Bigme HiBreak Pro to jeden z niewielu smartfonów z ekranem opartym na technologii e-ink. Jest to ulepszona wersja Bigme HiBreak B/W Version. Główne innowacje obejmują port podczerwieni do sterowania urządzeniami domowymi, NFC do płatności zbliżeniowych, skaner linii papilarnych i zauważalnie większą baterię z obsługą szybkiego ładowania 18W. W tym artykule przedstawię Ci go i opowiem, jakie wrażenia pozostawia na mnie smartfon z codziennego użytkowania.
TREŚĆ ARTYKUŁU:
O rynku smartfonów detox i jego funkcjach
Aby lepiej zrozumieć, kto może potrzebować Bigme HiBreak Pro i jakie problemy rozwiązuje, proponuję wspólnie zagłębić się w teorię, ponieważ temat jest dość ważny i bolesny dla mnie osobiście.
Istnieje pewna kategoria ludzi, w tym ja, którzy nie lubią już smartfonów. Ponieważ zmieniły się one z technologicznych asystentów w źródło rozpraszania uwagi, taniej dopaminy, reklam i manipulacji przez twórców aplikacji. Z każdym rokiem liczba zwolenników tego ruchu rośnie.
A banalne rozwiązanie polegające na „ograniczeniu czasu spędzanego przed ekranem” lub po prostu usunięciu Instagrama, Facebooka, TikTok, X, Treads i innych sieci społecznościowych niestety nie działa. Prędzej czy później instalujesz te aplikacje ponownie, bojąc się przegapić coś ważnego i interesującego ze świata lub życia znajomych, i ponownie spędzasz 2-3 godziny dziennie przewijając kanały informacyjne, posty i historie. A nawet nie zaczęliśmy mówić o tym, jak smartfony szpiegują użytkowników, ich nawyki i preferencje.
Niektórzy producenci smartfonów usłyszeli ten „krzyk duszy” użytkowników i zaproponowali własne rozwiązania tego problemu. W ten sposób narodziła się kategoria „smartfonów detoksykacyjnych”, które zostały zaprojektowane tak, aby zminimalizować rozpraszanie użytkownika przez bezmyślną konsumpcję treści oraz poprawić prywatność i obecność w świecie rzeczywistym.
Zwykle osiąga się to na różne sposoby, co dało początek kilku grupom gadżetów z własnymi zaletami i wadami.
Przeczytaj więcej: Recenzja e-czytnika Bigme B7: kiedy e-book postanowił stać się tabletem – i to się udało!
Dumbphones – „głupie” telefony, proste telefony
Obejmuje to zarówno „modne” telefony od Punkt lub Mudita Pure, jak i kilka różnych telefonów od Nokia lub innych marek, które działają na KaiOS lub prymitywnych zastrzeżonych systemach operacyjnych producentów. Zazwyczaj telefony te mogą wykonywać połączenia, wysyłać SMS-y, służyć jako budzik i kalkulator. Czasami obsługują przeglądarkę i podstawowe aplikacje innych firm, ale z dość ograniczoną funkcjonalnością.

Miałem kiedyś Nokię 800 Tough z systemem KaiOS i mogę śmiało powiedzieć, że pomimo obecności przeglądarki, Map Google i YouTube, korzystanie z nich zgodnie z przeznaczeniem jest dość trudne i niewygodne. Dlatego używamy głupich telefonów do połączeń i SMS-ów i nic więcej.
Zalety głupich telefonów:
- Przeważnie tanie urządzenia
- Dość odporne na upadki i uszkodzenia
- Długa żywotność baterii: 3-5 dni
- Posiadają fizyczne przyciski, co daje przyjemne uczucie nostalgii
Wady głupich telefonów:
- Nie obsługują instalacji przydatnych aplikacji innych firm.
- Nie obsługują komunikatorów internetowych
- Brak nawigacji lub przeglądarki
- Często mają przeciętną jakość materiałów i wykonania, głośnik i mikrofon, ponieważ są tanimi urządzeniami
Ogólnie rzecz biorąc, głupie telefony są świetne dla tych, którzy mają rutynowy styl życia „dom-praca-dom-sklep-kościół”, który nie wymaga dodatkowego wysiłku lub odkrywania czegoś nowego. Z takim telefonem nie będziesz w stanie odnaleźć się w obcym mieście lub podczas podróży samochodem do nowych miejsc, przejrzeć menu restauracji online, wypożyczyć roweru lub skutera, posłuchać muzyki lub nowego odcinka podcastu, czy też wyszukać w Internecie przepisu na kaszę gryczaną z kiełbasą.
„Głupi telefon” jest również dobrym wyborem jako telefon weekendowy lub do okresowego świadomego odłączenia się od świata cyfryzacji i technologii.
Urządzenia przejściowe
Jest to skrzyżowanie głupiego telefonu i smartfona. Do tej kategorii zaliczyłbym 2 rodzaje urządzeń. Pierwszy z nich to smartfony z Androidem i małymi ekranami. Spójrzmy na Cat S22 Flip, Qin F21/F22 Pro, Sonim XP5 Plus. Teoretycznie możesz na nich zainstalować dowolną aplikację, ale mały rozmiar ekranu i słaby sprzęt nie pozwalają na ich pełne wykorzystanie. Przeglądanie Instagrama, TikTok, Treads i innych sieci społecznościowych również nie wchodzi w grę. Nawet jeśli zostaną uruchomione, mały ekran i ciągłe opóźnienia interfejsu nie pozwolą Ci wciągnąć się w dopaminową igłę treści.
Często takie telefony nie mają Google Play, a aby zainstalować na nich aplikacje, musisz tańczyć z tamburynem i szukać plików apk, które następnie można pobrać na telefon kablem przez ADB.
Drugi typ urządzeń przejściowych to unikalne rozwiązania małych firm. Tutaj zaliczyłbym Light Phone 2/3 i Mudita Kompakt.

Te smartfony obsługują niektóre aplikacje, które wybrał dla Ciebie producent. Na przykład na trzecim Light Phone możesz korzystać z nawigacji i słuchać podcastów. A na Mudita Kompakt możesz słuchać muzyki, obserwować pogodę i mieć aplikację do medytacji.
Zalety urządzeń przejściowych:
- Lepsza sytuacja z dostępnymi aplikacjami
- Więcej unikalnych funkcji i możliwości
- Mogą być stylowym dodatkiem i być podziwiane przez Twoich znajomych
Wady urządzeń przejściowych:
- Praktycznie „ani ryba, ani mięso” – nie wykonują prawidłowo żadnych zadań
- Przestarzałe wersje Androida – problemy z bezpieczeństwem danych
- Raczej słaba charakterystyka techniczna
- Unikalne rozwiązania są często nieracjonalnie drogie (400-700 USD)
- Deweloperzy decydują za Ciebie, których aplikacji potrzebujesz, a których nie.
Urządzenia przejściowe poleciłbym raczej entuzjastom, którzy szukają nowych wrażeń i nie są gotowi znosić zwykłego telefonu. Fikcyjny Qin F22 Pro może być ciekawym kandydatem do zastąpienia smartfona, jeśli wybierzesz wersję z Google Play. A Light Phone 3 z pewnością wzbudzi ciekawość innych swoim nietypowym kształtem i wyglądem.
Pełnoprawne smartfony z Androidem i ekranami E Ink
W rzeczywistości łączą one to, co najlepsze ze wszystkich światów. Możesz zainstalować aplikacje bankowe, usługi taksówkarskie, mapy nawigacyjne, aplikacje do pracy, menedżery haseł i wszystko inne, co chcesz. Zazwyczaj mają już zainstalowany bardziej wydajny sprzęt, który zapewnia, że wszystkie te aplikacje działają poprawnie.
Jednocześnie ekran oparty na elektronicznym atramencie został zaprojektowany tak, aby przewijanie sieci społecznościowych było nieciekawe i nieatrakcyjne.

Boox Palma był pionierem tego trendu, ale nie mógł wykonywać połączeń, ponieważ nie miał karty SIM. Nieco później na rynku pojawiły się Hisense A9 i Bigme HiBreak, a także Minimal Phone.
Zalety smartfonów z wyświetlaczami E Ink:
- Obsługują dowolną aplikację na Androida
- Mają dobrą żywotność baterii
- Cena na poziomie średniobudżetowych zwykłych smartfonów
Wady smartfonów z wyświetlaczami E Ink:
- Funkcje typu ekranu ograniczają wygodne korzystanie z niektórych aplikacji
- Zazwyczaj przeciętne aparaty fotograficzne
Pozostaje logiczne pytanie: „Czy naprawdę wygodnie jest korzystać z takiego smartfona na co dzień?”.

Specyfikacja techniczna Bigme HiBreak Pro
- System operacyjny: Android 14 z powłoką producenta
- Chipset: Mediatek Dimensity 1080 (8-rdzeniowy: 2×Cortex-A78 o taktowaniu 2,6 GHz + 6×Cortex-A55 o taktowaniu 2 GHz)
- Karta graficzna: Mali-G68 MC4
- Wyświetlacz: 6,13″ E-Ink, 824×1648 pikseli, ~300 ppi
- Wersje pamięci: 8 GB LPDDR5 RAM, 256 GB wbudowanej pamięci UFS 3.1
- Gniazdo kart pamięci: brak
- Kamery:
- Aparat główny – 20 megapikseli
- Kamera przednia – 5 megapikseli
- Nagrywanie wideo – 4K
- Technologie bezprzewodowe: Dual-SIM 5G/4G, Wi-Fi 5, Bluetooth 5.2, NFC, port podczerwieni
- Bateria: 4500 mAh, USB-C z przewodowym ładowaniem do 18 W
- Wymiary i waga: 159,8 × 80,9 × 8,9 mm, waga ≈ 180 g
Co znajduje się w pudełku
Smartfon jest zapakowany w następujący sposób:
- Silikonowe etui
- Kabel USB typu A do USB typu C
- Igła do wyjmowania tacki karty SIM
- Dokumentacja

Miło jest zobaczyć etui w pudełku, ponieważ jest mało prawdopodobne, aby było wiele niedrogich etui innych producentów dla takiego smartfona.
Konstrukcja i ergonomia Bigme HiBreak Pro
Ogólnie rzecz biorąc, Bigme HiBreak Pro nie różni się zbytnio od smartfonów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Ma kilka dodatkowych klawiszy. Cały korpus jest plastikowy.

Po prawej stronie smartfon ma przyciski głośności (są zauważalnie luźne) i czerwony przycisk blokady, który służy również jako skaner linii papilarnych. Sam skaner jest przeciętny.

Po lewej stronie znajdują się dwa programowalne klawisze (one również nieco się chwieją). Możesz przypisać do nich różne przydatne działania, takie jak wymuszenie odświeżenia wyświetlacza, uruchomienie aparatu lub latarki, otwarcie dodatkowych ustawień ekranu.

Nie ma sposobu na przypisanie aplikacji do tych przycisków, ale myślę, że można to rozwiązać za pomocą oprogramowania innych firm.
Na górnej krawędzi Bigme HiBreak Pro posiada port podczerwieni i dodatkowy mikrofon. Nie ma preinstalowanej aplikacji do sterowania urządzeniami domowymi, ale możesz użyć dowolnej dostępnej w Google Play.

Na dolnej krawędzi mamy głośnik, port USB typu C i slot na dwie karty SIM. Tacka na karty jest pomalowana na srebrno, podobnie jak przyciski głośności.

Tylna pokrywa wykonana jest z matowego plastiku, przyjemnego w dotyku.

Ogólnie rzecz biorąc, wygodnie jest korzystać ze smartfona w życiu codziennym, zarówno z etui, jak i bez niego. Chociaż etui jest plastikowe, nie zbiera odcisków palców. W przyszłości chciałbym zobaczyć nieco mniejsze ramki wokół wyświetlacza.
Wyświetlacz Bigme HiBreak Pro
Ekran smartfona jest chyba jego najciekawszą cechą. Zacznę od tych złych.
Po pierwsze, nasz egzemplarz miał jeden uszkodzony piksel. Nie jest to bardzo zauważalne w codziennym użytkowaniu, ale jest nieprzyjemne.

Po drugie, podświetlenie zauważalnie psuje wrażenie ekranu. A raczej jego automatyczna regulacja. Jest absolutnie chaotyczne i reaktywne. Czasami podświetlenie może włączać się i wyłączać przy najmniejszym obróceniu telefonu w dłoni, gdy czujnik wykryje zmiany w oświetleniu otoczenia. Dlatego prawdopodobnie bardziej logiczne jest ręczne wybranie jednego z ustawień podświetlenia (Dzień, Noc, Przed snem, Wyłączone).
Samo podświetlenie może być białe lub żółte. I możesz dostosować jasność w 36 dostępnych poziomach, co jest całkiem niezłe.
Możesz także włączyć inwersję kolorów, jeśli to konieczne, i zrobić czarne tło z białymi ikonami zamiast białego tła z czarnymi ikonami. Pomaga to w niektórych aplikacjach i sytuacjach.
W oddzielnej aplikacji Eink Centre możesz elastycznie dostosować ekran do różnych potrzeb: do oglądania filmów, do czytania. Możesz zwiększyć częstotliwość odświeżania wyświetlacza i poprawić czytelność tekstu wyświetlanego na ekranie. Co ciekawe, Eink Center zapisuje ustawienia indywidualnie dla każdej aplikacji, co jest całkiem wygodne.
Ważne jest, aby zrozumieć, że im wyższą częstotliwość odświeżania ustawimy, tym gorsza będzie jakość obrazu: tekst będzie bardziej rozmyty, a niektóre litery będą wydawać się pozbawione niektórych pikseli. W pewnym sensie smartfon zachęca więc do wybrania niższej częstotliwości odświeżania i stopniowego odzwyczajania się od dynamicznych treści. Co jest całkiem dobre, biorąc pod uwagę, kto kupi takie urządzenie i dlaczego.
Rozdzielczość 824×1648 pikseli, moim zdaniem, jest więcej niż wystarczająca do komfortowego korzystania z Bigme HiBreak Pro w większości sytuacji.
Na ekranie znajduje się fabryczna folia ochronna. Na pierwszy raz powinna wystarczyć.
Czytaj także: Recenzja Bigme B1051: Tablet z kolorowym wyświetlaczem E Ink, rysikiem i klawiaturą
Doświadczenie użytkownika: co robić, a czego nie robić w Bigme HiBreak Pro
W przypadku smartfona takiego jak Bigme HiBreak Pro nie ma sensu pisać sekcji dotyczącej wydajności i sprzętu. Benchmarki Mediatek Dimensity 1080 są łatwe do znalezienia w Internecie, a benchmarki rzadko mówią cokolwiek o faktycznych wrażeniach z użytkowania. Dlatego proponuję przeanalizować różne sytuacje, które mogą wystąpić podczas działania smartfona w formacie pytań i odpowiedzi.

Czy można wygodnie pisać tekst na smartfonie?
Tak, tak jak na zwykłym smartfonie. Częstotliwość odświeżania ekranu Bigme HiBreak Pro jest wystarczająco szybka, aby natychmiast rysować litery, gdy tylko naciśniesz odpowiedni wirtualny przycisk. Dlatego pisanie wiadomości lub notatek jest dziecinnie proste.
Czy mogę oglądać filmy?
Tak, ale wrażenia są dość specyficzne. Częstotliwość odświeżania ekranu pokaże ci wideo w czasie rzeczywistym, ale ponieważ mamy tylko czerń i biel jako kolory, jest mało prawdopodobne, abyś czerpał wiele przyjemności z oglądania wideo. Ale zrozumiesz podstawową ideę, jeśli tego potrzebujesz.
Aby wygodnie oglądać wideo w Eink Centre, powinieneś włączyć częstotliwość odświeżania wyświetlacza = Extreme lub po prostu wybrać odpowiednie ustawienia wstępne.
Czy mogę grać w gry?
Masz do dyspozycji pełnoprawny smartfon ze średniej klasy sprzętem i 8 GB pamięci RAM. Jeśli brak 99% kolorów cię nie przeraża, to bez problemu możesz nawet grać w gry. Spróbowałem zagrać w Archero i nie miałem żadnych problemów. Jedyne co, to pod takim obciążeniem smartfon znacznie się nagrzewa.
Czy płatności zbliżeniowe i aplikacje bankowe działają?
Tak, tak jak na każdym zwykłym smartfonie. Jest to szczególna zaleta Bigme HiBreak Pro. Nie sprawia wrażenia kulawego lub okrojonego pod względem funkcji. Możesz na nim uruchomić wszystko. Ma normalny sprzęt. Jest skaner linii papilarnych do łatwego uwierzytelniania w aplikacjach bankowych i menedżerach haseł.
Czy wszystkie aplikacje działają idealnie?
Tak i nie. Wszystko zależy od projektu konkretnej aplikacji. Jeśli twórcy umieścili białe okno wprowadzania tekstu na jasnoniebieskim tle, to na Bigme HiBreak Pro taka aplikacja będzie wyglądać jak całkowicie biały ekran. Aby to obejść lub przezwyciężyć, musisz pobawić się ustawieniami kontrastu lub inwersją kolorów.
Jeśli korzystasz z Waze w samochodzie, niektóre jasne obiekty na mapie będą niewidoczne. Gdy używasz Map Google do nawigacji po mieście, nie będziesz w stanie rozróżnić kolorów alternatywnych tras ani szybko zrozumieć, gdzie wsiąść do autobusu (fioletowy), a gdzie do pociągu (pomarańczowy lub żółty). Ponieważ obie opcje będą wyświetlane z prawie identycznymi szarymi liniami.
A co z TikTok, Instagram, Youtube?
Wszystkie trzy działają doskonale.
Czy udało Ci się uzyskać efekt cyfrowego detoksu i przestać nieustannie przewijać media społecznościowe?
To pytanie nie jest łatwe.
Z jednej strony możesz zainstalować dowolną aplikację na Bigme HiBreak Pro, w tym pożeracze czasu, takie jak TikTok, Instagram, Youtube, Facebook, Treads… I będą działać.
Co więcej, jeśli nudzisz się w kolejce, w toalecie, przed pójściem spać, chcesz otworzyć te aplikacje i obejrzeć coś, nieważne, że tylko w czerni i bieli.
Z drugiej strony wszystko, co wiąże się z konsumpcją dynamicznych treści, jest dość trudne i niewygodne do zrobienia na smartfonie. Z czasem taka konsumpcja staje się coraz mniej interesująca i atrakcyjna.
W przeciwieństwie do tego, istnieje większa motywacja do robienia tego, do czego najlepiej nadaje się Twój smartfon – konsumowania treści statycznych. Czyli do czytania e-booków. Ogólnie rzecz biorąc, Bigme HiBreak Pro pomoże Ci powoli wyrobić w sobie nowy nawyk – częstszego czytania.

Kiedyś rzadko zabierałem ze sobą mojego Kindle’a, ponieważ jest to dodatkowe urządzenie, które nie zawsze jest wygodne do noszenia. A kiedy masz w kieszeni smartfona z ekranem E Ink, który jest idealny dla Twoich wiecznie zmęczonych oczu, powoli zaczynasz wypełniać wolne chwile czytaniem.
Innym interesującym efektem wyświetlacza E Ink jest to, że nie pokazuje on jasnych kolorów, które są zwykle używane do wskazywania powiadomień. O ile na zwykłym ekranie czerwony dymek informujący o nieprzeczytanych powiadomieniach nieustannie przyciąga uwagę i irytuje, tak tutaj po prostu zlewa się z innymi elementami. W rezultacie nie reaguję tak szybko na nowe wydarzenia w aplikacjach i ogólnie jestem trochę mniej niespokojny.
A jak głośniki, dobrze grają?
Jak w każdym średniobudżetowym smartfonie. Dobra wiadomość jest taka, że głośniki są dwa, więc jest efekt stereo. Są też dość głośne. Ale dźwiękowi nadal brakuje szczegółów i głośności.
Jak wygląda oprogramowanie producenta? Czy jest przyjazne dla użytkownika?
Porozmawiamy o tym w osobnej sekcji.
Oprogramowanie Bigme HiBreak Pro: łabędź, rak i szczupak
Moim zdaniem jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów jest to, jak producent postanowił pobawić się obecnością ekranu E-ink w telefonie. Niektóre rzeczy wyszły po prostu dobrze i zasługują na oklaski. Niektóre rzeczy strasznie irytują i czasami ograniczają komfortowe korzystanie ze smartfona.
Ciekawostka: gdzieś w czeluściach oprogramowania smartfon mocno wierzy, że ma kolorowy ekran. Ponieważ jeśli zrobisz na nim zrzuty ekranu, a następnie otworzysz je na komputerze, zostaną one pokolorowane i pokażą interfejs smartfona w zupełnie inny sposób niż widzi go użytkownik.
Zacznijmy od podstaw. Bigme HiBreak Pro działa na systemie Android 14. I teoretycznie producent mógł zostawić jakiś stockowy obraz AOSP systemu i mieć to z głowy. Ale ekran E-ink stawia pewne wyzwania.
Po pierwsze, potrzebujesz programu uruchamiającego z kontrastującymi niestandardowymi ikonami dla aplikacji. Jeśli użyjesz standardowych, użytkownik nie będzie w stanie odróżnić programu uruchamiającego telefon od programu uruchamiającego radio. Tutaj producent poszedł dobrą drogą i dodał taki launcher. Ale stworzył też problem z tym rozwiązaniem. W launcherze wszystkie aplikacje wyświetlane są na pulpitach.
Nie ma oddzielnego menu aplikacji i nie ma sposobu, aby je włączyć. Nie ma również opcji umieszczania widżetów na pulpitach – można je dodać tylko do osobnego menu po lewej stronie. Dostępnych jest tak niewiele opcji dostosowywania launchera, że szybko zechcesz zastąpić go czymś innym.
Na przykład Niagara Launcher był całkiem niezły, podczas gdy Nova Launcher, który wypróbowałem, po raz kolejny podkreślił problem z niekontrastującymi ikonami, więc go odrzuciłem.
Kolejnym wyzwaniem dla producenta jest umieszczenie gdzieś szybkich ustawień wyświetlania, ponieważ użytkownik będzie z nimi często wchodził w interakcje. Producent umieścił je w rozwijanym menu. Dokładniej mówiąc, nie umieścił ich, ale zastąpił nimi panel powiadomień, tworząc hybrydę podobną do interfejsu iPhone’a. Jeśli rozwiniesz rozwijane menu po prawej stronie, zobaczysz ustawienia ekranu oraz szybkie przełączniki do WiFi, Bluetooth, trybu samolotowego i innych. Po lewej stronie zobaczysz standardowy panel powiadomień.
Trzecim wyzwaniem jest ekran blokady. Tutaj również dzieje się coś dziwnego. Standardowy ekran blokady Androida nie może być używany, ponieważ jest aktywnie aktualizowany i będzie aktywnie korzystał z baterii. Dlatego producent oferuje wybór jednego z czterech niestandardowych ekranów blokady, które nakładają się na zwykły ekran blokady.
Niestandardowe ekrany blokady mogą pokazywać, czy masz jakieś nowe powiadomienia, ale nie pozwalają na interakcję z nimi, dopóki nie odblokujesz smartfona. Ale dla naszego celu, którym jest mniej rozpraszanie się przez telefon, jest to prawdopodobnie nawet lepsze.

Deweloperzy Bigme HiBreak Pro dodali również osobne menu ustawień, które częściowo powiela to, co widzimy w czystym Androidzie. Jednocześnie standardowe menu nadal tam jest. Z drugiej strony możesz wybierać spośród kilku wersji przycisków ekranowych, w tym przycisków do aktualizacji wyświetlacza i skrótu do Eink Centre. To bardzo, bardzo wygodne.
Dostępna jest również pływająca kulka, która kiedyś była popularna na iPhone’ach z uszkodzonymi przyciskami Home, która zawsze znajduje się gdzieś w rogu interfejsu i otwiera menu szybkich akcji.
Wśród funkcji oprogramowania możemy również zauważyć dodatkowe oprogramowanie, takie jak tłumacz, dyktafon i chińska wersja ChatGPT. Jest też lokalny sklep App Store, ale nie widzę sensu korzystania z niego, gdy na smartfonie masz zainstalowany pełnoprawny Google Play.
Dzięki temu producent ma nad czym pracować w kwestii oprogramowania. Zdecydowanie trzeba jakoś połączyć dwa różne menu ustawień, dodać personalizację do launchera i umożliwić użytkownikom wybór pomiędzy tradycyjnym panelem powiadomień a hybrydowym.
Przeczytaj również: Recenzja ONYX BOOX Edison – zaawansowany e-czytnik w metalowej obudowie
Aparaty.
Nie powiem zbyt wiele o kamerach. Generują one obraz przeciętnej jakości.

Główny 20-megapikselowy sensor robi dobre zdjęcia w dobrym oświetleniu i może nawet nagrywać wideo 4K.

Warto jednak zauważyć, że kiedy robisz zdjęcia przez czarno-biały wizjer, dość trudno jest zrozumieć, co właściwie sfotografowałeś. Podgląd zdjęcia będzie również czarno-biały, ponieważ wyświetlacz nie jest w stanie wyświetlać kolorów.

Możesz dowiedzieć się, jak faktycznie wyszło zdjęcie, wysyłając je na inne urządzenie lub otwierając plik na komputerze.
Przykłady zdjęć i filmów w pełnym rozmiarze na Dysku Google
Przednia kamera o rozdzielczości 5 megapikseli nadaje się do połączeń wideo i fotografowania w ciągu dnia.
Żywotność baterii Bigme HiBreak Pro
Żywotność baterii jest mocną stroną smartfona. 4500 mAh w połączeniu z ekranem E-ink pozwala smartfonowi żyć przez 3-5 dni przy normalnym użytkowaniu.
Przez normalne rozumiem zwykłe użytkowanie Bigme HiBreak Pro, czyli bez oglądania filmów i grania w gry.
Tradycyjnie dla tego typu ekranów, wszystko zależy od tego, jak często zawartość na nim jest aktualizowana. Im rzadziej ekran jest w pełni odświeżany, tym dłużej telefon żyje. Dlatego jeśli załadujesz go dynamiczną treścią i animacjami, szybciej wyczerpie baterię. Jeśli czytasz książki, będzie żył tygodniami, tak jak twój ulubiony Kindle.
Wnioski
Moim zdaniem Bigme HiBreak Pro to przykład dobrej pracy nad błędami poprzedniej wersji. Obecność skanera linii papilarnych, NFC, lepszego ekranu i sprzętu czyni ten smartfon bardzo dobrym kandydatem do roli mainstreamowego urządzenia, które nie kusi Cię do spędzania zbyt dużej ilości czasu w sieciach społecznościowych i nie przeszkadza w zwykłym trybie życia.
Możliwość zainstalowania dowolnej aplikacji pozwala ponownie uczynić ze smartfona przyjaciela i prawdziwego asystenta w codziennym życiu.

W przyszłości chciałbym zobaczyć więcej ulepszeń w oprogramowaniu. Chciałbym również zobaczyć lepiej skalibrowane czujniki jasności i lepszą kontrolę jakości procesu produkcyjnego. Być może nieco lepszy aparat. Mały minus można dać za luz przycisków, ramki wokół ekranu (które uniemożliwiają obsługę jedną ręką) i brak ładowarki, a plus za dołączone etui.
Ogólnie jednak można odnieść wrażenie, że producent zmierza w dobrym kierunku. A cenę 439 dolarów w momencie pisania tego tekstu można uznać za uzasadnioną.
Przeczytaj również:
- Recenzja czytnika ebooków Kobo Clara Colour: Piękno tkwi w kolorze
- Recenzja PocketBook InkPad 4: Flagowy czytnik elektroniczny
