Mój artykuł o be quiet! power Zone 2 1000W będzie stosunkowo krótki. A to dlatego, że zasilacz ten jest DUŻO ważniejszy niż tylko suma jego cech, ceny i możliwości. Co więcej, jest to jeden z najważniejszych zasilaczy tej firmy. Są ku temu trzy powody.

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Specyfikacja be quiet! power Zone 2 1000W
- Moc znamionowa: 1000W
- Moc szczytowa: 1070 W
- Topologia LLC + SR + DC/DC
- Napięcie wejściowe: 100 – 240 В
- Zakres częstotliwości: 50-60 Hz
- Prąd przy napięciu znamionowym: 13 / 6,5 А
- Współczynnik mocy przy 100% obciążeniu: >0,98
- Pobór mocy w trybie czuwania: <0,18 W
- Średni czas pracy (25 °C): >100 000 godzin
- Temperatura pracy: do 40 °C
- Certyfikaty: 80Plus Platinum
- Sprawność, 50% obciążenia: 94%
- Sprawność, 100% obciążenia: 92,6%
- Wentylator: bądź cicho! Pure Wings 3 140 mm
- Wymiary bez kabli: 160×150×86 mm
- Waga: 2,82 kg
Recenzja wideo be quiet! power Zone 2 1000W
Koszt i głośność
Pierwszy powód. Ten zasilacz jest zarówno modularny, jak i premium – ponieważ oficjalnie powinien kosztować dokładnie 210 USD, ale w szumie kosztuje około 218 USD, tam gdzie jest dostępny. Za wersję 1000W. Jednocześnie jest to nie tylko 80Plus Platinum, ale także… półpasywny.

Jeśli obciążenie zasilacza jest niższe niż 50%, tj. do 500 W, 140-milimetrowy wentylator Pure Wings 3 nawet się nie uruchomi. I tak, wykres pokazuje, że nadal występuje hałas przy obciążeniu do 50%.

ALE! Po pierwsze, jest to hałas wewnętrznych komponentów, ponieważ be quiet! Power Zone 2 1000W, jak każdy inny zasilacz, jest zasadniczo transformatorem. A transformatory są głośne. A po drugie, poziom hałasu tego transformatora wynosi… aż 7 dBA.

Przy zanieczyszczeniu hałasem tła na poziomie 20 dBA w zwykłym pomieszczeniu, po prostu zignoruj to, nie usłyszysz tego, potrzebujesz ambulatoryjnych warunków laboratoryjnych, aby stało się to problemem.
Wszechstronność
Drugi powód, dla którego Power Zone 2 jest super ważny. To dlatego, że… spójrz tylko na złącze zasilania. Oto Power Zone 2 obok starego Straight Power 12 1200W. Po pierwsze, jest mniejszy.

Po drugie, nie wymaga Schuko C19. Czego wymaga? C13, klasycznego standardowego C13. Co więcej, jest to prawie jedyny kilowat w be quiet! gdzie C13 to nadal C19, na przykład w Dark Power 13.

I to na tle faktu, że Power Zone 2 jest mniejszy, 160 na 150 na 86 mm. Prosty Power 12 miał 180 mm długości.

Jednocześnie Power Zone 2 ma pełny zestaw zabezpieczeń przed wszystkim. A nawet osobny zestaw kabli, trzy 6+2pin dla zwykłych kart graficznych i najnowszy 12V-2x6pin, czyli bardziej niezawodna wersja wysokonapięciowego 12VHPWR.

Dodaj do tego szczytową moc 1070W, obsługę standardów ATX 3.1 i PCIe 5.1, współczynnik mocy przy 100% obciążeniu do 98% i średni czas pracy do 100 000 godzin w temperaturze 25°C. Oraz 10-letnią gwarancję.
Zasilanie
I tutaj mamy trzeci powód. Nawet najpotężniejsze karty graficzne na poziomie użytkownika, z wyjątkiem potwora RTX 5090, wymagają zasilania o mocy nie większej niż 850 W z zasilacza. Z obsługą PCIe 5, ale jednak. Dlaczego więc 1000 W? Po pierwsze, jeśli masz, powiedzmy, RTX 5080 i niezbyt gruby procesor – maksymalnie 150 W, to możesz zmieścić się w pakiecie 500 W nawet pod aktywnym obciążeniem. A twój topowy komputer do gier… nie będzie miał nawet wentylatora obracającego się na zasilaczu.

Po drugie, możesz używać dwóch kart graficznych jednocześnie, jednej jako akceleratora AI, a drugiej jako maszyny renderującej. To znaczy, korzystając z programu Loseless Scaling, o którym wspomniałem w jednej z recenzji RX 9070 XT. Tam, jeśli znajdziesz karty graficzne o odpowiednim rozmiarze, możesz uzyskać absolutnie kosmiczne FPS, o których SLI i Crossfire nawet nie śniły.

Po trzecie, dwie karty graficzne mogą być używane jako renderer + akcelerator PhysX. Lub nawet po prostu pokryć nawzajem swoje niedociągnięcia w zakresie kompatybilności kodeków. Przypomnę, że AMD Radeon nie ma żadnych ograniczeń co do liczby sesji dekodowania. I nawet nie mówię o tym, jak NVIDIA przewyższa Radeona w profesjonalnych aplikacjach, takich jak Blender.
Podsumowując
be quiet! power Zone 2 1000W to najważniejszy nowoczesny zasilacz firmy. Jest fenomenalnie cichy. Jest wyjątkowo niezawodny i bardziej wszechstronny niż jego analogi, nawet w obrębie linii. A jego moc jest DUŻO bardziej użyteczna niż jeszcze rok temu. Więc tak, zdecydowanie go polecam!
Przeczytaj również:
- Recenzja ASUS TUF RX 9070 XT 16GB: 5 fajnych faktów i garść benchmarków
- Przegląd systemu chłodzenia ID-Cooling FX280 Pro SE
- Recenzja karty graficznej ASUS Prime RTX 5060 Ti 16 GB: Czy to naprawdę top za te pieniądze?

