Root NationElektronikaKonsole do gierRecenzja Nintendo Switch 2: Przesuń się, Steam Deck!

Recenzja Nintendo Switch 2: Przesuń się, Steam Deck!

-

Aż strach pomyśleć, jak dawno temu wydano pierwszą konsolę Nintendo Switch. Nie sądzę, by przesadą było stwierdzenie, że twoje życie wyglądało wtedy zupełnie inaczej. Tak samo jak branża gier. Wygląda na to, że czekaliśmy na sequel dłużej niż kiedykolwiek wcześniej, a kiedy w końcu nadszedł, trudno było w to uwierzyć. Czy naprawdę trzymam w rękach Nintendo Switch 2? Tak, trzymam. A czekanie było tego warte. A może było?

Nintendo Switch 2

Ludzie często pytają mnie, czy powinni kupić (lub zacząć oszczędzać) Nintendo Switch 2. Zawsze odpowiadam im, że wszystko zależy od osobistych preferencji. Kiedy kupujesz smartfon do gier, kupujesz go dla konkretnych gier, które lubisz. Tak samo jest tutaj – nie kupisz konsoli, dopóki nie będzie miała kilku gier, którymi jesteś zainteresowany. W moim przypadku nawet nie było o tym mowy – nie kupiłem Switcha 2, tylko Super Mario World, na które czekałem ponad dekadę. Jeśli jednak nie interesuje was ten gatunek i nie przepadacie za trójwymiarowymi platformówkami, to możecie poczekać z zakupem. Przyjrzyjmy się jej jednak bliżej.

Nintendo Switch 2

TREŚĆ ARTYKUŁU:

Pozycjonowanie i cena

Słyszałem wiele krzyków o tym, jak drogi jest nowy produkt. Rzeczywiście, cena wzrosła. Ale jest ku temu kilka całkiem obiektywnych powodów. Trudno w to uwierzyć, ale Nintendo Switch 2 jest w stanie pokonać prawie każdego analoga, a jego cena – 449,99 USD lub 469,99 EUR – wydaje się uzasadniona, biorąc pod uwagę to, co otrzymujesz wraz z nim. Jest to nie tylko potężne urządzenie przenośne, ale także całkiem solidny zestaw, który zawiera stację dokującą do podłączenia do telewizora i dwa Joy-Cony, co natychmiast pozwala używać konsoli jako stacjonarnej i grać razem. Laptopy do gier z systemem Windows zazwyczaj nie są standardowo dostarczane ze stacją dokującą lub dodatkowymi gamepadami. Aby uzyskać funkcjonalność Switch 2 (laptop + konsola TV dla wielu graczy), musisz wydać dodatkowe pieniądze na te akcesoria – warto o tym pamiętać.

Oczywiście nie możemy nie wspomnieć o ważnym czynniku, jakim jest koszt gier. Tak, nie ma tu żadnej wymówki – gry są drogie. Ich koszt jest różny, ale ostatecznie to ty decydujesz, czy są warte tych pieniędzy.

Konstrukcja i wyposażenie

Pudełko Nintendo Switch 2 wydaje się być jeszcze mniejsze. Wewnątrz tablet ściśle przylega do krawędzi. Pakiet jest taki sam jak poprzednio: sama konsola, dwa odłączane kontrolery, stacja dokująca, uchwyt na te same kontrolery i przystawki do tych samych kontrolerów.

Od razu rzuca się w oczy, o ile nowy produkt jest większy od Nintendo Switch 1 – i cięższy. Nie mogąc oprzeć się nowoczesnym trendom, nawet duże „N” zrobiło łopatę, chociaż hybrydowa konsola nadal wygląda kompaktowo na tle niezdarnych potworów, takich jak Steam Deck – i to dobrze widzieć. Pamiętajcie jednak, że wasze stare etui nie będzie już pasować – o ile oczywiście nie macie etui na jedno z akcesoriów; na przykład moje etui na Mobapad M6 HD okazało się w sam raz.

Nie ma jednak sensu szczegółowo opisywać tabletu – idea pozostała ta sama, ekran jest ten sam, a „nóżka” z tyłu ponownie zmieniła kształt.

Nintendo Switch 2

O wiele ciekawiej jest spojrzeć na Joy Con – kontrolery, które można podłączyć osobno. Pierwsza iteracja Joy Con nie zgarnęła gwiazdek z nieba – była krytykowana za zawodność i słabą ergonomię. Zasadniczo Joy Con 2 (jeśli możesz je tak nazwać) nie poszły daleko – nadal są to te same kompaktowe kontrolery, które można wykorzystać na różne sposoby. Ale ich rozmiar wzrósł, podobnie jak ich wygoda. Wciąż jednak brakuje ergonomii – Nintendo wyraźnie bardziej dba o rozmiar konsoli. Oznacza to, że będziesz musiał się do nich przyzwyczaić. Pojawiły się jednak ulepszenia – drążki stały się większe i wygodniejsze, wibracje są nieco bardziej wyrafinowane, a co najważniejsze, podłączenie Joy Con do konsoli stało się znacznie wygodniejsze. Nie tylko wygodniejsze, ale i przyjemniejsze.

Przeczytaj również: Recenzja Mobapad M6 HD: Prawdopodobnie najlepszy gamepad dla Switcha

Nintendo Switch 2

Rzecz w tym, że całkowicie zmienił się mechanizm podłączania. Wcześniej podłączaliśmy kontrolery od góry, wsuwając je i wysuwając, ale teraz ten niewygodny system (choć przyznaję, że nie miałem z nim żadnych problemów) został zastąpiony magnesami. Oznacza to, że podłączenie lub odłączenie kontrolerów zajmuje sekundę lub dwie, a mocowanie wydaje się jeszcze bardziej niezawodne. Irytujący luz Nintendo Switch 1 należy już do przeszłości, a magnesy są zaskakująco silne. Być może jest to najlepsza innowacja w nowym produkcie.

Od strony designu nie wydarzyło się nic szczególnego: ten sam Switch jest nadal rozpoznawalny. Brakuje mi chwytliwych elementów, takich jak kolorowe kontrolery, ale akcenty są nadal obecne, a Nintendo Switch 2 nie można pomylić z laptopami, które zalały rynek. I nikt nie pomyli: w ciągu zaledwie tygodnia ta konsola sprzedała się lepiej niż wszystkie urządzenia Steam i ich analogi razem wzięte. I wcale mnie to nie dziwi: wystarczy na nią spojrzeć, by dostrzec jej rodowód. Jest bardziej elegancka, schludna i przyjemniejsza w trzymaniu niż inne analogi – z których wiele jest zresztą droższych.

Ekran i dźwięk

Od momentu ogłoszenia konsoli nurtowało nas jedno pytanie: co z ekranem? Po przyzwyczajeniu się do doskonałego OLED-a z poprzedniej wersji, nie chcieliśmy wracać do plebejskiego LCD. Ale musieliśmy – przynajmniej do czasu pojawienia się nowej iteracji.

Nintendo Switch 2

Powody wyboru tego ekranu są proste: Nintendo chciało dodać VRR, ale w przypadku OLED cena poszybowałaby w górę. Zostało to niedawno potwierdzone przez firmę ASUS, która dokonała tego samego poświęcenia, aby w jakiś sposób ograniczyć koszty ROG Xbox Ally X.

Tak czy inaczej, ekran jest dobry. Tak, nie ma czarnego OLED-a ani jego kontrastów, ale jasność jest wysoka, kolory są nadal bardzo bogate i ogólnie rzecz biorąc, ekran nie może być porównywany do Switcha lub Switch Lite. To nowoczesny, wysokiej jakości wyświetlacz FullHD, który wygląda solidnie nawet na tle OLED, choć tak, pod pewnymi względami wciąż jest gorszy.

Dużo bardziej zaskoczył mnie dźwięk. Tak, dźwięk. Coś się tutaj wyraźnie zmieniło i teraz Switch 2 jest głośniejszy, wyraźniejszy i bardziej obszerny. Wyraźnie wykorzystuje jakąś technologię symulacji dźwięków otoczenia, szczególnie w niektórych grach. To mała rzecz, ale fajna.

Nintendo Switch 2

Interfejs i rozgrywka

Muszę przyznać, że podobnie jak wielu innych, byłem rozczarowany, że interfejs konsoli nie zmienił się zbytnio. Po ośmiu latach nadal chcesz czegoś zasadniczo nowego, ale Nintendo obrało inną ścieżkę. To w dużej mierze ta sama konsola, a wszystkie elementy są nadal na swoim miejscu. Nadal istnieją tylko dwa motywy projektowe (ciemny i jasny) i nadal nie ma folderów. Ale jest też różnica: interfejs stał się bardziej elegancki i kolorowy. Ikony są otoczone tęczowymi obręczami, które przypominają mi elementy interfejsu AI Apple. Ale co najważniejsze, Nintendo zmieniło i naprawiło cyfrowy Sklep, który przestał zwalniać i stał się znacznie wygodniejszy.

Nintendo Switch 2

Możesz teraz wysyłać zrzuty ekranu do aplikacji na smartfonie. Pojawił się czat w grach i to chyba lepszy niż zarówno u Sony, jak i Microsoftu. Wywołujesz go jednym przyciskiem i działa bez zarzutów, nawet bez mikrofonu – ten jest już w konsoli i działa nawet na odległość. Jeśli chcesz, możesz też podłączyć kamerkę internetową – możesz użyć oficjalnej, albo absolutnie dowolnej, która łączy się przez USB. Ta sama swoboda dotyczy kontrolerów – możesz używać zarówno nowych, jak i starych, a nawet innych firm. Jest tylko jedno „ale” – konsola włącza się tylko z nowymi.

Przeczytaj również: Recenzja Logitech Flip Folio: etui na iPada z odłączaną klawiaturą bezprzewodową

Nintendo Switch 2

„A co z grami?” możesz zapytać. W tej chwili nie ma wielu wydań, które naprawdę ujawniają moc konsoli, ale jest już kilka uderzających przykładów. Nie zamierzam dokonywać żadnych porównań z ostrzami PC i ograniczę się do pierwszego Switcha. Uważam, że jednym z najbardziej uderzających przykładów, które Nintendo z jakiegoś powodu zignorowało, jest No Man’s Sky. Otrzymujący regularne aktualizacje kosmiczny symulator już pierwszego dnia wypuścił next-genową łatkę, która za darmo zbliżyła przenośną wersję tytułu do poziomu PS5. Nie żartuję: jeśli nie weźmiesz pod uwagę liczby klatek na sekundę, jakość obrazu jest poza skalą i trudno uwierzyć, że naprawdę grasz w podróży. Inne wydania są również przyjemne wizualnie: Super Mario World, Fast Fusion, Tears of the Kingdom itd. Skok mocy jest ogromny. Co więcej, urządzenie jest teraz lepsze w uruchamianiu wydań Switch 1, które miały trudności. Trzeci Wiedźmin śmiga, Doom Eternal zapomniał o skokach fps. Animal Crossing ładuje się dwa razy szybciej.

Nawiasem mówiąc, możesz teraz grać w gry za pomocą myszy. A dokładniej, możesz używać Joy Con jako myszy – i działają one na każdej powierzchni. Jak dotąd nie zrozumiałem sensu tej sztuczki, chociaż przyznaję, że jej potencjalne zastosowanie w Super Mario Maker 2 może być interesujące.

Ilość pamięci stała się zauważalnie większa: 256 GB to niewiele, ale na konsoli zmieściły się wszystkie moje gry z pierwszego świata, do których zresztą dołączona była karta pamięci. Nie możesz użyć samej karty pamięci – teraz potrzebujesz szybszego microSD Express do 2 TB. Nie mam jeszcze takiej, ale mam wystarczająco dużo miejsca. Cóż, po raz pierwszy…

Oczywiście nie wszystko jest idealne. Nie sposób nie zauważyć, że pogorszył się jeden element – autonomia. Sama konsola stała się większa, ale nie grubsza, a bateria generalnie nie tylko nie stała się lepsza, ale także nie utrzymała tych samych wyników. Jeśli grasz przy maksymalnej jasności, cała bateria może zostać wyczerpana w ciągu trzech godzin, a nawet dwóch – zwłaszcza jeśli, tak jak ja, korzystasz z nowej funkcji oszczędzania baterii, która zatrzymuje ładowanie przy 90%. Dla mnie nie stanowi to problemu – dla mnie „przenośny” oznacza granie na łóżku. Ale jeśli zawsze jesteś w ruchu, dobry power bank to dobry pomysł.

Nintendo Switch 2
Pro Controller 2

Werdykt

Nie wiem jak wy, ale ja jestem zadowolony. Ale w przeciwieństwie do wielu osób nie szukam bzdurnych porównań z tymi wszystkimi steampunkami – od lat dziewięćdziesiątych słowo „handheld” oznacza Nintendo i nawet Sony nie udało się tego zmienić, choć mieli na to szansę. I miło jest podsumować, że chłopaki z Kioto utrzymują markę: to wysokiej jakości, nowoczesna, piękna i potężna konsola. Ale czy powinieneś ją kupić? Wszystko zależy od tego, jak bardzo cenisz ekskluzywne produkty Nintendo. Jeśli nie, to prawdopodobnie nie warto. Dla mnie to pytanie nawet się nie pojawiło.

Przeczytaj również:

OCENY WEDŁUG SEKCJI
Design
9
Materiały
9
Łatwość użytkowania
8
Kompatybilność
8
Cena
8
Wydajność
9
Nie wiem jak wy, ale ja jestem zadowolony. Ale w przeciwieństwie do wielu osób nie szukam bzdurnych porównań z tymi wszystkimi steampunkami - od lat dziewięćdziesiątych słowo "handheld" oznacza Nintendo i nawet Sony nie udało się tego zmienić, choć mieli na to szansę. I miło jest podsumować, że chłopaki z Kioto utrzymują markę: to wysokiej jakości, nowoczesna, piękna i potężna konsola. Ale czy powinieneś ją kupić? Wszystko zależy od tego, jak bardzo cenisz ekskluzywne produkty Nintendo. Jeśli nie, to prawdopodobnie nie warto. Dla mnie to pytanie nawet się nie pojawiło.
Denis Koshelev
Denis Koshelev
Recenzent technologii, dziennikarz gier, entuzjasta Web 1.0. Od ponad dziesięciu lat piszę o technologii.
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów
Inne artykuły
Nie wiem jak wy, ale ja jestem zadowolony. Ale w przeciwieństwie do wielu osób nie szukam bzdurnych porównań z tymi wszystkimi steampunkami - od lat dziewięćdziesiątych słowo "handheld" oznacza Nintendo i nawet Sony nie udało się tego zmienić, choć mieli na to szansę. I miło jest podsumować, że chłopaki z Kioto utrzymują markę: to wysokiej jakości, nowoczesna, piękna i potężna konsola. Ale czy powinieneś ją kupić? Wszystko zależy od tego, jak bardzo cenisz ekskluzywne produkty Nintendo. Jeśli nie, to prawdopodobnie nie warto. Dla mnie to pytanie nawet się nie pojawiło.Recenzja Nintendo Switch 2: Przesuń się, Steam Deck!