Root NationSamochodyRecenzje samochodówPierwsze wrażenia z Toyoty bZ4X: krótka jazda próbna po drogach

Pierwsze wrażenia z Toyoty bZ4X: krótka jazda próbna po drogach

-

Zanim zaczniemy, chcielibyśmy podziękować firmie Panasonic za wsparcie przy produkcji tego filmu, a także firmie Toyota za umożliwienie nam przetestowania elektrycznego crossovera Toyota bZ4X. Nakręciliśmy też już i opublikowaliśmy jazdę próbną hybrydowego crossovera RAV4 GR Sport z napędem na wszystkie koła. Linki do obu filmów znajdziesz w opisie poniżej. Teraz czas przyjrzeć się bliżej w pełni elektrycznemu modelowi bZ4X.

Toyota bZ4X title

Film z jazdy próbnej Toyoty bZ4X

Nie chcesz czytać tekstu? Obejrzyj nasz film!

Jazda próbna Toyoty bZ4X: recenzja pisemna

Właśnie w tej kwestii mój pilot, Vladyslav Surkov, i ja mieliśmy różne zdania. Częściowo wynika to z wyboru trasy testowej przez Toyotę. Zamiast oceniać ten crossover, który jest wyraźnie nastawiony na jazdę miejską, w środowisku, do którego został stworzony, zabrano nas na autostrady i nieutwardzone drogi. Crossovery są zaprojektowane do różnych celów, a model bZ4X lepiej opisać jako samochód osobowy o zwiększonym prześwicie. Jego zawieszenie jest dostrojone raczej do typowych nierówności dróg miejskich niż do długich tras autostradowych czy wyboistych dróg podmiejskich.

Toyota bZ4X

To podejście ma sens. Nie testowaliśmy wersji Touring, która jest pozycjonowana jako bardziej terenowy elektryczny SUV. Zamiast tego jechaliśmy standardowym bZ4X. W związku z tym nie mieliśmy zamiaru zabierać go na wydmy, tak jak to zrobiliśmy z RAV4. Po prostu ruszyliśmy w stronę Kijowa, głównie prostym odcinkiem drogi – i mimo to udało nam się odkryć sporo wartych uwagi cech.

Toyota bZ4X

Pierwsza kwestia to sztucznie ograniczona prędkość maksymalna auta. Udało nam się osiągnąć 167 km/h na zjeździe i nieco poniżej 160 km/h na płaskim terenie. To ograniczenie nie służy wyłącznie bezpieczeństwu kierowcy. Wygląda na to, że ma ono przede wszystkim zapobiegać przegrzaniu układu napędowego. W rezultacie kierowcy powinni być przygotowani na to, że w pewnym momencie pojawi się ostrzeżenie o przegrzaniu systemu i ograniczeniu mocy. Kiedy to się stanie, prędkość auta jest praktycznie ograniczona do około 130 km/h. Na autostradzie znacznie wpływa to na możliwości wyprzedzania – w rzeczywistości zamiast wyprzedzać inne auta, częściej to ciebie wyprzedzają.

Toyota bZ4X

Warto jednak podkreślić też pozytywny aspekt – a mianowicie sposób, w jaki elektryczny układ napędowy zapewnia przyspieszenie z miejsca. Szczerze mówiąc, nie potrafię wyjaśnić dlaczego, ale przyspieszenie wydaje się znacznie bardziej płynne, co znacznie mniej obciąża układ przedsionkowy. Na przykład w RAV4 zrobiło mi się niedobrze, gdy Surkov przyspieszył od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy. Ten sam dyskomfort odczuwałem w innych autach hybrydowych z powodu ich szczególnie gwałtownego początkowego przyspieszenia. Natomiast bZ4X osiąga te same wyniki w znacznie płynniejszy i bardziej stopniowy sposób.

Toyota bZ4X

W bZ4X ten problem praktycznie nie występował. Wciąż czułeś przyspieszenie, ale nigdy nie było to nieprzyjemne. Okazało się to ważną zaletą, zwłaszcza że pomogło zrównoważyć niektóre niedociągnięcia naszej konkretnej wersji bZ4X. Jednym z nich był hałas w kabinie przy prędkościach powyżej 80 km/h, co jeszcze bardziej podkreśla miejski charakter tego auta. Poziom hałasu w kabinie był wyraźnie wyższy niż w RAV4. Jest to szczególnie uderzające, biorąc pod uwagę, że RAV4 to hybryda, co oznacza, że pasażerowie są narażeni zarówno na hałas silnika, jak i odgłosy z drogi. W bezpośrednim porównaniu bZ4X przepuszczał więcej hałasu do kabiny, przez co rozmowy wymagały znacznie głośniejszego mówienia.

Toyota bZ4X

Dla mnie to jak wyświetlacz AMOLED bez funkcji Always-On Display. W takim przypadku prawie lepiej byłoby w ogóle nie dodawać tej funkcji, niż wdrażać ją w tak ograniczony sposób. Nie jestem nawet pewien, czy zależy to od wersji wyposażenia – może nie. To samo dotyczy schowka przed fotelem pasażera. A raczej jego braku. Tak, auto w tym przedziale cenowym nie ma tradycyjnego schowka. Chyba że po prostu coś przeoczyliśmy. Ostateczną ocenę zostawimy sobie na później, aż będziemy mieli okazję przeprowadzić bardziej kompleksowy test w typowych warunkach jazdy miejskiej.

Toyota bZ4X

Mogę też potwierdzić, że w wnętrzu zastosowano raczej proste materiały – to kwestia często poruszana przez recenzentów i widzów na YouTube. Nie jest to jednak niczym niezwykłym w przypadku Toyoty, bo wielu właścicieli i recenzentów zauważa, że marka ta od zawsze przedkłada trwałość nad luksusowe materiały we wnętrzu. Z drugiej strony ogólny projekt wnętrza jest nowoczesny, dobrze przemyślany i ergonomicznie rozplanowany. Pod tym względem nie ma się do czego przyczepić.

Toyota bZ4X

Największą wadą okazała się jednak wytrzymałość akumulatora. Na podróż powrotną dostaliśmy auto z akumulatorem naładowanym do 67%. Ogólnie rzecz biorąc, samochody elektryczne nie są zbyt wydajne przy długotrwałej jeździe z dużą prędkością. Na autostradach, gdzie ruch zazwyczaj toczy się z prędkością 150–160 km/h, pojemność akumulatora wyczerpuje się znacznie szybciej. W takich warunkach akumulator o pojemności 57 kWh może się wyczerpać w ciągu około trzech do czterech godzin ciągłej jazdy międzymiastowej. Z punktu widzenia użyteczności na długich dystansach jest to dalekie od ideału.

Toyota bZ4X

Z drugiej strony, bZ4X ma dwie bezprzewodowe ładowarki do smartfonów – czyli dwa razy więcej niż RAV4. Przestrzeń bagażowa jest też wyraźnie większa, co daje wyraźną przewagę w codziennym użytkowaniu. Nie poświęciliśmy zbyt wiele czasu na ocenę klimatyzacji, głównie dlatego, że po prostu nie mieliśmy już na to siły. Ogólnie jednak poziom automatyzacji i łączności tego auta zrobił na nas pozytywne wrażenie. Jest wyposażony we wszystkie niezbędne systemy wspomagania kierowcy, bezprzewodową integrację ze smartfonem oraz szereg innych funkcji zwiększających wygodę. Omówimy je bardziej szczegółowo w pełnej recenzji.

Jazda próbna Toyotą bZ4X: podsumowanie

Model bZ4X można nazwać crossoverem, ale z pewnymi zastrzeżeniami. W praktyce lepiej postrzegać go jako samochód osobowy z napędem na tylne koła, który ma zwiększony prześwit i wystarczający skok zawieszenia, by radzić sobie z typowymi nierównościami na miejskich drogach. Jego podwozie jest wyraźnie dostrojone raczej do dobrze utrzymanych dróg niż do trudnego terenu. Przejazd modelem bZ4X zaraz po jeździe RAV4 utrudnił mi ocenę tego auta wyłącznie na podstawie jego własnych zalet, zwłaszcza że oba modele plasują się w podobnym przedziale cenowym.

Toyota bZ4X

Mimo to bZ4X ma kilka mocnych stron. Jego płynne, liniowe przyspieszenie sprawia, że jest zauważalnie wygodniejszy dla pasażerów wrażliwych na gwałtowne zmiany tempa, a do tego oferuje typowe zalety związane z nowoczesnym samochodem elektrycznym z akumulatorem. To model, który można polecić kupującym, którzy konkretnie szukają auta elektrycznego i w pełni rozumieją zalety oraz ograniczenia tego typu napędu. Jednocześnie chcielibyśmy też mieć okazję przetestować bZ4X Touring, który jest pozycjonowany jako bardziej wszechstronny elektryczny SUV i może oferować inne wrażenia z jazdy.

Toyota bZ4X

Jeśli chcesz pomóc to zmienić, śmiało zostaw komentarz na temat bZ4X – każda opinia i dyskusja są mile widziane. Z pewnością nie miałbym nic przeciwko, żeby spędzić trochę czasu za kierownicą wersji Touring. Ciekawi mnie też, czy bZ4X jest wyjątkowo wygodny dla mojego układu przedsionkowego, czy też jest to cecha wspólna dla wszystkich samochodów elektrycznych. Jeśli więc masz doświadczenie z tym modelem – albo ogólnie z autami elektrycznymi – chętnie poznam Twoje przemyślenia w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Comments
Najnowsze
NajstarszeNajwięcej głosów