Przejdźmy od razu do sedna. be quiet! Dark Rock Pro 6 jest większy, wydajniejszy i cichszy od Dark Rock 6, zachowując jednocześnie wszystkie kluczowe funkcje i niuanse konstrukcyjne swojego mniejszego brata. Jednak podczas testów natknąłem się na procesor, który zmusił mnie do ponownego przemyślenia mojego ogólnego spojrzenia na procesory do gier.
Zobacz też: Recenzje systemów chłodzenia (chłodnic) do komputerów PC

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja
- TDP: 300 W
- Wymiary całkowite (bez uchwytów montażowych): 147×140×169
- Waga całkowita: 1,34 kg
- Kompatybilność z gniazdami Intel: 1851 / 1700 / 1200 / 1150 / 1151 / 1155
- Kompatybilność z gniazdami AMD: AM5 / AM4
- Poziom hałasu przy 50/75/100% PWM: 7,5 / 20,2 / 32,4 dBA
- Przełącznik Q/P: tak, tryb pasywny do 40% PWM Q
- Materiał żeber: aluminium z powłoką ceramiczną
- Materiał podstawy: miedź niklowana
- Rurki cieplne: 7×6 mm
be quiet! Dark Rock Pro 6 – recenzja wideo
Pozycjonowanie rynkowe i zawartość opakowania
Krótki przegląd samego chłodzenia. Jako flagowe rozwiązanie chłodzenia powietrznego tej firmy, be quiet! Dark Rock Pro 6 kosztuje około 130 dolarów. W tej cenie zawartość opakowania jest identyczna jak w przypadku modelu Dark Rock 6 – znajdziesz w nim elementy montażowe, dokumentację, pastę termoprzewodzącą i śrubokręt do montażu. Nie dodano niczego zbędnego, a niczego niezbędnego nie pominięto.
Porównanie z modelem Dark Rock 6
Ten cooler jest ogromny, nawet w porównaniu z be quiet! Dark Rock 6. Ma wymiary 147 × 140 × 169 mm i waży 1,34 kg. Tak, ten cooler prawie osiąga półtora kilograma. Czy warto rozważyć dodatkowy wspornik? Moim zdaniem rozsądniej jest po prostu wybrać obudowę z poziomym układem. be quiet! ma w ofercie kilka takich obudów, a ja już je wcześniej recenzowałem.
Dlaczego Pro 6 jest tak duża? Bo ma konstrukcję z dwiema wieżami, siedem rurek cieplnych o średnicy 6 mm, niklowaną podstawę i oczywiście dwa wentylatory.
Wentylatory
I tu mam kilka pytań. Tak jak w mniejszym modelu, wentylatory są wbudowane w plastikowe osłony, co sprawia, że są to w praktyce komponenty firmowe. Tak samo jak w mniejszym modelu, ich nominalna żywotność wynosi do 300 000 godzin w temperaturze 25°C, co przekłada się na ponad 30 lat ciągłej pracy. W wentylatorach zastosowano również sześciobiegunowe łożyska hydrodynamiczne.

Mnie jednak martwi coś innego. Jeden z wentylatorów Silent Wings to model 135 mm, co jest w porządku. Drugi to jednak wentylator 120 mm. A tego nigdy nie przepadałem – poświęciłem temu nawet cały artykuł. Jedynym wyjaśnieniem, jakie przychodzi mi do głowy dla tego nietypowego wyboru, jest kompatybilność z pamięcią: wentylator 120 mm jest zamontowany z przodu, a ten 135 mm znajduje się między dwoma zestawami żeber.

Daje to 40 mm wolnej przestrzeni na pamięć RAM, co wciąż jest za mało dla niektórych zestawów pamięci RGB, na przykład tych od Kingstona. Sztuczka polega jednak na tym, że przedni wentylator można przesunąć w górę. Jest on zamontowany na plastikowych zatrzaskach z mechanizmem regulacyjnym z wycięciami, co pozwala chłodzeniu bez problemu pomieścić moduły pamięci o wysokości 46 mm lub nawet wyższe.
Kompatybilność
To jednak prowadzi do kolejnego problemu – tego samego, z którym borykał się model Dark Rock 6: wysokości. Chłodnica ma 169 mm wysokości, nie uwzględniając żadnego przesunięcia przedniego wentylatora w górę. Żeby to lepiej zobrazować: mniej więcej połowa obudów marki be quiet! nie zapewnia więcej niż 170 mm wolnej przestrzeni na chłodzenie procesora. Mimo to be quiet! wciąż ma w ofercie około ośmiu obudów, które w pełni obsługują ten chłodzenie, a liczba kompatybilnych modeli przewyższa liczbę tych, z którymi się nie da połączyć.
Na przykład obudowa Dark Base Pro 901 zapewnia 190 mm wolnej przestrzeni na chłodzenie, a Dark Base 701 – 185 mm. Model Pure Base 501, zarówno w wersji Air, jak i Window, obsługuje chłodzenie o wysokości do 178 mm. Jednak podane wartości mogą być mylące. Osobiście nie uważam, żeby nominalna specyfikacja 170 mm była wystarczająca, bo warto zostawić dodatkowe 2–3 mm zapasu. Dlaczego tak jest, przeczytaj w recenzji Dark Rock 6.
Jeśli twoja obudowa nie jest marki be quiet!, warto bardzo dokładnie sprawdzić, ile miejsca jest na chłodzenie. Nawet obudowy typu full-tower od znanych marek nie zawsze są kompatybilne z tym chłodzeniem. Na przykład obudowa ASUS TUF GT502 jest niekompatybilna z tego samego powodu co w przypadku Dark Rock 6 – z tą różnicą, że sytuacja jest tu jeszcze gorsza.
Z drugiej strony zachowano przełącznik Q/P. Oznacza to, że be quiet! Dark Rock Pro 6 może pracować pasywnie przy cyklach pracy PWM do 40% w jednym ze swoich trybów i ogranicza prędkość wentylatorów do 1800 obr./min zamiast maksymalnych 2000 obr./min. W praktyce oznacza to, że wentylatory w ogóle się nie kręcą, gdy system jest w stanie spoczynku. Fajne? Bardzo fajne.
Nie ma tu podświetlenia RGB, a schemat podłączenia do płyty głównej jest nieco nietypowy. Chłodnica wykorzystuje standardowe 4-pinowe złącze PWM wraz z własnym połączeniem łańcuchowym, łączącym mniejszy przedni wentylator z większym wentylatorem centralnym. Teoretycznie oznacza to, że mniejszy wentylator nie jest absolutnie niezbędny do działania, ponieważ główne połączenie przebiega przez wentylator centralny. Dlatego jeśli masz poważne obawy co do miejsca na pamięć RAM, możesz po prostu całkowicie zdjąć przedni wentylator.

Z drugiej strony, jeśli miejsce na pamięć RAM jest dla twojej konfiguracji absolutnie kluczowe, zaczyna to przypominać serię niepotrzebnych kompromisów. W takiej sytuacji rozsądniej jest po prostu zdecydować się na chłodzenie wodne, gdzie miejsce na pamięć praktycznie nie stanowi problemu. Zwłaszcza że be quiet! ma w ofercie mnóstwo rozwiązań AIO o długości 420 mm.

Jeśli chodzi o montaż, przebiega on podobnie jak w przypadku Dark Rock 6. Śruby mocujące znajdują się między dwoma zestawami żeber, a nie pod radiatorem, ale i tak nie da się do nich dotrzeć bez dołączonego śrubokręta. Na szczęście jeden znajduje się w zestawie.
Stanowisko testowe
A teraz przejdźmy do testów. Chciałbym, żebyście zapamiętali dwie liczby: „0” i „8”. Są ważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Dlaczego? Bo w naszym systemie testowym mamy dość nietypowego gościa. Oprócz płyty głównej ASUS ROG Strix B650E-E Gaming WiFi, z najnowszym BIOS-em, obudowy ASUS TUF GT502, zasilacza be quiet! Power Zone 2 1000 W, pamięci Kingston i dysku SSD Goodram, mamy też nowy procesor.
AMD Ryzen 7 9850X3D.

I to znacznie namieszało w moich statystykach. Zwykle moje podejście jest proste: montuję dowolny cooler kompatybilny z AM5 w trybie offsetowym, nie zastanawiając się nad tym zbytnio. Czym jest tryb offsetowy? To regulacja położenia styku chłodnicy, która ma na celu lepsze dopasowanie powierzchni styku do gorętszej części procesora AM5. Te procesory są z natury asymetryczne, co oznacza, że idealnie wyśrodkowane położenie montażowe niekoniecznie jest optymalne pod względem odprowadzania ciepła.

A raczej… nie zawsze jest optymalna. Weźmy na przykład procesory AMD Ryzen 7 9850X3D i AMD Ryzen 9 9800X. Jeden ma osiem rdzeni z pamięcią 3D V-Cache, a drugi – dwanaście rdzeni bez niej. Mimo to oba mają ten sam TDP. Powodem jest to, że model X3D zużywa więcej energii na rdzeń ze względu na rozbudowaną pamięć podręczną L3, która jest dosłownie ułożona na wierzchu matrycy obliczeniowej jak dodatkowa warstwa w kanapce.
I winę za to zrzucam wprost na pamięć podręczną L3. Użycie pozycji przesuniętej o „8 rdzeni” sprawiło, że procesor AMD Ryzen 7 9850X3D osiągnął temperaturę 95°C w standardowym teście obciążeniowym OCCT, nawet przy wentylatorach pracujących na pełnych obrotach. Następnie wróciłem do standardowej pozycji montażowej i od razu zauważyłem spadek temperatury o 10°C w tym samym teście, przy identycznych warunkach otoczenia.

Co sprawia, że sprawa jest jeszcze ciekawsza, to fakt, że inni recenzenci bez problemu osiągnęli na chłodzeniu be quiet! Dark Rock Pro 6 z ośmiordzeniowym procesorem AMD Ryzen 7 9700X, które były porównywalne z wynikami uzyskanymi przez Noctua NH-D15 G2 i 420-milimetrową chłodnicę wodną NZXT Kraken Elite RGB.
Wnioski
Co to wszystko oznacza? Podsumujmy to tak: procesory X3D są… ciekawe. W żadnym wypadku nie są złe. Dołączyłem też wyniki testów w grach dla tego procesora, a w tych scenariuszach be quiet! Dark Rock Pro 6 radzi sobie po królewsku – jest zarówno wyjątkowo cichy, jak i bardzo skuteczny. Najważniejsze wnioski są takie, że przede wszystkim flagowe chłodzenie nie jest koniecznością dla procesorów przeznaczonych do gier, ale na pewno jest korzystne.
Po drugie, jeśli chodzi o procesory X3D, może nadszedł czas, żeby porzucić nawyk automatycznego stosowania montażu z przesunięciem w przypadku chłodnic procesora. W niektórych przypadkach może cię to kosztować nawet kilkadziesiąt stopni Celsjusza. A to może oznaczać różnicę między dławieniem termicznym a utrzymaniem taktowania boost. W przypadku ośmiordzeniowego procesora z technologią 3D V-Cache ta różnica może faktycznie zadecydować o tym, czy będzie działał jak flagowy procesor, czy jak chip ze średniej półki, który kosztuje o połowę mniej.

Aha, i tak – mogę polecić be quiet! Dark Rock Pro 6. Oczywiście pod warunkiem, że znajdziesz obudowę wystarczająco dużą, by go pomieścić.


















