Poprosiłem o recenzję myszy Bloody R72 Pro Duo tylko z jednego powodu. O stację dokującą do ładowania, gdy mysz jest nieaktywna. I wydawać by się mogło, że to wielka sprawa, ale faktem jest, że przez ostatnie pół roku tak bardzo przyzwyczaiłem się do… podstawek i stacji ładujących, że po prostu nie potrafię wytłumaczyć ich zalet.

Ta recenzja będzie krótka, bo materiałów o serii R72 mieliśmy już całkiem sporo, zarówno o R72 Ultra, jak i R72 Pro. A Bloody R72 Pro Duo ma identyczną specyfikację jak R72 Pro, jeden do jednego. Cena jest jednak wyższa – ale przynajmniej wiadomo dlaczego. Uwaga spoiler – z powodu stacji ładującej.
TREŚĆ ARTYKUŁU:
Recenzja wideo Bloody R72 Pro Duo
Cena i wyposażenie
Koszt Bloody R72 Pro Duo wynosi $63 / €56, czyli o €7 więcej niż Bloody R72 Pro. Nie podam jednak przykładu, ponieważ proste modele Pro są prawie wszędzie niedostępne.

Różnice i podobieństwa
Wymiary i specyfikacja Bloody R72 Pro Duo są podobne do jej poprzedniczki. Długość 125 mm, szerokość 63 mm, wysokość 40 mm, sensor – PAW3395, prędkość transmisji – 1 ms, odległość – do 10 m, CPI od 50 do 26000, przyspieszenie do 50 G, prędkość śledzenia – 650 IPS, częstotliwość odpytywania – do 1000 Hz. Wytrzymałość przycisków lewo-prawo wynosi 30 milionów kliknięć, a kółka przewijania ponad 800 tysięcy przewinięć.

Żywotność baterii również pozostała bez zmian. Pojemność 300 mAh, czas ładowania – do 90 minut, autonomia na jednym ładowaniu – do 80 godzin. Ale może działać nie tylko bezprzewodowo, ale także przewodowo – ponieważ Type-C pozostaje na korpusie. A zestaw nadal zawiera kable i adapter.

Jedyną zauważalną różnicą są… styki na spodzie. Pasują one do pianki stacji dokującej, a stacja dokująca ładuje mysz. Stacja ma również wskaźniki pojemności baterii wewnątrz Bloody R72 Pro Duo, co jest całkiem fajne. Lepsze takie podświetlenie niż RGB, zgodzisz się.

Jednak to podświetlenie działa tylko wtedy, gdy baza ładująca działa jako… odbiornik USB. Bo tak, to też potrafi. Przełącz tryb myszy, podłącz bazę do laptopa, połóż mysz na bazie raz – i to wszystko, używaj jej!
Zalety
Dlaczego więc jestem tak podekscytowany tą koncepcją? Cóż, oprócz jego wszechstronności? Ponieważ jest to bardzo dyscyplinujące. Faktem jest, że od dłuższego czasu moim głównym zestawem słuchawkowym do pracy jest Jabra Evolve2 65 Flex. Jest bardzo drogi, bardzo profesjonalny, nawet nie zbliża się do gier, ale jest wyposażony w zastrzeżoną bazę ładującą. Chociaż ma również złącze typu C na obudowie.

Uważam, że pozostawienie słuchawek na noc na ładowaniu jest bardzo wygodne i niezawodne. Ponieważ tak naprawdę nie zdejmuję ich w ciągu dnia – pracuję, słucham muzyki i zagłuszam eksplozje za oknem. Tak więc, jeśli masz stację ładującą w jednym miejscu i twoje akcesorium jest tam zawsze, przyzwyczaisz się do tego, że nie musisz go szukać i zawsze masz je naładowane.

Właściwie z tego właśnie powodu kupiłem etui z analogiem MagSafe, tak zwanym MagFit, do mojej Motoroli Edge 50 Ultra. A teraz smartfon jest po prostu namagnesowany do mojego powerbanku EcoFlow Rapid Magnetic, jest w jednym miejscu, zawsze naładowany i nie zgubiony.

Tak samo będzie z myszką. Jak tylko przyzwyczaisz się do kładzenia Bloody R72 Pro Duo na stacji ładującej przed pójściem spać, a nie tylko zostawiania jej na macie, jak to robiłeś wcześniej, zapomnisz, że trzeba ją naładować. Zapomnisz, że jest Type-C, że bateria może umrzeć.

I nie będziesz potrzebować żadnych bezprzewodowych mat, takich jak Logitech, które kosztują fortunę i nigdy nie powinny być zginane, ponieważ mogą się złamać. Nie, wystarczy jakakolwiek podkładka pod mysz. Krwawe maty są w porządku. I znowu, pod każdym innym względem, Bloody R72 Pro Duo jest nadal pre-flagowcem serii R72. Ponieważ istnieje również Bloody R72 Ultra Duo. Ale sytuacja jest taka sama – cechy są z Ultra, ale jest stacja ładująca.

W tym momencie obawiałem się, że będę musiał zbagatelizować pozytywne strony – na przykład mówiąc, że stacja ładująca jest droga lub słabo wykonana. Ale nie, w rzeczywistości jest to jedna z najbardziej przystępnych cenowo markowych opcji dostępnych na rynku.
Podsumowując
Z wielką przyjemnością polecam Bloody R72 Pro Duo. Po prostu ze względu na wyjątkową wygodę. Niewiele modeli na rynku może sprawić, że zapomnisz, że twoja mysz jest faktycznie bezprzewodowa, a nie zasilana eterem lub magicznym pyłem. Ta mysz to potrafi. I właśnie dlatego ją polecam.
Zobacz również:
- Ekspresowa recenzja Cougar Minos Neo: Tania, ale fajna mysz do gier
- Recenzja Logitech G Powerplay 2: Podkładka pod mysz do gier z bezprzewodowym ładowaniem
- Recenzja Razer DeathAdder V3 Pro: Zaawansowana mysz gamingowa

