Przez lata Fosi Audio było najlepszym przyjacielem budżetowych audiofilów, produkując te zaskakująco wydajne małe wzmacniacze biurkowe, które siedzą na biurkach w akademikach i biurowych stacjach roboczych na całym świecie. Zbudowali imperium na małych czarnych skrzynkach, które sprawiają, że głośniki śpiewają za grosze. Ale z IM4, firma próbuje czegoś zupełnie innego. Nie chcą już tylko zasilać twojego dźwięku; chcą być tymi, którzy dostarczają go bezpośrednio do twojego kanału słuchowego. Fosi Audio IM4 to debiutancki monitor douszny (IEM) marki i zamiast grać bezpiecznie z ogólną konstrukcją zamkniętą, zamachnęli się na płoty z architekturą „open-back”. Jest to odważna, dziwna i zaskakująco skuteczna pierwsza próba, która wnosi powiew świeżości – dosłownie – na zatłoczony rynek 100 USD.

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Pozycjonowanie
Rynek IEM poniżej 100 USD jest krwawą łaźnią konkurencji, zdominowaną przez gigantów takich jak Moondrop i ciężkie uderzenia, takie jak Truthear. Wprowadzenie na rynek pierwszego produktu jest jak walka na noże z łyżką. Strategia Fosi z IM4 jest sprytna, ponieważ odmawia walki na tych samych warunkach. Reklamując ten produkt jako „open-back” IEM, Fosi tworzy specyficzną niszę dla słuchaczy, którzy nienawidzą tego zatkanego, podwodnego uczucia tradycyjnych zamkniętych słuchawek.
Wyceniony na 99 USD, IM4 znajduje się w niebezpiecznym środku – wystarczająco drogi, aby wymagać jakości, ale wystarczająco tani, aby być impulsywnym zakupem dla ciekawskich. Nie próbuje być najbardziej analitycznym monitorem dla inżynierów miksowania. Zamiast tego pozycjonuje się jako niemęczący, przestronny codzienny kierowca dla ludzi, którzy chcą, aby ich muzyka czuła się tak, jakby działo się to w pokoju, a nie tylko w ich czaszce.
Przeczytaj również: Recenzja Fosi Audio K7: Kiedy dźwięk w grach wreszcie dorasta

Konstrukcja i jakość wykonania
Jeśli miałeś do czynienia ze wzmacniaczami Fosi, IM4 od razu wydadzą Ci się znajome. Obudowy są wykonane ze stopu aluminium 6063 CNC, nadając im zimny, wysokiej jakości przemysłowy charakter, któremu plastikowi konkurenci po prostu nie mogą dorównać. Są lekkie, ale gęste, sprawiając wrażenie poważnego sprzętu, a nie zabawki. Cechą charakterystyczną jest oczywiście kratka z tyłu. Nie jest ona tylko estetyczna; to funkcjonalny otwór wentylacyjny, który pozwala oddychać 10-milimetrowemu przetwornikowi dynamicznemu.
W dłoni sprawiają wrażenie solidnych. Firma dołącza przyzwoitą gamę akcesoriów, w tym futerał i posrebrzany kabel z miedzi beztlenowej, który jest giętki i odporny na splątanie. Być może najbardziej „audiofilskim” akcentem jest włączenie wymiennych dysz tuningowych. Otrzymujesz opcje z aluminium i mosiądzu, które przykręca się do słuchawek, aby subtelnie dostosować pasmo przenoszenia. Jest to kłopotliwy, ale mile widziany dodatek, który dodaje warstwę personalizacji zwykle zarezerwowaną dla droższych zestawów.

Jednak otwarta konstrukcja wiąże się z zastrzeżeniem, które musisz natychmiast zaakceptować: nie izolują one dobrze. Jeśli nosisz je w hałaśliwym metrze lub na ruchliwej ulicy, świat będzie przeciekał do środka. Chociaż nie są tak całkowicie otwarte jak planarne słuchawki magnetyczne, blokują znacznie mniej hałasu niż standardowe IEM. Jest to cecha, a nie błąd, ale ogranicza to, gdzie możesz ich używać.
Przeczytaj również: Recenzja słuchawek FiiO JT7: Słodki punkt między wydajnością a praktycznością
Dźwięk
Dźwięk IM4 to przede wszystkim przestrzeń. Konstrukcja z otwartym tyłem skutecznie zabija wzrost ciśnienia, który powoduje zmęczenie innych IEM podczas długich sesji. Rezultatem jest scena dźwiękowa, która wydaje się rozległa i przewiewna, z instrumentami unoszącymi się wokół twojej głowy, a nie wstrzykiwanymi do pnia mózgu. Jest to „duży” dźwięk, który sprawia, że nagrania na żywo i utwory orkiestrowe są odpowiednio klimatyczne.

Pod względem tonalnym, Fosi zdecydowało się na „zabawne” strojenie, a nie ściśle neutralne. 10-milimetrowy przetwornik z powłoką berylową zapewnia mocny i czysty bas, choć nie sprawi, że usłyszysz dudnienie subbasu. Bas jest zwinny i teksturowany, idealny do jazzu lub rocka, ale może być nieco lekki dla zagorzałych hip-hopowców, którzy chcą tego trzewnego uderzenia. Średnica jest tutaj gwiazdą, z wokalami wysuniętymi do przodu i naturalnymi. Męskie głosy mają przyjemną grubość, podczas gdy kobiece wokale pozostają organiczne, nie stając się krzykliwe.
Wymienne dysze oferują subtelne zmiany – mosiężne dodają nieco więcej ciepła – ale główny charakter pozostaje przestronny i zrelaksowany.
Przeczytaj również: Recenzja SIMGOT EG280: Budżetowe słuchawki IEM dla graczy i entuzjastów audio

Werdykt
Fosi Audio IM4 to fascynujący debiut, który udowadnia, że firma rozumie, że audio to coś więcej niż tylko moc. Nie tylko przemianowali ogólne słuchawki OEM; zbudowali coś z wyraźnym punktem widzenia. Jest to IEM dla ludzi, którzy zwykle nienawidzą IEM – oferujący komfort i przestronność słuchawek z otwartym tyłem w opakowaniu, które mieści się w kieszeni.
Nie jest idealny. Brak izolacji sprawia, że jest to kiepski wybór dla osób dojeżdżających do pracy, a bassheadzi mogą uznać low-end za zbyt grzeczny. Ale za 99 USD otrzymujesz nienaganną jakość wykonania, wyjątkową otwartą scenę dźwiękową i wrażenia słuchowe, które są naprawdę odświeżające.
Gdzie kupić

