z myślą o chwytaniu opuszkami palców i chwytaniu „pazurkowym” dla małych i średnich dłoni. Każde opakowanie zawiera pleciony kabel, zapasowe rolki i taśmę antypoślizgową, a ceny detaliczne wahają się od około 50 do 90 dolarów w zależności od wersji i wykończenia, przy czym model Ultimate+ jest często przeceniany do około 65 dolarów.

ATK F1 V3

Werdykt

Rzadko zdarza się, żeby marka z niższej półki obiecywała funkcje na poziomie flagowych modeli i faktycznie je zapewniała, ale F1 V3 w większości przypadków to robi. Czujnik i częstotliwość odświeżania dorównują wszystkim produktom, jakie obecnie sprzedają Razer czy Logitech, a przeprojektowana dolna obudowa rozwiązuje prawdziwy problem z modelu V2. Cena jest na tyle niższa od konkurencji, że naprawdę trudno się z tym nie zgodzić. Kompromisy są takie, jakich można się spodziewać po mniejszej marce: ATK to znacznie młodsza firma niż Razer czy Logitech, z mniejszym zasięgiem sprzedaży i wsparcia poza własnym sklepem i Amazonem, a kształt jest przeznaczony wyłącznie dla praworęcznych, więc gracze leworęczni zostają całkowicie pominięci.

To wszystko nie zmienia jednak ogólnego obrazu sytuacji. Za znacznie mniej niż 65 dolarów mysz F1 V3 Ultimate+ oferuje czujnik, częstotliwość odświeżania i obudowę, które dwa lata temu kosztowałyby dwa razy więcej, a przy tym nie ma tu żadnych kompromisów, które zwykle wiążą się z etykietką „budżetowa”. To nie tylko mysz do gier w dobrej cenie – to po prostu naprawdę dobra mysz do gier, która akurat jest tania.

Gdzie kupić ATK F1 V3

OCENY WEDŁUG SEKCJI
Wygląd
7
Jakość wykonania
8
Specyfikacje
9
Cena
10
Rzadko zdarza się, by marka oferująca niedrogie urządzenia peryferyjne składała obietnice na poziomie flagowych modeli i faktycznie je spełniała, ale w przypadku F1 V3 w większości tak właśnie jest. Czujnik i częstotliwość odświeżania dorównują wszystkim produktom, jakie obecnie oferują Razer czy Logitech, a przeprojektowana dolna obudowa rozwiązuje prawdziwy problem, na który narzekano w modelu V2. Cena jest na tyle niższa od konkurencji, że naprawdę trudno ją podważyć.
Denis Koshelev
Denis Koshelev
Recenzent technologii, dziennikarz gier, entuzjasta Web 1.0. Od ponad dziesięciu lat piszę o technologii.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów
Rzadko zdarza się, by marka oferująca niedrogie urządzenia peryferyjne składała obietnice na poziomie flagowych modeli i faktycznie je spełniała, ale w przypadku F1 V3 w większości tak właśnie jest. Czujnik i częstotliwość odświeżania dorównują wszystkim produktom, jakie obecnie oferują Razer czy Logitech, a przeprojektowana dolna obudowa rozwiązuje prawdziwy problem, na który narzekano w modelu V2. Cena jest na tyle niższa od konkurencji, że naprawdę trudno ją podważyć.Recenzja myszy ATK F1 V3 Ultimate+: flagowa specyfikacja w cenie myszy z niższej półki