Przez lata mysz Logitech MX Master była mniej urządzeniem peryferyjnym, a bardziej stałym elementem na biurkach profesjonalistów, którzy żyją wewnątrz swoich komputerów. Jest to de facto wybór, niekwestionowany mistrz wagi ciężkiej myszy produktywności, sprzęt tak ergonomicznie solidny i funkcjonalnie gęsty, że stworzył bazę użytkowników o zaciekłej, niezachwianej lojalności. Każda nowa iteracja wiąże się z ogromnymi oczekiwaniami: jak poprawić doskonałość? Dzięki MX Master 3S Logitech osiągnął stan niemal bezgłośnej, ultra-precyzyjnej błogości. Tak więc, w przypadku MX Master 4 for Mac, odpowiedzią Logitech nie jest radykalne przeprojektowanie, ale wejście w nowy wymiar sensoryczny: haptykę. Wykorzystuje obudowę, którą znamy i kochamy, i dodaje subtelny, konfigurowalny szum, obiecując przepływ pracy, który nie tylko przebiega szybciej, ale także jest bardziej połączony. To odważne, ciche stwierdzenie na rynku, na którym Logitech już dominuje.

Przeczytaj również: Recenzja Logitech MX Master 4: Aktualizacja najlepszej profesjonalnej myszy komputerowej!
TREŚĆ ARTYKUŁU:
Pozycjonowanie
Logitech nie stara się pozyskać nowych konwertytów ze świata gier lub nabywców dbających o budżet; MX Master 4 jest skierowany bezpośrednio do zaawansowanych użytkowników, twórców i osób zajmujących się arkuszami kalkulacyjnymi, którzy już przysięgają na jego poprzedników. Utrzymuje cenę na poziomie 119,99 USD, pozycjonując się jako poważna inwestycja dla tych, których utrzymanie zależy od wydajnej i wygodnej nawigacji na pulpicie. Mysz ta została stworzona z myślą o montażystach wideo szorujących po osiach czasu, projektantach przesuwających po ogromnych płótnach i programistach żonglujących wieloma wirtualnymi pulpitami. Jak na ironię, jej konkurencją jest jej własny rodowód.
Głównym pytaniem dla większości nie jest to, czy MX Master 4 jest świetną myszą – jest, jednoznacznie – ale czy jej nowa torba sztuczek, głównie haptyczne sprzężenie zwrotne i nowy pierścień akcji, oferuje wystarczająco namacalne korzyści, aby uzasadnić aktualizację z wciąż doskonałego MX Master 3S. W szczególności dla użytkowników komputerów Mac, MX Master 3S idzie również łeb w łeb z Magic Trackpadem firmy Apple, oferując inną ergonomiczną filozofię, która przedkłada wyrzeźbiony uchwyt nad płaską powierzchnię opartą na gestach.
Przeczytaj również: Recenzja Logitech Signature Slim Solar+ K980 – bezprzewodowa klawiatura, która nigdy nie wymaga ładowania!

Projekt
Z daleka MX Master 4 jest nie do odróżnienia od swojego starszego brata i to dobrze. Zachowuje kultowy, duży, praworęczny kształt, który kaskadowo opada w dół, dopasowując się do naturalnego konturu dłoni, zapewniając wsparcie, które trwa przez cały dzień pracy bez zmęczenia. Jednak po bliższym przyjrzeniu się, subtelne, ale znaczące zmiany materiałowe stają się widoczne. Miękka w dotyku guma zdobiąca poprzednie modele, która z czasem mogła ulec degradacji lub stać się lepka, została w przemyślany sposób zastąpiona. Główny korpus jest teraz wykonany z bardziej wytrzymałego twardego plastiku, podczas gdy podpórka pod kciuk jest pokryta gęstym, przyczepnym silikonem, który sprawia wrażenie zarówno wysokiej jakości, jak i trwałości. Główne panele zatrzaskowe mają nowe, matowe, półprzezroczyste wykończenie, dodając odrobinę wizualnego wyrafinowania.

Najbardziej znaczącą zmianą konstrukcyjną jest przeniesienie przycisku gestów. Wcześniej ukryty prawie niewidocznie w podpórce pod kciuk, jest teraz wyraźnym, dedykowanym przyciskiem znajdującym się tuż pod poziomym kółkiem przewijania. Sprawia to, że jest on znacznie bardziej przemyślany i łatwiejszy do aktywacji, przekształcając go z funkcji, o której możesz zapomnieć, w kluczową część doświadczenia użytkownika. Dwa główne przyciski kciuka znajdują się dokładnie tam, gdzie oczekuje ich twoja pamięć mięśniowa, a wspaniałe, obrabiane maszynowo aluminiowe kółka przewijania nadal wyglądają i działają jak precyzyjne instrumenty. Mysz waży około 150 gramów i jest bardzo lekka; nie została zaprojektowana do szaleńczych, nerwowych ruchów w grach FPS, ale do celowej, kontrolowanej nawigacji. Jest to mysz, która czuje się pewnie i celowo na Twoim biurku.
Przeczytaj również: Recenzja klawiatury YUNZII QL75 Retro Typewriter: Nowoczesna konstrukcja mechaniczna z estetyką vintage

Specyfikacja
Pod dobrze znaną maską Logitech wprowadził kilka kluczowych aktualizacji. Mysz łączy się teraz za pośrednictwem nowoczesnego odbiornika USB Logi Bolt, co jest mile widzianą aktualizacją, która oferuje bezpieczniejsze i stabilniejsze połączenie niż starszy standard Unifying i umożliwia sparowanie jej z innym nowoczesnym sprzętem Logitech, takim jak klawiatura MX Mechanical, za pomocą jednego klucza sprzętowego. Dla tych, którzy wolą zrezygnować z klucza sprzętowego, pozostaje łączność Bluetooth, a funkcja Easy-Switch umożliwia sparowanie myszy z maksymalnie trzema różnymi urządzeniami – MacBookiem, iPadem i komputerem PC – z płynnym przełączaniem za naciśnięciem jednego przycisku.

Czujnik Darkfield pozostaje gwiazdą, a jego DPI osiąga teraz imponujące 8000, zapewniając płynne śledzenie praktycznie na każdej powierzchni, w tym na czystym szkle. Żywotność baterii jest oceniana na wyjątkowe 70 dni na pełnym naładowaniu USB-C, chociaż włączenie nowego silnika haptycznego na wyższych ustawieniach rozsądnie skróci tę żywotność.
Nowym komponentem jest Haptic Sense Panel, mały silnik zintegrowany z podpórką pod kciuk, który zapewnia wibracyjne sprzężenie zwrotne. Ciekawym pominięciem w przypadku urządzenia premium jest brak kabla ładującego USB-C w pudełku dla niektórych pakietów, co jest niewielkim, ale zauważalnym środkiem oszczędnościowym. Co więcej, częstotliwość odpytywania myszy jest zablokowana na 125 Hz, co jest decyzją podjętą w celu maksymalizacji żywotności baterii. Choć doskonale nadaje się do zadań związanych z produktywnością, użytkownicy z monitorami o wysokiej częstotliwości odświeżania mogą zauważyć, że ruchy kursora nie są tak płynne, jak w przypadku myszy do gier o wysokiej częstotliwości odświeżania.
Przeczytaj również: Recenzja bezprzewodowej klawiatury Canyon HKB-W11: Warto przyjrzeć się bliżej
W użyciu
Korzystanie z MX Master 4 to doświadczenie zdefiniowane przez wyrafinowane tarcie i nowe sprzężenie zwrotne. Kółko przewijania MagSpeed pozostaje triumfem inżynierii, automatycznie przełączając się z precyzyjnego, karbowanego przewijania wiersz po wierszu na niemal beztarciowe, hiperszybkie obracanie za pomocą szybkiego pstryknięcia, pozwalając Ci przebrnąć przez tysiące wierszy kodu lub długi dokument w kilka sekund. Główne kliknięcia są wyciszone (prawie wyciszone), przeniesione z wersji „S”, ale nowe przyciski są ciaśniejsze i mają wyższy profil akustyczny niż poprzednie modele.
Prawdziwą historią jest jednak haptyka. Włączony za pomocą oprogramowania Logi Options+, silnik haptyczny dodaje subtelne, satysfakcjonujące brzęczenie do szeregu działań. Gdy dojdziesz do końca przewijania, kółko daje delikatne kopnięcie. Gdy przełączasz się między wirtualnymi pulpitami za pomocą gestu, mysz potwierdza akcję wibracją.

Przeniesiony przycisk gestów jest teraz powiązany z nową funkcją oprogramowania o nazwie Action Ring, ekranowym menu promieniowym, które zapewnia natychmiastowy dostęp do konfigurowalnych skrótów. Przytrzymując przycisk i przesuwając mysz w określonym kierunku, możesz uruchomić aplikację, włączyć makro lub uruchomić polecenie systemowe, a każde działanie zostanie potwierdzone impulsem dotykowym. Zmienia to mysz w potężne centrum dowodzenia, szczególnie dla użytkowników komputerów Mac, którzy mogą zmapować ją do funkcji takich jak Mission Control lub określonych narzędzi aplikacji, zmniejszając zależność od skrótów klawiaturowych. W niektórych wczesnych raportach zauważono jednak, że działanie myszy z funkcją uniwersalnego sterowania Apple może być niespójne, co jest wadą oprogramowania, która, miejmy nadzieję, zostanie naprawiona w przyszłych aktualizacjach.
Przeczytaj również: Recenzja klawiatury i myszy Logitech MK250 Wireless Combo
Oprogramowanie
Oprogramowanie Logi Options+ to nie tylko akcesorium; to mózg MX Master 4 i jest wymagane do odblokowania pełnego, potężnego potencjału myszy. To tutaj programujesz pierścień akcji, decydując o tym, co robi każdy ruch kierunkowy w skali globalnej lub dla poszczególnych aplikacji. Możesz kontrolować oś czasu w Final Cut Pro, przełączać narzędzia w Photoshopie, a następnie zarządzać kartami w Chrome, a mysz inteligentnie przełącza profile podczas przełączania aplikacji. Oprogramowanie jest również domem dla Smart Actions, podejścia Logitech do makr, umożliwiając tworzenie niestandardowych przepływów pracy w celu automatyzacji powtarzalnych zadań. Dodanie haptycznego sprzężenia zwrotnego sprawia, że te makra są bardziej niezawodne, ponieważ mysz brzęczy, aby potwierdzić pomyślne uruchomienie makra.

Jednak oprogramowanie nigdy nie jest wystarczająco dopracowane, aby mysz czuła się jak prawdziwie natywna część systemu. Nie jest jasne, czy jest to wina Logitecha za nienadążanie za aktualizacjami macOS, czy też Apple za uczynienie swojego ekosystemu wyzwaniem dla sprzętu innych firm, ale wynik jest taki sam: sporadyczne, ale irytujące czkawki oprogramowania. Od czasu do czasu użytkownicy mogą otrzymywać irytujące powiadomienia, powtarzające się prośby systemu o przyznanie uprawnień, które zostały już przyznane, a w najgorszych przypadkach nagłą amnezję, w której aplikacja traci wszystkie starannie wykonane dostosowania, zmuszając Cię do rozpoczęcia od nowa.
To właśnie to ciągłe tarcie oprogramowania służy jako przypomnienie, że korzystasz z dodatku innej firmy i jest jednym z powodów, dla których niektórzy użytkownicy nadal preferują Magic Mouse firmy Apple, która nie wymaga żadnych dodatkowych aplikacji, aby działać bezbłędnie, choć ma znacznie mniej funkcji i ergonomiczny komfort. Co więcej, zależność od Logi Options+ może być znaczącą przeszkodą w środowiskach korporacyjnych, w których polityka IT ogranicza instalację aplikacji innych firm.
Werdykt
Logitech MX Master 4 dla komputerów Mac robi to, co wydawało się prawie niemożliwe: bierze produkt, który był już na szczycie swojej kategorii i czyni go znacznie lepszym. Przejście na trwalsze materiały rozwiązuje kwestię długotrwałego zużycia, a przeniesiony przycisk gestów sprawia, że potężna funkcja jest znacznie bardziej dostępna.
Dla każdego użytkownika Maca poszukującego nowej, najwyższej klasy myszy produktywnej, MX Master 4 jest bezdyskusyjnie najlepszym wyborem, pod warunkiem, że możesz tolerować okazjonalne dziwactwa oprogramowania. Dla tych, którzy już używają MX Master 3S, decyzja o aktualizacji jest bardziej zniuansowana. Podstawowe wrażenia z przewijania i wskazywania pozostają w dużej mierze niezmienione. Aktualizacja jest dla tych, którzy są podekscytowani perspektywą bardziej dotykowego interfejsu opartego na sprzężeniu zwrotnym i którzy są gotowi zainwestować czas w dostosowanie nowych funkcji oprogramowania do swoich konkretnych potrzeb.
