ASUS Vivobook S14 S3407QA nie jest pierwszym testowanym przeze mnie urządzeniem z procesorem Qualcomm Snapdragon X1 26 100. Wcześniej jednak niezbyt dobrze rozpocząłem swoją znajomość z tą klasą laptopów, gdyż było to urządzenie raczej kompromisowe. Vivobook S14 S3407QA okazał się natomiast bardzo fajny i ciekawy. A w zasadzie tak fajny, jak się spodziewałem widząc urządzenie Qualcomm na Windowsie rok po premierze pierwszych modeli.
To też jest interesujące: Recenzja ASUS Vivobook 16 X1607Q: autonomiczny, wszechstronny, niedrogi

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Recenzja wideo ASUS Vivobook S14 S3407QA
Specyfikacja techniczna
- Ochrona obudowy: MIL-STD 810H
- Wyświetlacz 14″, 2,5K (2560×1600, WQXGA) 16:10, 60 Hz, 400 nitów, 100% sRGB
- Procesor: Snapdragon X X1 26 100
- PAMIĘĆ RAM: 16 GB LPDDR5X
- PAMIĘĆ MASOWA: 512 GB M.2 NVMe PCIe 4.0 SSD
- Kamera przednia: FHD + Windows Hello
- Transmisja danych: Wi-Fi 6E + Bluetooth 5.3
- Porty 2×USB-A 5 Gbit, 2×USB4 Type-C, HDMI 2.1 (TMDS), mini-jack
- Bateria: 70 Wh
- Wymiary: 31,52 x 22,34 x 1,59 cm
- Waga: 1,35 kg
Cena i wyposażenie
Koszt mojej konkretnej wersji, S3407QA, wynosi 780 EUR lub 910 USD. Dotyczy to wersji z systemem Windows (co również wpływa na cenę), 16/512, w której 16 GB jest wlutowane, ale dysk SSD można wymienić.

Laptop dostarczany jest z samym laptopem, a także kartonową „podstawką” z dołączoną instrukcją jej budowy. Do tego dochodzi ładowarka o mocy 65 W. Od razu uprzedzę – nie korzystałem z niej, bo uważam uniwersalność za jedną z głównych zalet laptopów tej klasy. A do ładowania używałem powerbanków o różnych mocach, od 25 do 100 W.
Konstrukcja i złącza ASUS Vivobook S14
Laptop wygląda jednocześnie prosto i elegancko. Jest całkowicie metalowy, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, i wydaje się znacznie ładniejszy. Jednocześnie jest oczywiście bardziej kompaktowy, ponieważ ma 14 cali, a jakość wykonania jest wyższa. Jedyną wizualną cechą, o której mogę pomyśleć, jest logo marki, które jest wygrawerowane bezpośrednio w metalu.

Zawiasy pozwalają na otwarcie laptopa o 180°, a test MacBooka przebiegł bezproblemowo. Zwłaszcza biorąc pod uwagę wycięcie w obudowie.
Zobacz również:
- Recenzja ASUS VA259HGA: niedrogi monitor Full HD do gier z odświeżaniem 120 Hz i Eye Care+
- Recenzja monitora ASUS TUF Gaming VG27WQ3B: Szybka matryca VA, 2K, 180 Hz i przystępna cena
S14 waży 1,35 kg i ma wymiary całkowite 31,52×22,34×1,59 cm. Chciałbym również zwrócić uwagę na certyfikat MIL-STD-810H obudowy – we wszystkim oprócz ochrony przed wilgocią. Przeczytaj szczegółowy artykuł na temat tego certyfikatu, aby dowiedzieć się dlaczego.

Spód laptopa ma dwie wydłużone silikonowe nóżki, z których górna jest wyższa, dzięki czemu pokrywa wchodzi za korpus od dołu. Naturalny wzrost zapewnia również lepszą wentylację. Spód ma również symetryczny zestaw perforacji dla głośników po lewej i prawej stronie.
Złącza laptopa są o krok od ideału. Przynajmniej w przypadku modeli 14-calowych. ASUS Vivobook S14 S3407QA ma więc dwa USB4 z DisplayPort i obsługą zasilania, a także dwa Type-A 10 Gb/s, jedno HDMI 2.1 i połączone gniazdo mini-jack.

Przydałby się czytnik kart pamięci, ale oczekiwanie czegoś takiego w obudowie 14-calowego ultrabooka nie jest zbyt racjonalne.

Ekran ASUS Vivobook S14 S3407QA
Wyświetlacz jest tutaj już na poziomie, którego oczekiwałem. Ponieważ mój poprzedni laptop recenzencki na Qualcomm miał absolutnie nieakceptowalną jakość i charakterystykę ekranu, granie na nim było wręcz nieprzyjemne. Tutaj wszystko jest zupełnie inaczej.

Tak, ma 14 cali, ale to IPS 2.5K (WQXGA 2560×1600 pikseli), proporcje 16:10. Tak, nadal jest to 60 Hz, ale jasność wynosi uczciwe 400 nitów, co oznacza obsługę HDR400 i 100% pokrycie sRGB. Korzystanie z laptopa jest obiektywnie bardzo przyjemne.
Czytaj także:
- Recenzja bezprzewodowej myszy gamingowej ASUS ROG Keris II Origin: Stylowa i niedroga
- Recenzja ASUS ROG Strix G16 (2025) G615: Prawie flagowiec na Blackwell
Wydajność, kompatybilność i pamięć masowa
Pod względem wydajności jest to Qualcomm Snapdragon X X1-26-100. Ta sama przerażająca nazwa, te same 8 rdzeni o częstotliwości 2,97 GHz. Ten sam rdzeń wideo Adreno X1-45, który jest w przybliżeniu równy mocy NVIDIA MX220. Który z kolei jest o połowę mocniejszy od mobilnego GTX 1050. Plus – 16 GB pamięci RAM, z czego część jest oczywiście wykorzystywana jako pamięć wideo.

Oznacza to, że po pierwsze, jesteś ograniczony wydajnością, która nie nadaje się do poważnych zadań. Po drugie, jesteś również ograniczony stabilnością w grach. Bo na przykład gra spoza listy kompatybilności (o czym później), S.T.A.L.K.E.R. Shadow of Chornobyl, i to nie remaster, a oryginał, działa bez problemów, ale z dzikimi artefaktami graficznymi.

Wydajność remastera jest niewystarczająca, więc zapomnijcie o jakimkolwiek Cyberpunku czy nawet Wiedźminie 3. Jednocześnie wszelkiego rodzaju gry casualowe jak Terraria, Songs of Conquest, Death Must Die działają bez żadnych problemów. Możesz nawet z łatwością edytować podstawowe filmy, ponieważ zestaw kodeków od Qualcomm jest doskonały.

Mam jednak pytanie. Jak blisko jest Windows na ARM do wersji Windows X64? Ponieważ mam odpowiedź nie tylko dla mnie osobiście, ale także dla wszystkich. Zapamiętaj stronę Windows on Arm Ready Software. I sprawdź tam, czy program, którego potrzebujesz, znajduje się na liście kompatybilności, ponieważ jest ona najbardziej aktualna ze wszystkich, które znam.

Jest Blender, ale nie ma Lightrooma. Jest Resolve, ale nie ma TopazLabs. Jest Netflix, ale nie ma Spotify. Oczywiście niektóre z wymienionych przeze mnie aplikacji można otworzyć w przeglądarce. Możesz też mieć szczęście i Twój warunkowy YouTube Music na pulpicie uruchomi się idealnie.
Jeśli chodzi o dysk, jest dysk 512 GB PCIe 4.0 x4, ale gniazdo na szczęście nie jest przylutowane.

Klawiatura, touchpad, kamera internetowa
Klawiatura w ASUS Vivobook S14 S3407QA to klawiatura wyspowa z trzema poziomami podświetlenia i skokiem klawiszy na poziomie 1,7 mm. Touchpad jest bardzo obszerny, dokładny i obsługuje gesty. Zamiast prawego przycisku Control, tradycyjnie znajduje się przycisk Copilot – ale można go również zastąpić oprogramowaniem za pośrednictwem Microsoft PowerToys.

Laptop posiada wysokiej jakości kamerę internetową FHD z zasłoną prywatności i modułem podczerwieni dla Windows Hello.

Również interesujące:
- Recenzja ASUS RT-AX52 Pro: Przyzwoity router z Wi-Fi 6 poniżej 65 USD
- Recenzja klawiatury ASUS ROG Azoth X: kosmiczny design, hot swap i wyświetlacz OLED
Oprogramowanie
ASUS Vivobook S14 S3407QA posiada wsparcie dla procesora z NPU powyżej 40 TOPS, gdyż jest to wymóg do działania Copilot+. Dlatego laptop jest dostarczany z preinstalowanymi aplikacjami, które to wykorzystują, głównie do generowania multimediów. Przykładowo, MuseTree to interaktywna tablica, która według producenta ma inspirować do kreatywności.
Tworzysz i łączysz „karty” z ilustracjami generowanymi przez sztuczną inteligencję.
Dostępna jest również aplikacja MyASUS do konfigurowania niestandardowych opcji. Na przykład maksymalny poziom naładowania baterii, prędkość wentylatora lub działanie modułu bezprzewodowego.
Transfer danych

Karta sieciowa to tutaj Qualcomm FastConnect 6900, z obsługą Wi-Fi 6E, 2×2 MIMO, Bluetooth 5.3, a prędkość transferu obok routera ASUS AXE-7800 osiągnęła 700 MB/s w testach pobierania gier na Steam.
Temperatury
Jednym z pozytywnych aspektów zarówno procesorów Qualcomm w ogóle, jak i ASUS Vivobook S14 S3407QA w szczególności, jest czynnik grzewczy. A raczej jego brak. W teście obciążeniowym OCCT procesor rozgrzał się do 80°C przy BARDZO cichym wentylatorze. To najcichszy wentylator, jaki słyszałem w ostatnich latach.

I nawet wtedy dźwięk jest bardzo łatwy do przerwania za pomocą głośników, ponieważ jest Snapdragon Sound, Dolby Atmos, ASUS Audio Booster i wzmocnienie sztucznej inteligencji. Dźwięk jest ogólnie przyjemny, czysty, a nawet basowy. Przykład znajdziecie w recenzji wideo.
Żywotność baterii ASUS Vivobook S14 S3407QA
Podobnie jak wszystkie modele ARM na Windows, S3407QA jest bardzo wytrzymały, z baterią o pojemności 70 Wh, i działa cicho przez ponad 21 godzin podczas oglądania filmów w PCMark Battery Test, nawet przy połowie jasności. Z przyjemnością odnotowuję jednak fakt, że można go ładować nawet z powerbanków o stosunkowo niskiej mocy.

W każdym razie, gdy obciążenie systemu jest mniejsze niż konwencjonalne 20 watów, to znaczy podczas oglądania wideo, pisania na klawiaturze itp. Jest to przydatne, ponieważ możesz mieć „awaryjny” power bank o wyjątkowo dużej pojemności, ale niskiej mocy. Sprawdziliśmy podobny model – są teraz tanie. A laptop może działać na jednym takim power banku przez co najmniej tydzień.
Wyniki
Patrzymy nie tylko na solidną maszynę do pisania, ale na niezawodne centrum multimedialne, które łatwo zabrać ze sobą. Może uruchamiać gry, edytować podstawowe filmy i ma świetną żywotność baterii. Tak, ograniczenia są oczywiste, zarówno pod względem oprogramowania, jak i wydajności. Ale skoro jest ogromna publiczność dla MacBooka Air, będzie też publiczność dla ASUS Vivobook S14 S3407QA. Więc tak, polecam go!
Przeczytaj również:
- Recenzja słuchawek EarFun Tune Pro: Multipoint, ANC i przystępna cena
- Dolby Vision 2: marketingowa fikcja czy technologiczny przełom?
- Czy współczesny człowiek może dożyć 150 lat?
Gdzie kupić ASUS Vivobook S14 S3407QA?

