Jako pasjonat zdarza ci się czasem stać się fanem bardzo niszowych, ale naprawdę fajnych marek. Tak właśnie stałem się fanem WiiM.
Po raz pierwszy usłyszałem o WiiM dzięki ich współpracy z Martin Logan, znaną amerykańską marką audio. Ich zestaw B1 Foundation × WiiM Amp od razu mnie przekonał dzięki swojej niesamowitej wszechstronności. Przetestowałem na nim każdy możliwy gatunek muzyczny i brzmiało to niesamowicie. Aplikacja do obsługi tego urządzenia była też jedną z najpłynniejszych, jakie widziałem w przypadku sprzętu audio: rozpoznawała wielu użytkowników odtwarzających muzykę, pozwalała na precyzyjną kontrolę i jakoś nie miała żadnych błędów. Wyobraź sobie więc, że dostajesz wiadomość: „Hej, tu WiiM. Chcielibyśmy, żebyś przetestował nasz nowy głośnik WiiM Sound Lite”. Fan we mnie niemal oszalał z radości. Marka, którą już lubiłem, rzucała wyzwanie takim głośnikom jak Sonos Era 100. Krytyk we mnie chciał się jednak przekonać, czy WiiM potrafi zaoferować własny, charakterystyczny dźwięk, a nie tylko świetne oprogramowanie i doskonały sprzęt do streamingu.
Zobaczymy, czy obie strony mojej osobowości będą zadowolone na koniec.
Ujawnienie: Firma WiiM udostępniła mi Sound Lite do recenzji. Nie otrzymałem za to żadnego wynagrodzenia, a wszystkie opinie są wyłącznie moje.
Więcej do przeczytania: Recenzja głośnika Bluetooth Tronsmart Mirtune H1: przystępny cenowo, przenośny, wolnostojący
TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja WiiM Sound Lite
Tak jak głośnik, z którym konkuruje, WiiM Sound Lite ma minimalistyczny wygląd i jest dostępny w dwóch kolorach: czarnym i białym. Do recenzji dostałem wersję czarną.
I podobnie jak Sonos ze swoimi modelami Era 100 i Era 100 SL, głośnik WiiM też jest dostępny w dwóch wersjach.

Jest model WiiM Sound Lite, który jest tematem tej recenzji, oraz WiiM Sound, który ma z przodu 1,8-calowy ekran dotykowy do sterowania bezpośrednio na urządzeniu, a w zestawie znajduje się pilot głosowy.

Oba modele mają jednak ten sam układ dźwiękowy: jeden 4-calowy głośnik niskotonowy i dwa 1-calowe głośniki wysokotonowe. WiiM Sound i Sound Lite mają też port Ethernet 10/100 Mb/s oraz wejście Aux z adapterem RCA dla tych, którzy wciąż wolą stare, dobre gramofony od streamowania muzyki.
Oznacza to, że wszystko, co powiem o jakości dźwięku w Sound Lite, powinno odnosić się również do jego ekranowego brata.
| Nazwa produktu: | WiiM Sound Lite |
| Wymiary: | 5,8” × 5,8” × 7,6” / 146 × 146 × 194 mm |
| Waga: | 5,5 funta / 2,5 kg |
| Dostępne kolory: | Czarny, Biały |
| Wbudowane głośniki: | 1× 4-calowy głośnik niskotonowy o długim skoku, 50 W 2 × głośniki wysokotonowe pełnozakresowe, 2×25 W |
| Moc szczytowa: | 100 W |
| Pasmo przenoszenia: | 50 Hz – 20 kHz |
| Jakość dźwięku: | Do 24 bitów/192 kHz, odtwarzanie bez przerw. |
| Łączność i wejścia/wyjścia: | Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, Ethernet 100 Mb/s, wejście Aux 3,5 mm, wejście RCA przez adapter |
| Sterowanie: | Sterowanie dotykowe, opcjonalny pilot głosowy WiiM Voice Remote 2 Lite, obsługa Alexy i Asystenta Google, aplikacja WiiM Home na iOS i Androida |
| Obsługiwane platformy streamingowe: | aplikacja WiiM Home, Chromecast Audio, Spotify Connect, TIDAL Connect, DLNA, LMS, Roon Ready |
| Dźwięk w wielu pomieszczeniach: | Tak, przez WiiM, Google Cast lub funkcję Multi-Room w Alexie |
| Dodatkowe funkcje: | Parowanie stereo, integracja z kinem domowym, aktualizacje OTA, korektor parametryczny i graficzny z osobnymi ustawieniami dla każdego wejścia oraz AI RoomFit |
Zawartość opakowania, wygląd i wrażenia z użytkowania
WiiM Sound Lite zawiera dokładnie to, co trzeba, i nic zbędnego: głośnik, kabel zasilający, przejściówkę z 3,5 mm na RCA oraz skróconą instrukcję obsługi.

Dołączony adapter i wejście Aux to świetny dodatek dla fanów muzyki analogowej. Nie potrzebujesz specjalnych adapterów, żeby podłączyć gramofon, a mimo to masz niezawodne połączenie przewodowe.
To samo dotyczy portu Ethernet. Na uwagę zasługują możliwości Wi-Fi tego głośnika, zwłaszcza dzięki trójpasmowemu Wi-Fi 6E, ale zawsze dobrze jest mieć w zapasie połączenie przewodowe.

Wszystkie porty są starannie schowane na spodzie głośnika, gdzie znajdziesz też otwory na śruby do zamontowania WiiM Sound Lite na ścianie lub na podstawce.

Idąc od dołu w górę, widać, że konstrukcja jest prosta i minimalistyczna: logo z przodu, siateczkowa ramka, która trochę przypomina HomePod, oraz błyszczący panel sterowania na górze, który świeci się, gdy tylko przesuniesz nad nim dłonią. Dioda LED stanu też znajduje się na górze i pokazuje, jak wygląda połączenie: świeci na zielono podczas szukania sieci Wi-Fi, na niebiesko, gdy Bluetooth jest włączony, a na biało, gdy połączenie Wi-Fi jest nawiązane.
Ogólnie rzecz biorąc, WiiM Sound Lite czerpie pewne znane elementy z innych głośników, ale nadal wyróżnia się na tle innych. Siatka może przypominać HomePod, ale ogólny kształt jest na tyle inny, że odróżnia go od głośników Apple’a. Jest zaokrąglony, ale nie wygląda jak zwykły walec, jak Sonos Era 100.

Co najważniejsze, czarna wersja świetnie pasuje do mojego salonu, komponując się z moim czarnym soundbarem Bose i czarnym frontem mojego telewizora LG B4 OLED.
Więcej do przeczytania: Recenzja przenośnego dysku SSD ORICO iFolder Go 1 TB: jasny i stylowy
Konfiguracja i łączność
Skoro mowa o dopasowaniu, to RoomFit jest wymieniany jako jedna z głównych zalet WiiM Sound Lite i nie mogłem się doczekać, żeby to wypróbować.
Na szczęście, jako że korzystałem już wcześniej z aplikacji WiiM Home, wiedziałem, że wszystko pójdzie gładko. Otworzyłem aplikację, pojawiło się okienko z nazwą głośnika, podłączyłem go do sieci Wi-Fi kilkoma kliknięciami i voilà – głośnik został pomyślnie podłączony.
Potem pojawia się konfiguracja RoomFit. To dość krótki test, który pozwala głośnikowi dostosować się do konkretnego pomieszczenia. WiiM Sound Lite odtwarza dźwięki testowe, aplikacja WiiM Home analizuje je za pomocą mikrofonu w smartfonie, a potem dostajesz dopracowany profil dźwiękowy.
Tylko nie zapomnij zachować całkowitej ciszy podczas tego procesu. Nawet klimatyzacja może wpłynąć na wynik.
Warto też zauważyć, że oprogramowanie głośnika aktualizuje się automatycznie podczas pierwszej konfiguracji. Z moich wcześniejszych doświadczeń z WiiM wynika, że potem też możesz spodziewać się regularnych aktualizacji.
Możesz też skonfigurować głośnik z Alexą i Google Home. WiiM Sound Lite obsługuje oba ekosystemy, więc jeśli masz kompatybilne urządzenie z Alexą lub Nest, możesz przesyłać dźwięk bezpośrednio do WiiM i sterować głośnikiem przez Alexę albo aplikację Google Home.
A co najlepsze: jeśli raz wszystko skonfigurujesz, inni członkowie rodziny mogą po prostu pobrać aplikację WiiM Home, a wszystkie ustawienia – nawet ekran „Teraz odtwarzane” – będą udostępniane na wszystkich urządzeniach. Nie trzeba nic osobno konfigurować.
Bardzo sprytne.
Wejścia i obsługiwane usługi
A skoro już jesteśmy przy ekranie „Teraz odtwarzane”: jak w ogóle zacząć odtwarzać muzykę?
Zakładka „Przeglądaj” to twój główny punkt wyjścia. Tutaj możesz wybrać źródło sygnału – Wi-Fi, Bluetooth lub Aux – i wybierać spośród długiej listy źródeł. W sekcji „Moje utwory” znajdziesz też listę ulubionych, w „Moja muzyka” masz dostęp do muzyki na urządzeniu, a w „Home Music Share” możesz nawet połączyć się z serwerem domowym.
Jest też lista obsługiwanych serwisów streamingowych. Jest tak długa, że w końcu ukryłem większość z nich i zostawiłem tylko te, z których faktycznie korzystam.
Żeby wymienić tylko kilka: WiiM obsługuje bezpośrednie odtwarzanie z serwisów Spotify, TIDAL, Amazon Music, YouTube Music, SoundCloud, Qobuz, Pandora, TuneIn i Deezer. Lista jest długa. Większość z tych serwisów nie wymaga nawet skomplikowanej konfiguracji. Moje konto TIDAL zostało dodane automatycznie po zainstalowaniu aplikacji.
Ta lista naprawdę odzwierciedla otwartą koncepcję WiiM: ty wybierasz źródło, a WiiM zajmuje się resztą.
Więc spróbuję uruchomić Apple Music… Chwila. Apple Music nie ma na liście. No dobra, może po prostu otworzę aplikację Apple Music i poszukam WiiM Sound Lite jako urządzenia AirPlay. Ale tam też go nie ma.
Oto smutna wiadomość dla użytkowników Apple: w przeciwieństwie do niektórych starszych wzmacniaczy WiiM, WiiM Sound Lite nie obsługuje AirPlay ani integracji z Apple Music. Firma WiiM poinformowała mnie, że jej najnowsze urządzenia nie otrzymały licencji od Apple. Oznacza to, że jeśli jesteś głęboko zanurzony w ekosystemie Apple, będziesz musiał przełączyć się na Bluetooth, żeby słuchać Apple Music.
Czy to duża strata? Nie dla mojej rodziny. Moja żona nie miała żadnych problemów z przełączaniem się na Bluetooth, kiedy tylko chciała posłuchać swojej muzyki. A mnie i tak skusiła oferta studencka na TIDAL, więc w końcu zacząłem korzystać z TIDAL Connect, żeby cieszyć się tym wspaniałym odtwarzaniem bezstratnym.
Ale jeśli Bluetooth lub alternatywne serwisy streamingowe nie sprawdzają się u ciebie, WiiM Sound Lite może nie być najlepszym wyborem.
Więcej do przeczytania: Recenzja Bigme HiBreak Plus: niedrogi smartfon-czytnik z ekranem E Ink i kolorowym wyświetlaczem
Alternatywne tryby użytkowania
Jeśli brak obsługi AirPlay i Apple Music nie jest dla ciebie przeszkodą, mam dla ciebie dobrą wiadomość. WiiM Sound Lite ma wiele zalet, zwłaszcza jeśli masz kilka głośników lub inne urządzenia WiiM.
Pamiętaj, że firma WiiM udostępniła mi do testów tylko jeden głośnik, więc jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o konfiguracjach z wieloma głośnikami, polecam sprawdzić opinie użytkowników WiiM na oficjalnym forum WiiM.
Na początek możesz stworzyć parę stereo i używać dwóch głośników WiiM Sound Lite jako zamienników głośników półkowych. Mając więcej niż dwa głośniki, możesz też stworzyć konfigurację multiroom, podobną do Sonos.

Możesz też używać Sound Lite jako bezprzewodowych głośników tylnych do swojego wzmacniacza WiiM Amp. Widziałem użytkowników, którzy z powodzeniem korzystali z zestawu WiiM Amp Ultra + 2 × KEF LS50 Meta + 2 × WiiM Sound Lite w konfiguracji 4.1. Teraz więc jest alternatywa dla tych, którzy chcą bezprzewodowych głośników tylnych, ale nie chcą kupować amplitunera Sony i bezprzewodowych głośników Sony.
Wreszcie, trwają prace nad WiiM Bar. Połącz go z już dostępnym WiiM Sub Pro, a WiiM Sound Lite nagle stanie się krokiem w kierunku bezprzewodowego systemu dźwięku przestrzennego w stylu Sonos.

Wystarczy wstrzymać oddech do momentu premiery tego soundbara, żebyśmy mogli przetestować cały system.
Jakość dźwięku WiiM Sound Lite
To, co mogę ci powiedzieć już teraz, bez czekania na pasek WiiM Bar, to jak brzmi Sound Lite.
Pamiętaj, że to nie jest opinia audiofila, a moje wrażenia są bardzo subiektywne. Żeby jednak sprawdzić ten głośnik rzetelnie, przetestowałem go zarówno przez Wi-Fi z TIDAL Connect, jak i przez Bluetooth z Apple Music.
Odwiedziłem też lokalny sklep Best Buy, żeby posłuchać głównych konkurentów tego głośnika: Sonos Era 100, Sonos Era 100 SL i bezprzewodowego głośnika Bose Lifestyle Ultra.
Ogólne wrażenia
Domyślnie WiiM Sound Lite ma bardzo charakterystyczne brzmienie w kształcie litery V, z mocnym basem i wyraźnymi wysokimi tonami. Dzięki temu świetnie nadaje się do muzyki rockowej i elektronicznej.
Byłem mega zadowolony, słuchając „Kryptonite” zespołu 3 Doors Down i „Stone Cold Eyes” Murpha. Ten drugi kawałek brzmiał fenomenalnie, zarówno przez Bluetooth w trybie stratnym, jak i przez Wi-Fi w trybie bezstratnym.
Jednocześnie zaskoczyło mnie, że średnie tony były mniej wyraziste podczas słuchania kawałków R&B, takich jak „Lost in My Boots” KWAYE’a czy „Blood on the Dance Floor” Michaela Jacksona. Wtedy postanowiłem ponownie uruchomić RoomFit, korzystając z opcji ruchomego mikrofonu i wybierając miejsce w kuchni położone nieco dalej.
Proces trwał około trzech minut i wymagał ode mnie poruszania telefonem po kuchni po łuku, ale było warto. W końcu pojawiły się średnie tony. Dźwięk wypełnił pokój znacznie lepiej niż wcześniej, a wszystko – od R&B po popowe ballady – nagle zabrzmiało cieplej.

Dotyczyło to zwłaszcza utworu „Human Nature” Michaela Jacksona. Dzięki odpowiedniemu ustawieniu RoomFit słychać więcej subtelnych niuansów w głosie Jacksona i można zrozumieć, dlaczego ludzie wciąż na nowo zakochują się w tym kawałku.
Co ciekawe, zauważyłem, że dźwięk w jakości Hi-Res brzmiał lepiej i czystiej niż zwykłe nagrania 16-bit/44,1 kHz. Słyszałem, że w oryginalnym nagraniu utworu „Eminence Front” zespołu The Who brzmienie było nieco „chude” w jednym kanale, a Roger Daltrey wyraźnie się spóźniał z chórkami. I to na głośniku, a nie w słuchawkach.
Ogólnie rzecz biorąc, WiiM Sound Lite wydał mi się przyjemny i zasługujący na miano głośnika Hi-Res, którego używa się w materiałach marketingowych. Wymaga tylko trochę czasu i odpowiedniej korekcji RoomFit.
W porównaniu z Sonos Era 100 / Era 100 SL
Chociaż nie miałem okazji posłuchać całej mojej kolekcji muzycznej w sklepie, to porównałem, jak utwór „Your Direction” zespołu The Goose brzmi na obu głośnikach.

Moim zdaniem WiiM Sound Lite brzmiał bardziej szczegółowo i czysto, zwłaszcza w basie i wokalu. Obsługa bezstratnego odtwarzania też daje WiiM przewagę, jeśli zależy ci na muzyce w jakości Hi-Fi.
W porównaniu z głośnikiem Bose Lifestyle Ultra Wireless
Jeśli chodzi o Bose, jako utwór demonstracyjny wybrano „Hypnotic Night” w wykonaniu Alissii, Nile’a Rodgersa i EARTHGANG. I rzeczywiście, utwór ten doskonale pokazuje głębokie basy, z których słyną głośniki Bose.

Ale WiiM Sound Lite też nie pozostaje w tyle, jeśli chodzi o bas. Zapewnia też wyraźniejszy wokal dzięki podwójnym głośnikom wysokotonowym i zaawansowanemu oprogramowaniu.
To sprawia, że WiiM Sound Lite jest bardzo konkurencyjny pod względem dźwięku. Można go porównać do znanych marek z głównego nurtu, a w niektórych sytuacjach nawet je przewyższa. Ale jakość dźwięku, choć kluczowa, to wciąż tylko część całości.
Więcej do przeczytania:Recenzja głośnika Bluetooth Tronsmart Mirtune H1
Ceny i konkurencja
Kolejnym ważnym elementem tego zestawu jest cena. WiiM Sound Lite ma sugerowaną cenę detaliczną 229,00 $, a ostatnio można go było kupić już za 185,00 $. Obecnie jest dostępny na stronie WiiM oraz na Amazonie.
To sprawia, że konkuruje bezpośrednio z modelami Sonos Era 100, Sonos Era 100 SL, bezprzewodowym głośnikiem Bose Lifestyle Ultra, Denon Home 150 i Denon Home 200.
Porównanie z Sonos Era 100 / Era 100 SL

WiiM zapewnia świetną jakość dźwięku, dużą szczegółowość i obsługę bezstratnego odtwarzania, co może mieć duże znaczenie dla fanów muzyki Hi-Fi.
Jeśli chodzi o Sonos, dostajesz dopracowany ekosystem, obsługę AirPlay i niższą cenę. Era 100 kosztuje 219 dolarów, a jeśli nie potrzebujesz wbudowanego asystenta głosowego, Era 100 SL jest jeszcze tańsza – kosztuje 189 dolarów.
Jeśli więc masz już sprzęt Sonos albo zależy ci na AirPlay, Sonos nadal wydaje się świetnym wyborem. Ale jeśli chcesz mieć więcej opcji strumieniowania i lepszą obsługę Hi-Res, WiiM ma naprawdę mocne argumenty.
W porównaniu z bezprzewodowym głośnikiem Bose Lifestyle Ultra

WiiM dorównuje Bose’owi pod względem basów, a dodatkowy głośnik wysokotonowy, obsługa bezstratnego odtwarzania i dopracowane oprogramowanie sprawiają, że jest to bardziej atrakcyjny wybór, jeśli zależy ci na wierności dźwięku.
Warto też zauważyć, że Bose znowu przebudowuje swój ekosystem audio, więc jeśli masz już starsze głośniki tej marki, nowy model może nie być kompatybilny ze wszystkim, co posiadasz. Co zabawne, dzięki temu WiiM wydaje się bardziej elastycznym ekosystemem – i to mimo że nie ma jeszcze w sprzedaży tradycyjnego soundbara.
Jeśli chodzi o Bose, dostajesz renomę marki z długą tradycją i obsługę AirPlay. W wielu przypadkach to by wystarczyło. Ale WiiM okazuje się też tańszy. Przy sugerowanej cenie detalicznej 299 dolarów (lub 349 dolarów, jeśli chcesz wersję w kolorze Driftwood Sand), głośnik Bose Lifestyle Ultra Wireless Speaker jest droższą i nieco mniej funkcjonalną opcją w moim przypadku.
W porównaniu z Denon Home 150 i Home 200.
To właśnie tutaj WiiM ma najtrudniejszą konkurencję. Denon ma zarówno ugruntowaną reputację marki, jak i jakość dźwięku, która jej dorównuje. Posiada też własny ekosystem bezprzewodowy HEOS, gdzie konfiguracja multi-room z pełnoprawnym amplitunerem otwiera prawdziwą drogę do rozbudowy systemu Hi-Fi.
Jakby tego było mało, oba głośniki Denon obsługują AirPlay i odtwarzanie bezstratne.
Asem w rękawie WiiM jest cena. Denon Home 150 kosztuje 249 dolarów i ma mniejszą konfigurację przetworników niż WiiM Sound Lite. Denon Home 200 to znacznie bardziej bezpośredni konkurent – ma podobną kompaktową obudowę, układ trzech przetworników, obsługę AirPlay 2, HEOS, Wi-Fi, Bluetooth i Dolby Atmos Music – ale kosztuje też znacznie więcej, bo 399 dolarów.
Werdykt
Ogólnie rzecz biorąc, WiiM Sound Lite to zaskakująco świetnie brzmiący głośnik o charakterystycznym wyglądzie i łatwym w obsłudze oprogramowaniu. Dzięki możliwości bezstratnego odtwarzania dorównuje znacznie droższym bezprzewodowym głośnikom Hi-Fi.

To, co powstrzymuje go przed zdobyciem szerszej popularności wśród mainstreamu, to brak obsługi AirPlay oraz konieczność korzystania z integracji innych firm, żeby dobrze współpracował z urządzeniami z systemem iOS.
Czy to powód, by z niego zrezygnować? Absolutnie nie. Ale przez to WiiM Sound Lite pozostaje w swojej własnej niszy, mimo że wyraźnie ma potencjał, by konkurować z Sonos, Bose i Denon.

























