W tym roku przetestowałem tak wiele klawiatur, że wszystkie zaczynają się zlewać w mojej głowie. Ale jedno jest pewne: Clevetura CLVX 1 nie zostanie zapomniana w najbliższym czasie. Jej koncepcja jest odświeżająco oryginalna – co by było, gdybyśmy wbudowali touchpad bezpośrednio w klawiaturę? Nie potrzebujesz myszki. Kuszące, prawda? Większość z nas lubi trzymać ręce na klawiszach tak często, jak to możliwe. Wydaje się, że to idealna odpowiedź. A może jednak?

TREŚĆ ARTYKUŁU:
Pozycjonowanie
Rzadko spotyka się coś naprawdę innowacyjnego – produkt, który nie ma swojego odpowiednika. CLVX 1 jest dokładnie taki. Nie ma nic podobnego. Jasne, Logitech K400 Plus lub Microsoft All-in-One Media Keyboard próbowały osiągnąć coś podobnego, po prostu umieszczając touchpad obok klawiszy, ale to nie jest podobny pomysł.
Jedyną rzeczą, którą mogę porównać, jest cena: 249,00 USD. Drogo, tak – ale czego się spodziewałeś po czymś tak niszowym?
Przeczytaj również: Recenzja klawiatury Womier SK75 TMR: Przełączniki magnetyczne, TMR i łączona wymiana podczas pracy
Design
Główna idea – przekształcenie samej klawiatury w touchpad – oznacza, że powierzchnia musi być jedwabiście gładka, a jednocześnie wygodna do pisania. O dziwo, projektantom się to udało.
Jest to ultracienka klawiatura klasy premium, która ucieszy entuzjastów klawiatur do laptopów. Fani klikających przełączników mechanicznych będą jednak musieli westchnąć i przejść dalej – ta klawiatura nie jest dla nich.
To pełnowymiarowa klawiatura, choć w przygotowaniu jest już model kompaktowy. Poza swoją główną imprezową sztuczką, sprawdza każde pole: Łączność Bluetooth i USB, szybkie przełączanie między trzema urządzeniami, a nawet dwa fizyczne przyciski myszy.

Wizualnie klawiatura wygląda oszałamiająco – zwłaszcza mój model For Mac. Jest to rzadka wysokiej klasy klawiatura z przełącznikiem nożycowym, która nie została wyprodukowana przez firmę Logitech i nie ma tu żadnych cięć kosztów. Rama łączy w sobie anodyzowane aluminium i poliwęglan, podczas gdy nakładki na klawisze wykonane są z wysokiej jakości tworzywa ABS.
Pisanie
Zacznijmy od podstaw: pisania. Ponieważ bez względu na to, jak wymyślna jest klawiatura, jeśli pisanie na niej jest okropne, jest ona martwa w momencie przybycia. Na szczęście CLVX 1 jest świetna w użyciu. Właściwie to zaskakująco dobrze.
Spodziewałem się pewnych kompromisów, ale jest to jedna z najwygodniejszych klawiatur nożycowych, na jakich kiedykolwiek pisałem. Jestem przyzwyczajony do klawiszy MX firmy Logitech, z wyprofilowanymi zagłębieniami klawiszy, które prowadzą palce podczas pisania dotykowego. Klawiatura CLVX 1 dla komputerów Mac tego nie ma – wszystkie klawisze są płaskie i gładkie, aby dostosować się do funkcji touchpada. Mimo to nie pomyliłem się bardziej niż zwykle. Mechanizm nożycowy jest wyraźny, pewny i porównywalny z tym, czego oczekiwałbym od klawiatury MacBooka Pro.
Moja wersja ma legendy klawiszy specyficzne dla komputerów Mac, ale funkcjonalnie jest identyczna z modelem Windows i działa doskonale na wszystkich urządzeniach. Dlaczego ma to znaczenie? Ponieważ wersja na Maca jest jedyną w kolorze białym – i znam już ludzi, którzy są gotowi żyć z „niewłaściwymi” symbolami klawiszy tylko dla tego projektu.
Przeczytaj również: Recenzja klawiatury ASUS ROG Strix Scope II X: Obsługa Hot-Swap, czysty design i przystępna cena

Touchpad
Teraz najważniejsze pytanie – czy to faktycznie działa?
Tak. I to pięknie. Gdy tylko zaczniesz przesuwać palcami po klawiszach, CLVX 1 natychmiast przełączy się w tryb touchpada. Obsługuje on wszystkie znane gesty macOS, więc użytkownicy laptopów poczują się jak w domu.
Zintegrowany touchpad zajmuje większość powierzchni i działa zaskakująco dobrze. Oczywiście nie jest tak gładki jak szklany gładzik MacBooka, ale jest znacznie płynniejszy niż się spodziewałem – zwłaszcza biorąc pod uwagę, że technicznie rzecz biorąc, pocierasz palcami o klawisze. Już dawno wyrosłem z plastikowych touchpadów, ale ten bije na głowę to, co znajdziesz w większości budżetowych laptopów.
Stoi za nim sprytny system, który automatycznie wykrywa, czy piszesz na klawiaturze, czy gestykulujesz – i robi to dobrze w 97% przypadków. Od czasu do czasu zabłąkany dotyk przesunie kursor, ale te momenty są rzadkie. Rzadziej niż się spodziewałem, szczerze mówiąc.

Aplikacja
Po wyjęciu z pudełka klawiatura działa w systemie Windows, ale aby włączyć funkcje touchpada na komputerze Mac, będziesz potrzebować aplikacji TouchOnKeys. Na szczęście jest ona dostępna na wszystkich głównych platformach i jest całkiem dobra.
Aplikacja pozwala kontrolować podświetlenie RGB, które dynamicznie reaguje na dotknięcia i gesty. Automatycznie obsługuje również aktualizacje oprogramowania układowego.

Możesz tworzyć nieograniczone profile z niestandardowymi ustawieniami dla określonych programów – czy to Microsoft Office, czy Adobe Photoshop. Gesty mogą być ponownie mapowane lub dostosowywane; możesz przypisać unikalne funkcje do przeciągnięć trzema lub czterema palcami lub nagrać spersonalizowane skróty.
Istnieją również programowalne suwaki dotykowe: domyślnie lewy reguluje jasność podświetlenia, a prawy głośność, ale oba można ponownie przypisać.
Jedną z wyróżniających się funkcji aplikacji jest tak zwana adaptacyjna inteligencja – system oparty na sztucznej inteligencji, który rzekomo uczy się twojego stylu pisania. Po około 10 000 naciśnięć klawiszy klawiatura dostraja swoją czułość, aby lepiej rozróżniać pisanie i gesty dotykowe. Niezależnie od tego, czy jest to prawdziwa „sztuczna inteligencja”, czy tylko inteligentna kalibracja, działa płynnie i cicho w tle.

Werdykt
Clevetura CLVX 1 to bez wątpienia ciekawostka – próba wynalezienia koła na nowo dla problemu, który według niektórych nigdy nie istniał. Nie jestem jednak przekonany, czy to sprawiedliwe.
Jest coś magicznego w możliwości pracy bez odrywania palców od klawiszy, a CLVX 1 doskonale sobie z tym radzi. W połączeniu z narzędziami takimi jak rcmd, naprawdę zmienia to Twój przepływ pracy.
Naprawdę nie ma na co narzekać – może z wyjątkiem ceny. Ale nawet to jest zrozumiałe. Tak wyjątkowy i niemasowy projekt musi jakoś uzasadniać swoje koszty.

